poniedziałek, 18 lutego 2019

Herla. Seria Black Rose. Maska, tonik i płyn micelarny

Róża jest symbolem kobiecości i miłości, a jednocześnie jest ona jednym ze składników pojawiającym się od wieków w różnego typu kosmetykach czy perfumach.
Oprócz wspaniałego zapachu, roślina ta zawiera w swoich płatkach, nasionach oraz owocach, wiele cennych substancji: witaminę C, B, E, K, flawonoidy, garbniki oraz kwasy organiczne.
Kosmetyki różane polecane są szczególnie osobom o skórze suchej, dojrzałej, na której pojawiły się już zmarszczki, a także wrażliwej czy naczynkowej.
Róża świetnie nawilża, łagodzi oraz koi podrażnienia. Działa też antybakteryjnie i odświeżająco.

Zalety tej rośliny doceniła marka Herla, która stworzyła ekskluzywną serię Black Rose.
Kwintesencja kuracji Black Rose to reaktywacja 14 genów młodości i wykorzystanie unikalnego połączenia 3 gatunków róż – róża czarna, róża dzika, róża damasceńska.
Kosmetyki te mają za zadanie nawilżyć, ujędrnić i pobudzić procesy odbudowy skóry oraz przywrócić jej naturalny blask. Mają działanie liftingujące i hamują proces biologicznego starzenia się skóry.

Ja zdecydowałam się wypróbować z linii Black Rose trzy produkty:
Multiodżywczą maskę eksfoliującą, Odżywczy tonik wygładzający oraz Rewitalizujący płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu.

niedziela, 17 lutego 2019

Zemsta i przebaczenie. Éric-Emmanuel Schmitt


„Gdy już nie można uratować ani pieniędzy, ani honoru, można jeszcze uratować miłość.”
Zemsta i przebaczenie. Éric-Emmanuel Schmitt (opowiadanie „Mademoiselle Butterfly”)




Książka „Zemsta i przebaczenie” zawiera cztery intrygujące, pełne emocji opowiadania: „Siostry Barbarin”, „Mademoiselle Butterfly” poruszające.„Zemsta i przebaczenie” oraz „Narysuj mi namiot”.

Ich autorem jest francuski dramaturg, eseista i powieściopisarz Éric-Emmanuel Schmitt, który zyskał światową sławę i uznanie dzięki powieści „Oskar i pani Róża.”

środa, 13 lutego 2019

No, Asiu! Marika Krajniewska

"Maria wyszła z domu spokojnej starości, zastanawiając się nad nazwą tego przybytku. Jakoś nigdy dotąd nie zauważyła, by w tym budynku było jakoś spokojnie."


Dziś, 13 lutego, swoją premierę ma książka "No Asiu!" autorstwa Mariki Krajniewskiej. Stanowi ona kontynuację zabawnej i wzruszającej powieści "Och Elvis!.", ale obie pozycje można też czytać oddzielnie.
Trzeba przyznać, że okładki obu tomów są świetne. Takie optymistyczne. Na pewno przyciągają wzrok.

poniedziałek, 11 lutego 2019

Morderstwo w sądzie. Tom I z serii Zagadki Hidden Springs. Ann H. Gabhart

„Nigdy nie wiesz, co jesteś w stanie zrobić, dopóki nie musisz. Ja tak zawsze robiłem. To, co musiałem”.


W Hidden Springs w stanie Kentucky mieszkańcy żyją dość spokojnie. Nic się tam specjalnego nie dzieje. Wszyscy się tu znają i wiedzą o sobie wszystko.
Po kilku latach służby w policji w Chicago, Michael Keane bez problemów potrafi zrelaksować się w dużo mniej stresującej pracy zastępcy szeryfa w swoim rodzinnym mieście.
Do czasu, gdy największa plotkara w okolicy odnajduje na schodach miejscowego sądu ciało martwego mężczyzny.

Społeczność zaczyna czuć się nieswojo, aczkolwiek nikt nie jest śmiertelnie przerażony. W końcu mężczyzna był obcy. Wszystko się jednak zmienia, gdy na Main Street zostaje zamordowany jeden z miejscowych.

Michael próbuje rozwikłać zagadkę, a niemal każdy wścibski mieszkaniec zdaje się mieć własną teorię na temat ostatnich wydarzeń.
Kiedy szeryf nalega, aby sprawdzić jedną z tych niedorzecznych hipotez, zaskakujące odkrycie zmusza go do szaleńczych poszukiwań tajemniczego mordercy. Niestety, musi przyznać, że jego wyobrażenie o życiu w Hidden Springs, bardzo odbiega od rzeczywistości. A jak mówi znane przysłowie - najciemniej jest zawsze pod latarnią.

Świetna książka dla fanów lekkich kryminałów, trochę w klimacie znanego serialu "Gotowe na wszystko". Nie ma tu drastycznych opisów, także będzie to pozycja idealna dla tych, którzy nie lubią czytać mocnych thrillerów czy krwawych kryminałów. Fabuła jednak jest bardzo ciekawa, pełna zagadek i intrygujących zwrotów akcji.


piątek, 8 lutego 2019

Syrena i pani Hancock. Imogen Hermes Gowar. Wydawnictwo Albatros

„Podarowałeś mi osobliwy prezent ślubny. (…) Istotę, która uświadamia nam, że to, czego pragniemy, jest dla nas nieosiągalne. (…) Dłużej tego nie zniosę. Musimy się zadowolić tym, co mamy.”


Fikcja historyczna w najlepszym wydaniu, łącząca mit i legendy z brutalną rzeczywistością XVIII wieku.
Książka jest świetnie napisana i zaskakująca.
Nie jest to powieść w stylu fantasy.
Ta historia mogłaby się wydarzyć naprawdę, choć mamy tu i tytułową syrenę, a nawet dwie. Ale daleko im do ogólnie przyjętego wizerunku. Grają one bardziej rolę symbolu. Uosabiają pewne marzenia i pragnienia, które, gdy zaczynają wychodzić ze strefy fantazji i przybierają bardziej realne kształty, potrafią być bardzo niebezpieczne.
Często ludzie nie doceniają tego co mają. Chcą czegoś więcej. Zwyczajne życie im nie wystarcza, nudzi i smuci. Jednak gdy nagle przychodzą kłopoty, perspektywa się zmienia. Wówczas zrobili by wszystko, by to dawne, nudne, zwyczajne życie wróciło. Nie zawsze jednak jest to już możliwe. Choć wiele też zależy od naszej siły woli oraz kogoś, kto wyciągnie do nas pomocną dłoń w nieszczęściu. Najgorsze, to stracić nadzieję.