czwartek, 11 stycznia 2018

ATTITUDE - ekologiczne kosmetyki dla dzieci + KONKURS (Wyniki)

Zanim pojawi się w domu maluszek, rodzice czynią przygotowania i starają się wybrać najlepsze, ich zdaniem, rzeczy potrzebne dla dziecka. Ubranka, łóżeczko, wózek, pieluszki oraz produkty pielęgnacyjne. I często z tymi ostatnimi jest najwięcej problemów.
Na rynku mamy sporo różnego rodzaju kosmetyków dla niemowląt i dzieci. Można dostać zawrotu głowy. Z drugiej strony młody rodzic często ma też zawężoną wiedzę na ten temat i zna tylko te najpopularniejsze, najbardziej promowane oraz reklamowane marki.
Wiele ciekawych, godnych uwagi produktów ginie w kosmetycznym gąszczu.

Ja dziś chciałabym Wam przedstawić kosmetyki dla dzieci Attitude z linii Little Ones , które w ostatnim czasie testowałam wraz z moimi dziećmi, w tym z najmłodszym synkiem Jasiem. Nie jest to marka powszechnie znana, ale moim zdaniem warta zainteresowania.

Wszystkie produkty Attitude posiadają najbardziej restrykcyjny certyfikat ekologiczny w Ameryce Północnej tj. EcoLogo i mają neutralne CO2. Są hipoalergiczne, wolne od parabenów, SLS i SLES oraz nie zawierają enzymów. Nie znajdziemy w nich też żadnych sztucznych zapachów i barwników. Są pozbawione składników rakotwórczych, czynników mutagennych i ingerujących w pracę układu hormonalnego. Mogą być stosowane przez Wegan.
Produkty Attitude stanowią ekologiczną alternatywę dla popularnych środków czystości.

Są one dostępne na stronie https://www.ekodrogeria.pl/.
W tej Ekodrogerii znajdziemy szeroki wachlarz produktów skierowanych do miłośników ekologii, wegetarian, ale także do osób, które, ze względu na alergie czy inne dolegliwości zdrowotne zmuszone są stosować niekonwencjonalne kosmetyki.

Fajnie, że są tam też dostępne marki mało znane u nas w Polsce, ale cenione w innych krajach, dzięki temu mamy duży wybór i każdy znajdzie coś dla siebie.


Pierwszą rzeczą na którą dzieci zwróciły uwagę, gdy kosmetyki do nas dotarły, były przyjazne, ładne i kolorowe rysunki na opakowaniach. Od razu miały ochotę je wypróbować.
Co by nie mówić, design w produktach dla dzieci jest jednak bardzo ważny. Nie raz się zdarzało, że córka nie chciała czegoś używać, bo miało brzydkie opakowanie. Albo odwrotnie. Produkt mało wartościowy przyciągał dzieci ze względu na swoją atrakcyjną szatę graficzną. ;)


W opakowaniu z sympatycznym misiem, który bawi się kolejką, znajduje się hipoalergiczny szampon, żel do mycia i odżywka 3w1.
Produkt ten jest bezzapachowy i bardzo delikatny. Idealny dla wrażliwej skóry małych dzieci i niemowląt oraz dorosłych, którzy mają różnego rodzaju problemy skórne. Produkt dobrze myje, nie wysusza skóry.

Skład: Aqua, decyl glucoside, coco-glucoside, glycerin, dicaprylyl ether, glyceryl oleate, citric acid, sodium benzoate, lauryl alcohol, potassium sorbate.

My po kąpieli zawsze stosujemy balsam do ciała. Ten z Attitude jest też bezzapachowy. Koi, nawilża, łagodzi ewentualne podrażnienia. Wchłania się szybko. 

Skład: Aqua, glycerin, glyceryl stearate, dicaprylyl ether, butyrospermum parkii (shea), glycine soja (soybean) oil, cetearyl olivate, sorbitan olivate, cetearyl alcohol, cetearyl  glucoside, potassium sorbate, sodium benzoate, citric acid, xanthan gum.

