środa, 10 października 2018

Domowe spa z nowościami z Drogerii Hebe: Sanctuary Spa i Charles Worthington

Domowe Spa po ciężkim, pełnym wyzwań dniu to sama przyjemność.
Tym razem zrelaksować pomagają mi się nowości z drogerii Hebe.

Kosmetyki marki Sanctuary Spa polubiłam już jakiś czas temu i ciągle do nich wracam. Kiedyś nie były dostępne w Polsce, ale obecnie można je już kupić w Hebe. Produkty Sanctuary Spa są bogate w cenne olejki, odżywcze masła i głęboko działające aktywne składniki. Ich cechą charakterystyczną jest oryginalny i piękny zapach. Stanowi on połączenie olejków eterycznych z ekstraktami roślinnymi. Kojarzy się z zapachem luksusowych perfum i utrzymuje się na skórze długo, nawet do 12 godzin.

Dodatkowo postanowiłam wypróbować też szampon i odżywkę Charles Worthington. Produkty do pielęgnacji oraz stylizacji włosów tej marki są uwielbiane przez kobiety na całym świecie i od niedawna bogata gama tych profesjonalnych kosmetyków dostępna jest również w naszym kraju, w sieci drogerii Hebe.


Sanctuary Spa to wiodąca marka w Wielkiej Brytanii w produktach do pielęgnacji ciała oraz zestawach prezentowych. Te kosmetyki nie tylko świetnie pielęgnują skórę, ale i odprężają oraz relaksują. Można by rzec, że stanowią takie osobiste „Spa w słoiku”.


Zaczną od mojego absolutnego hitu, czyli Peelingu solnego z firmy Sanctuary Spa.
To ich, można by powiedzieć, produkt kultowy, który cieszy się ogromnym powodzeniem.
W swym składzie ma sól z morza martwego, która jest zatopiona w nawilżających olejkach kokosu, słodkich migdałów oraz olejku jojoba. Skóra po jego zastosowaniu jest gładka, przyjemna w dotyki i świetnie nawilżona.
Do tego ten cudowny, niepowtarzalny zapach.
Peeling jest zamknięty w pięknym szklanym słoiczku.
Mogę tylko polecić.
650g/ 61.99 (do końca października w Hebe na promocji za 34.99!)


A ten produkt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
To rozświetlający balsam do ciała Wonder Spa.
Produkt wyrównuje koloryt skóry i genialnie wręcz nawilża.
Balsam jest wzbogacony o ekstrakt z pestek winogron i olejków abisyńskich.
Zawiera bardzo drobniutkie drobinki, które są widoczne w promieniach słońca i pięknie migoczą na skórze.
Zazwyczaj nie lubię kosmetyków z takimi drobinkami, ale tu efekt jest naprawdę niezły i delikatny. To nie jest taki typowy balsam z brokatem, który przykleja się potem wszędzie. Produkt nie brudzi w żaden sposób ubrania, a drobinki pozostają na skórze tylko mojej, a nie wszystkich innych osób, których dotknę. Czegoś takiego właśnie szukałam.
150ml/36.99 (do końca października w Hebe na promocji za 25.89)


A to krem pod prysznic z serii Sanctuary Spa, który można też stosować np. rano, kiedy się spieszymy i nie mamy czasu na nałożenie na skórę balsamu. Jego formuła została wzbogacona o witaminę E, masło shea oraz olej słonecznikowy.
Produkt myjąc równocześnie delikatnie nawilża.
Producent nie zaleca jednak stosowania tego kremu pod prysznic na twarz, jedynie do ciała.
250ml/34.99 (do końca października w Hebe na promocji za 24.49)


Charles Worthington to pasjonat fryzjerstwa, który wielokrotnie czesał gwiazdy na London Fashion Week, rozdanie nagród BAFTA czyi Oscarowe show. W swojej pracy spotykał się z najbardziej wymagającymi klientkami i sytuacjami, gdzie akceptowalny był nie tylko idealny, ale i niezawodny wygląd.
Postanowił on stworzyć produkty, które spełniałyby najwyższe wymagania, tak by każda kobieta mogła poczuć się na co dzień jak gwiazda na czerwonym dywanie.
Wyselekcjonowane, ze względu na odżywcze działanie składniki naturalne w połączeniu z opatentowanymi technologiami, pielęgnują i chronią, spełniając indywidualne potrzeby różnych włosów.

W ofercie marki znajdziemy różne profesjonalne linie pielęgnacyjne, min. z ekstraktem z węgla drzewnego, opartą na olejkach do włosów suchych czy też do włosów farbowanych.

