niedziela, 7 lipca 2019

Las zna twoje imię. Alaitz Leceaga. Wydawnictwo Albatros

"Można zmusić kogoś, żeby mieszkał w jakimś miejscu, ale nie można go zmusić, by czuł się w nim jak u siebie w domu"


Mamy koniec lat dwudziestych ubiegłego wieku. Bliźniaczki Estrella i Alma prowadzą uprzywilejowane życie jako córki markiza Zuloaga, właściciela dworu i kopalni żelaza w niewielkiej wiosce. Dorastają w luksusie i w otoczeniu imprez, ale ich życie wcale nie jest beztroskie, gdyż zostały naznaczone piętnem przepowiedni, według której jedna z nich umrze, zanim skończy piętnaście lat. Dziewczyny są spadkobierczyniami niezwykłego daru przekazywanego w żeńskiej linii rodziny z pokolenia na pokolenie.


Mimo, iż są bliźniaczkami bardzo się od siebie różnią. Alma to delikatna, spokojna, wręcz idealna córka, którą wszyscy uwielbiają, natomiast Estrella to buntowniczka o gwałtownym usposobieniu.
"Trzeba być bardzo odważnym, by trwać u twojego boku Estrello. Nie z powodu nazistów, wolframu czy magii. Chodzi o Ciebie, o to jaka jesteś."
Jednak obie, podobnie jak babcia Soledad, mają dziwny dar, pozwalający kontrolować naturę oraz komunikować się ze zmarłymi.
„Gdy wreszcie podeszłam do swojego łóżka, on tam leżał, na poduszce, dokładnie w tym samym miejscu, o którym mówiła Alma: naszyjnik ze szmaragdem, który babcia Soledad mi zostawiła, zanim skoczyła do morza. I w ten sposób odkryłam, że moja siostra Alma potrafiła rozmawiać ze zmarłymi.”
Dorastające dziewczęta muszą się też mierzyć z trudnymi realiami świata, w którym wciąż główne role grają mężczyźni, a kobiety muszą ciągle udowadniać swoją wartość i walczyć (na tyle, na ile mogą) o swoje prawa.
"Ale on jest mężczyzną, a mężczyźni mogą robić, co im się podoba. Oni mogą decydować, podczas gdy nam pozostaje tylko się z tym godzić. Może nie jest to sprawiedliwe, ale tak funkcjonuje świat"

Historia opowiedziana przez hiszpańską pisarkę Alaitz Leceaga jest naprawdę niezwykła, tajemnicza, niepokojąca i bardzo wciągająca.
Autorka doskonale wykreowała postacie, zwłaszcza te kobiece, ukazując ich odwagę, mądrość, siłę i determinację w świecie zdominowanym przez mężczyzn.
To połączenie dramatu obyczajowego z literaturą grozy oraz mrocznej sagi rodzinnej. Do tego elementy magii oraz odwołania do znanych motywów i symboli.

"Las zna twoje imię" to niezwykle udany debiut Alaitz Leceaga. Polecam.


Las zna twoje imię. Alaitz Leceaga.
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 576 stron
Data premiery: 19 czerwca 2019 roku

17 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że książka od razu mnie zaciekawiła. Lubie takie historie i jestem przekonana, że ta również wciągnęłaby mnie na kilka wieczorów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa historia, muszę przeczytać koniecznie :) Miłego poniedziałku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak zwykle cudne zdjęcie! to do książki trochu mnie grubość przeraża ale może kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie klimaty, więc jestem jak najbardziej na tak.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo chętnie sięgam po sagi, lubię wielopokoleniowe historie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo zapowiada się świetna książka. Lubię takie tajemnicze i wciągające książki. Fajnie sie, je czyta i nie można się od nich oderwać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się bardzo ciekawi, już mam ochotę na jej przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie moje klimaty, ale mysle ze wciagnie nie jednego czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już po lekturze, i przyznaję, że jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kolejna ciekawa książka do przeczytania, uwielbiam rodzinne historie podszyte tajemnicą

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się! Chetbie poznala bym tę książke osobiście

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam, że wydaje się bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekne zdjecie :) ten kosz mega

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś bardzo lubiłam czytać takie opowieści.A teraz no cóż ciągle brak czasu a i oczy nie te.Pięknie opisujesz i zachęcasz do czytania.Może za kilka lat gdy już wnuki będą samodzielne
    przypomnę sobie o tej książce.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. co za tomisko! ale dobrej literatury nigdy zbyt wiele :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)