Kosmetyki te stosuje nasz najmłodszy prawie 5 miesięczny synek oraz 4 letnia córka. Sama też podbieram dzieciom balsam, jest bardzo przyjemny. Produkty mogę polecić zatem również dorosłym wrażliwym na zapachy, w tym i kobietom spodziewającym się dziecka. Mnie w ciąży bardzo drażniły aromaty większości kosmetyków. Dlatego te bezzapachowe stanowią świetne rozwiązanie.



Szampon z drzewem, jak mówią moje dzieci, czyli ekologiczny szampon do włosów z odżywką 2w1. Jest hipoalergiczny, nietoksyczny, bez sztucznych barwników. Naturalnie i delikatnie myje włosy dziecka. Nie wysusza, nie szczypie w oczy. Nie plącze włosów. Dobrze się potem rozczesują. Bezzapachowy, ja w każdym razie nic nie czuję. Bardzo wydajny.
Szampon stosuje u mnie starszy syn i córka. Najmłodszy Jaś ma jeszcze mikroskopijne włoski i spokojnie wystarcza mu umycie główki płynem do kąpieli opisanym wcześniej.

Skład: Aqua/water/eau, sodium coco-sulfate, coco-glucoside, decyl glucoside, glycerin, sodium chloride, glyceryl oleate, dicaprylyl ether, sodium benzoate, potassium sorbate, citric acid, parfum/fragrance*, hydrolyzed wheat protein, lauryl alcohol.



Dla tych, którzy jednak wolą pachnące kosmetyki polecam mydełko dla dzieci w piance oraz bąbelkowy płyn do kąpieli. Oba są o delikatnym, przyjemnym i naturalnym gruszkowym aromacie.

Mycie rąk to czynność, którą powtarzamy wiele razy w ciągu dnia, dlatego ważnym jest, by, szczególnie w kontekście dzieci, wybrać kosmetyk skuteczny i delikatny. Wszystkie te cechy posiada mydło w piance Little Ones, które powstało na bazie naturalnych składników, ma PH zbliżone do PH skóry. Pozostawia dłonie miękkimi i nawilżonymi. Konsystencja pianki, tak lubiana przez dzieci i nie tylko, jest dodatkowym atutem.

Skład: Aqua/water/eau, sodium coco-sulfate, coco-glucoside, decyl glucoside, glycerin, glyceryl oleate, citric acid, sodium gluconate, sodium citrate, parfum/fragrance*, sodium benzoate, potassium sorbate.*zapach pochodzi ze składników naturalnych i olejków eterycznych

Kąpiel z pianą to niesamowita frajda dla malucha. Bąbelkowy płyn z Attitude Little Ones z nurkującą kaczką na opakowaniu, zapewni maluchowi świetną zabawę w czasie kąpieli, a przy okazji jest to produkt bezpieczny i naturalny, pozbawionych substancji chemicznych choćby potencjalnie rakotwórczych.
Produkt trzeba nalać bezpośrednio pod strumień wody.
Myślę, że nawet te dzieci, które nie kochają się myć, z tym produktem mają szansę polubić tę czynność.

Skład: Aqua/water/eau, sodium coco-sulfate, coco-glucoside, decyl glucoside, glycerin, sodium chloride, sodium cocoyl glutamate, glyceryl oleate, citric acid, sodium gluconate, sodium benzoate, potassium sorbate, gamma-undecalactone (sweet fruit), ethyl acetate (pear).


I na końcu jeszcze kilka słów na temat ekologicznego płynu do płukania ubranek dziecięcych, który również wypróbowałam.
Jest on bezzapachowy. Nadaje się do wszystkich temperatur, nie niszczy kolorów, a tkaniny pozostawia przyjemne w dotyku. Wydajny. Wystarczy 1/3 nakrętki na pranie.

Skład: Aqua/water/eau, vegetable cationic surfactant (Bis(acyloxyethyl) hydroxyetyl methylammonium methosulphate esterquat).


Jeśli zainteresowały Was te kosmetyki i mielibyście ochotę je wypróbować, to wraz z Ekodrogerią przygotowaliśmy dla Was KONKURS.
Mogą w nim wygrać aż 3 osoby.