Ja mam szampon i odżywkę z linii micelarnej, przeznaczonej do codziennego stosowania.


Charles Worthington. Nawilżający szampon micelarny do codziennego stosowania, chroniący kolor.
250ml/39.99 (do końca października w Hebe na promocji za 27.99)

Szampon jest łagodny, ale skuteczny w działaniu, można stosować go każdego dnia. Skutecznie usuwa zanieczyszczenia nie obciążając przy tym włosów. Nie wysusza, ale lekko nawilża włosy. Producent zapewnia, iż jest wolny od sulfatów, nie zawiera parabenów i silikonów.
Włosy są lekkie, świeże, odbite od skóry głowy.
Szampon nie plącze włosów.
Jest bardzo wydajny.


Charles Worthington. Delikatna nie obciążająca włosów odżywka do codziennego stosowania, chroniąca kolor.
250ml/42.99 (do końca października w Hebe na promocji za 29.99)

Odżywcza formuła produktu ma redukować uszkodzenia włosów nawet o 90%. Odżywia, nawilża i chroni kolor. Włosy są przyjemne w dotyku, gładkie, śliskie, ale przy tym lekkie, nie obciążone. Wyglądają świeżo, są pełne życia i blasku.
Odżywkę nakładamy na wilgotne włosy i chwilę trzymamy. Ja polecam pozostawić ją przynajmniej kilka minut, wówczas jej działanie jest znacznie lepsze. 


Szampon i odżywkę Charles Worthington warto stosować razem, ich działanie wówczas jest znacznie bardziej skuteczne.
Dodatkową zaletą tych produktów jest świetny, szlachetny zapach, który został uzyskany dzięki technologii FragranceLockTM. Przypomina zapach produktów profesjonalnych z salonu fryzjerskiego. Bardzo mi się podoba i utrzymuje się na włosach praktycznie przez cały dzień.


Produkty z obu marek - Sanctuary Spa i Charles Worthington, są naprawdę świetne i godne polecenia.
Jeśli macie ochotę wypróbować któryś z tych produktów to w Hebe do końca października (lub do wyczerpania zapasów), są na promocji. Myślę, że warto skorzystać z tej okazji.

26 komentarzy:

  1. Zapach kosmetyków Sanctuary jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawe nowości, pierwszy raz słyszę o tych kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  3. Hebe nie ma w moim miescie, wiec tej marki nie kojarzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, świetne produkty widzę :) Ja właśnie bardzo lubię takie balsamy rozświetlające, dlatego za nim się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. peeling solny wygląda niesamowicie aż chce go mieć!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze kosmetyków Sancturay SPA, ale patrząc na Twoje zdjęcia mam ochotę na całą trójkę

    OdpowiedzUsuń
  7. Również jeszcze nie używałam tych kosmetyków, ale obiecuję że w najbliższym czasie sprawdzę. Ostatnio doszłam do wniosku że czasami właśnie brakuje mi takiej chwili dla siebie wieczorem, a takie domowe SPA będzie idealnym rozwiązaniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam jeszcze o tej marce, ale z przyjemnością je sprawdzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie produkty są bardzo ciekawe i na pewno zwrócę na nie uwagę, będąc w drogerii. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To dobrze, że kosmetyki znane na świecie trafiają również do Polski :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Peeling z chęcią sprawdzę w przyszłości - kosmetyków nie miałam okazji poznać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mialam nigdy zadnego z tych produktow ale przyznaje ze sa interesujace :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Same cudeńka. Najbardziej ciekawi mnie i chętnie bym wypróbowała, peeling, szampon i odżywkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawił mnie ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dostałam kiedyś zestaw produktów tej marki i pamiętam, że miały genialne zapachy! <3 Przy najbliższej wizycie w Hebe, na pewno sobie pooglądam z bliska te kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam okazję poznać produkty Charles Worthington, ale inną linie i byłam z nich zadowolona. Ten duet teraz mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazwyczaj sięgam po peelingi te grubo ziarniste, Z solnym się jeszcze nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygladaja pieknie a zapach bardzo mnie ciekawi i kusi aby samemu go powachac :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię sobie czasem zrobić domowe spa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Musze w najbliższym czasię przejść się do hebe

    OdpowiedzUsuń
  21. Do Hebe mam.bardzo daleko, więc nie znam tych kosmetykow, jednak peeling chyba najbardziej mnie zainteresował

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe kosmetyki, zwłaszcza piling wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam bzika na punkcie peelingów, dlatego ten od razu mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ten peeling chyba mnie najbardziej zaciekawił. chociaż teraz uzywam tego z Dove i jest fajny!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)