sobota, 13 kwietnia 2019

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle. Stuart Turton

„- Twierdzi pan, że aby uciec muszę się stać kimś innym?
- Twierdzę, że każdy człowiek żyje w klatce, którą sam sobie zbudował."



"Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" to niezwykle intrygujący, wciągający debiut Stuarta Turtona, który łączy w sobie elementy thrillera psychologicznego, klasycznego kryminału w stylu retro, powieści obyczajowej oraz fantasy.
Niesamowita zagadka i intryga jakich mało.
Oryginalna, skomplikowana fabuła przedstawiona z różnych perspektyw i zaskakujące zwroty akcji.
Adrenalina podczas czytania gwarantowana!


„O jedenastej wieczorem Evelyn Hardcastle zostanie zamordowana. Masz osiem dni i osiem wcieleń. Pozwolimy ci odejść pod warunkiem, że odkryjesz, kto jest zabójcą. Zrozumiano? W takim razie zaczynamy…”

Evelyn Hardcastle będzie umierać każdego dnia, aż do momentu, gdy ktoś odkryje, kim jest jej zabójca. Wśród gości zaproszonych do Blackheath jest kilku ludzi, którzy próbują to zrobić. Nie mają równych szans ani takich samych możliwości. Stale przeżywają ten sam dzień, usiłując rozwiązać zagadkę, lecz każdy wieczór nieubłaganie przeszywa dźwięk wystrzału z rewolweru…
Jeśli Aiden Bishop nie zwycięży w wyścigu o odkrycie tożsamości mordercy, nigdy nie opuści posiadłości. Ma osiem szans: każdego ranka przez osiem dni obudzi się w ciele innego gościa... Jeśli nie uda mu się znaleźć zabójcy, cały cykl zacznie się od początku. I znów będzie musiał odkrywać, kim są jego przeciwnicy i który z nich pod eleganckim ubraniem skrywa śmiertelnie ostry nóż…

 "Gdy masz mało informacji, jesteś ślepy, gdy za dużo, zostajesz oślepiony."


„Nic lepiej niż maska nie odkrywa prawdziwej natury człowieka.”

Historia absolutnie nieszablonowa. Tempo akcji jest szybkie, trzeba uważać, by się nie zgubić, gdyż autor stworzył naprawdę niesamowitą, misternie utkaną intrygę. Zadbał o detale, tuż żadne słowo nie jest przypadkowe.
Stuart Turton pisze barwnym, plastycznym językiem i posiada niezwykłą umiejętnością sprawnego manipulowania czytelnikiem. Postawił sobie bardzo wysoką poprzeczkę tym książkowym debiutem, Ciekawa jestem czy kolejna jego powieść będzie na równie dobrym poziomie.

Bardzo polecam „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle”.
To trzeba przeczytać!


Siedem śmierci Evelyn Hardcastle.
Stuart Turton
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 512
Data wydania: 27.02.2019

17 komentarzy:

  1. to dokładnie mój gatunek, muszę koniecznie sięgnąć po tą książkę, łączy wszystko co lubię

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie wymieszanie gatunków w książce, muszę po nią koniecznie siegnaf ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zwróciła moją uwagę, ale jakoś szczególnie nie szukałam jej recenzji. Widzę, że warto, więc dodaję do listy lektur i mam nadzieję, że niebawem uda mi się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa książka. Muszę się na nią skusić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie taką tematykę na wakacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka bardzo ciekawa, myślę, że spodobałaby się mojemu ukochanemu. On lubi takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwszy raz się spotykam z tym tytułem:) No cóż, będzie następna w kolejce, jestem na półmetku z mrozem, to już robię zapisy co będzie dalej

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam szczerze, że jestem zaintrygowana fabułą tej książki i z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem Ci, że z taką fabułą jeszcze się nie spotkałam, to przeżywanie każdego dnia dnia w ciele innej osoby i próba rozwiązania zagadki musi być niezwykle interesująca

    OdpowiedzUsuń
  10. ta książka ma przepiękną okładkę, cudna szata graficzna !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Już m się podoba ta książka. Takie historie lubię, są bardzo wciągające :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzień świstaka w wersji kryminalnej, ciekawie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  13. ładna okładka, pozycji nie znam, ale jak będę miała okazję to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje mi się, że to zupełnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj mysle ze by mnie zaczarowal, bardzo lubie takie ksiazki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. o skoro mówisz, że trzeba to trzeba :) wpisuję na listę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)