Każdy może wybrać sobie 1 produkt z 3 podlinkowanych poniżej, który chciałby wygrać:
PYTANIE KONKURSOWE:
Jak dbasz o swoją skórę lub skórę dziecka zimą? Uzasadnij.

Odpowiedzi umieszczamy w komentarzu pod tym postem oraz wpisujemy produkt, który chcielibyście wygrać. Proszę jeszcze podać mail kontaktowy.

Konkurs trwa od 11.01.2018 do 17.01.2018 do godz. 23:59.
W ciągu 2 dni wybiorę 3 najciekawsze odpowiedzi.

POWODZENIA :) 

WYNIKI KONKURSU:
Katarzyna Balbierz - Attitude, Bąbelkowy płyn do kąpieli Gruszkowy Nektar
Dominika Jastrzębska - Attitude, 2 w 1 Szampon dla dzieci z odżywką Musująca Zabawa
Bogna - Attitude, 3 w 1 płyn dla dzieci do mycia szampon odżywka bezzapachowy

Serdecznie gratuluję - dziewczyny przyślijcie swoje dane (adres i tel.) w celu wysłania nagrody na mojego maila: retromoderna@gmail.com. :) 


38 komentarzy:

  1. Bardzo fajne produkty i swietna akcja z konkursem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zima to szczególny okres pełen zabawy na świerzym powietrzu, wtedy skóra dziecka wymaga szczególnej ochrony.
    Oprócz podstawowej pielęgnacji, którą wykonujemy niezależnie od pory roku zimą dochodzi jeszcze krem, którym sparujemy buzie przed wyjściem na zewnątrz.
    Natłusza i chroni skórę przed zmianami temperatur. :)
    2w1 szampon z odżywką musująca zabawa.
    Emali- malgorzataoburka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. O muszę się bliżej przyjrzeć tym produktom bo nie długo będę mieć bobaska w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie kosmetyki - zwłaszcza dla dzieci. Pora zapoznać się z tą marką ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zima jest dość ciężką porą roku dla mojego synusia. Ogrzewanie mieszkania powoduje suche powietrze i skóra mojego syna jest sucha i swędzi. Naszą podstawą pielęgnacji jest nawilżanie skóry dobrym kremem i pilnowanie wilgotności powietrza, w tym pomaga nam dobry nawilżacz. Ważnym aspektem jest również odpowiedni krem na zimne i mroźne dni aby chronić cienką i wrażliwą bluzkę dziecka.
    3w1 Płyn dla dzieci do mycia szampon odżywka beauty_mum@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz racje, kosmetykow jest cale mnostwo i jeszcze troche. Ja z powodu bardzo wrazliwej skory nie moge uzywac plynow czy zeli do kapieli. Jedynie najzwyklejsze mydlo mi sluzy, ale skoro te produkty nie maja w sobie zbednej chemii to chyba warto sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po kąpieli masuję ciałko dzieci olejkiem migdałowym.Na mrozy zabezpieczamy twarz i dłonie olejkiem awokado.Jest bardziej tłusty,odżywczy ale również świetnie się wchłania.Rozgrzewająca i kolorowa herbata ze startym korzeniem imbiru i pomarańczą nadaje skórze blasku,świeżości.Chętnie wypróbujemy 3w 1 szampon,płyn,odżywka anna.saba@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tych kosmetykach, chętnie przyjrzę się i z bliska.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych produktów ale bardzo mnie nimi zaciekawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co tam kosmetyki - rany jakie boskie zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawilżające produkty stosujemy aby nie wysuszały skóry szczególnie teraz w okresie zimna i mrozu . Płyn do kąpieli . wiolaszymczyk91@wp.pl 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie wyglądają i skoro tak dobrze działają to pozostaje mi żałować, że moje dziecko już duże...

