środa, 7 listopada 2018

Colleen Hoover. Wszystkie nasze obietnice.

„Niektórzy myślą, że w małżeństwie należy się skupić tylko na tych idealnych dniach. Kochają z całych sił, kiedy wszystko idzie dobrze. Ale jeśli ktoś daje z siebie wszystko w spokojnym okresie, licząc, że ten zły nigdy nie nadejdzie, może nie starczyć mu środków ani energii, by przetrwać te (...) gorsze dni.”


"Miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe, duże. Ale miłość  kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze..."
Ten fragment piosenki „Zanim pójdę” zespołu Happysad idealnie pasuje do opisu najnowszej książki Colleen Hoover „Wszystkie nasze obietnice".
Autorka okazuje różne obliczach miłości, a raczej kolejne etapy w związku.
Nie jest to absolutnie banalny romans oparty na schematach.

Ta książka jest taka prawdziwa! I szczera… do bólu. Nie sposób powstrzymać emocji podczas czytania. Hoover ukazuje różne emocje, jakie towarzyszą zakochanym w sobie ludziom i dobitnie pokazuje jak uczucia względem naszego partnera się zmieniają z biegiem lat...

W tej historii pewnie każdy z nas odnajdzie swojej emocje - zarówno osoby będące dłuższy czas w związku, jak i te, które dopiero wchodzą w relację i silnie czują motyle w brzuchu.


Graham i Quinn to małżeństwo, które powoli się rozpada.
Ale jak to się mogło stać, skoro kiedy się poznali, w dość niecodziennych i co by nie mówić, dramatycznych okolicznościach, od razu poczuli tę iskrę?
Emocje, pożądanie, fascynacja nie tylko fizyczna, to coś, co pewnie każdy by chciał poczuć do drugiej osoby i właśnie z kimś takim być. Prawdziwa miłość.

"Serce mojego męża to moje jedyne wybawienie, ale jego fizyczny dotyk stał się moim wrogiem." 
"Już od jakiegoś czasie nie jest w stanie mnie przytulić. Trudno jest trzymać w ramionach kogoś, kto dawno się wymknął."

Mija 7 lat, dopada ich proza życia, problemy bezpłodnością, brak odpowiedniej komunikacji. I ich drogi się rozmijają.
Czy można było temu zaradzić? Coś zrobić?
Czy istnieje przepis na udany związek?

„Nasze małżeństwo nie było idealne – powiedział. – Żadne małżeństwo nie jest. Zdarzało się, że żona z nas rezygnowała. Częściej zdarzało się, że rezygnowałem z nas ja. Sekret naszego długiego stażu polega na tym, że nigdy nie zrezygnowaliśmy w tym samym czasie.”
Autorka w książce użyła ciekawego zabiegu - na przemian w poszczególnych rozdziałach poznajemy losy Grahama i Quinn z początku ich znajomości i to co się dzieje teraz. Dzięki takiemu kontrastowemu zestawieniu, możemy zauważyć, kiedy się zaczęło między nimi psuć i co było przyczyną.

Colleen Hoover pokazuje też, że wiele osób nie docenia tego co ma. Marzymy o idealnym życiu, zamiast próbować wycisnąć z tego co mamy, tyle ile się da. Marnujemy czas na kłótnie, fochy, głupie sprzeczki, na użalanie się nad swoim losem, na marzenia, które się nie ziszczą.
Niestety nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Wiele zależy od nas, ale są takie rzeczy, których nie przeskoczymy. Nie wszystko jest nam dane. Zamiast ciągle myśleć o tym, czego nie możemy mieć, skupmy się na tym co mamy.


„(…) mogę przez cały czas skupiać się na idealnej wersji życia, którego nigdy nie będę miała, albo cieszyć się tym życiem, które mam.”

Ta książka jest genialna. Płynie z niej sama prawda.
Polecam bardzo, choć łamie też serce i sprawia, że łzy same cisną się do oczu.


Colleen Hoover. Wszystkie nasze obietnice.
Liczba stron: 294
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Data premiery: 14 listopad 2018

25 komentarzy:

  1. Bardzo zaintrygowała mnie tą książką
    A Twoja recenzja jest tak ciekawa że mam ochotę ja przeczytac

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio recenzowałam właśnie tę książkę. Podobała mi się, nie była to na pewno Hoover jaką znamy z jej młodzieżówek ale ja lubię jej dorosłe oblicze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie moje klimaty czytelnicze, ale sympatycznie, kiedy książka wzbudza pozytywne odczucia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł podesłałam córce pod rozwagę, być może i ją wciągnie ta przygoda czytelnicza. :)

      Usuń
  4. Książka zapowiada się ciekawie,chyba się na nią skuszę

    OdpowiedzUsuń
  5. Wciąż słyszę zachwyty nad powieściami spod pióra Hoover, aczkolwiek sama nie przekonałam się co do lektury. Może gdy spadnie śnieg po nie sięgnę. Wydają się fajną propozycją na chłodne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa propozycja. Mnie ta recenzja wsciągneła

    OdpowiedzUsuń
  7. Recenzja zachęciła mnie do zakupu, lubię takie książki, które wyciskają z nas łzy

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka książek czytałam od tej pisarki. Czasem lubię jak są wzruszające, że aż łezki lecą, ale czasem, tak wolę kryminały/thrillery :)

    OdpowiedzUsuń
  9. życie to nie bajka, bywają także trudności, chętnie przeczytam tą książkę lubię emocje

    OdpowiedzUsuń
  10. książka bardzo życiowa, lubię taką choć przerażają mnie czasem :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio lubię czytać takie smutne książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Troche nie moj typ ksiazki ale mysle ze moja mama chetnie przeczyta

    OdpowiedzUsuń
  13. O... kolejna ciekawa jesienna lektura!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachęciłaś mnie do sięgnięcia po tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo zaciekawilas mnie swoja recenzja, wiem sama bardzo dobrze ze zwiazki to nie tylko czule slowka ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytam te wstawki z książki i aż chce sie ja cala przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej książki, ale zapowiada się ciekawie. Lubię odkrywać w książce tajemnic bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo ciekawa twórczości tej autorki, ale jeszcze nigdy nie miałam okazji niczego przeczytać :p

    OdpowiedzUsuń
  19. przyznam, że chętnie bym ją przeczytała, ciekawa i wciągająca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  20. widzę, że bardzo życiowa książką, to prawda, że bardzo często nie doceniamy tego co mamy, a jak już to sobie uświadomimy to jest za późno...

    OdpowiedzUsuń
  21. Miłość to trudny temat, każdy z nas widzi ją inaczej, inaczej trkatuje i opisuje. Bardzo chce przeczytać tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  22. Zainteresowała mnie ta książka. Fajna pozycja na długie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)