    OdpowiedzUsuń
  13. Aby zachować idealny stan skóry zimą stosuję się do kilku zasad:
    1. Odpowiednio nawilżam skórę, co zapewnia jej młodośc i świeżość,wiec starannie wybieram kosmetyki pielęgnujące ciało. Często wybieram takie, które zawierają emolienty i kwas hialuronowy w swoim składzie,co pomaga zatrzymać wodę w skórze. Dodatkowo piję duże ilości wody,dzieki czemu skóra zachowuje swoją elastyczność i młodość, jest odpowiednio nawilżona i mniej narażona na zmarszki.
    2.Zwracam szczególną uwagę na pielęgnację części ciała najbardziej narażonych na kaprysy pogody a wiec dłonie,stopy i usta. Na dłonie i stopy częściej niż zwykle nakładam krem ochronny, usta z kolei smaruję ochronną pomadką z miodem, aby zapobiec ich wysuszeniu i ułatwić regenerację naskórka.
    3. Używam naturalnych olejków do pielęgnacji ciała np. jojoba czy masło shea,co czyni skórę gładką,odżywioną i zregenerowaną.
    4. Stosuję dietę bogatą w tłuszcze roślinne, witaminę C i E. Jem dużo ryb,nabiału, warzyw i owoców, aby zapewnić ciału odpowiednią ilość potrzebnych składnikow koniecznych do utrzymania ciała w świetnej kondycji.
    Dzięki tym zasadom,moja skóra jest promienna i zdrowa przez całą zimę,bez wzgledu na pogodę i panujace za oknem temperatury. Nie straszny mi mróz ani ciepłe powietrze z ogrzewanych pomieszczeń,bo wiem,że odpowiednio dobrane kosmetyki i pielęgnacja to gwarancja pięknej, zadbanej skóry przez cały rok.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapomniałam dopisac,że bardzo chciałabym przetestować Attitude, 2 w 1 Szampon dla dzieci z odżywką Musująca Zabawa. Mo e-mail to :dominika.jastrzebska85@gmail.com. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zima jest niesprzyjającym okresem dla każdego z nas, a skóra dzieci szczegolnie narażona jest na wpływ zimnego i suchego powietrza. Aby zadbać o dobrą kondycję skóry swojego syna staram się utrzymywać prawidłową wilgotność w mieszkaniu oraz używać nawilżających i natłuszczających balsamów po kąpieli.
    Jestem zainteresowana nagrodą Bąbelkowy płyn do kąpieli. Email madulka@poczta.fm
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tych kosmetyków. Nigdy nawet o nich nie słyszałam. Opakowania bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj :) Jestem mamą 6-miesięcznego Antosia i z racji,że to moje pierwsze dziecko bardzo staram się dbać o wszystko co niego dotyczy,a w szczególności o jego higienę. Tyle wokół nas chemii,więc bardzo pilnuję w czym go kąpiemy razem z mężem,co aplikuję na jego delikatną skórę bo jest dla nas całym światem,choć nie da się ukryć,że przewrócił nasze dotychczasowe życie do góry nogami :) Teraz,gdy jest chłodniej na dworze to szczególnie ważne,więc staram się chronić i natłuszczać jego ciałko po każdej kąpieli naturalnymi,pozbawionym niepotrzebnymi "śmieciami" kosmetykami. Na samym początku jak się urodził kąpaliśmy go w wodzie z dodatkiem oleju kokosowego,teraz z racji że jego skóra potrzebuje już więcej dobroczynnych składników,stosujemy specjalne płyny i emulsje. A kiedy wychodzimy na świeże powietrze to obowiązkowo natłuszczam mu buzię kremem,który chroni skórę przed chłodem i wiatrem. Bo na spacer pogoda jest zawsze-trzeba się tylko odpowiednio przygotować :) Pozdrawiamy - Antoś i Aga :)
    Attitude 3 w 1 płyn dla dzieci szampon,odżywka.
    agnieszka.garbacz87@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Przy moim starszym synku nigdy nie stosowałam jakichś specjalnych sposobów i preparatów do dbania o skórę zimą. Synek nigdy nie miał problemów ze skórką, więc wszelkie kosmetyki ograniczaliśmy do minimum. Jestem zdania, że im mniej chemii stosujemy dla dzieci tym lepiej. Jedynie kiedy temperatura na zewnątrz schodziła poniżej zera smarowałam jego buźkę kremem ochronnym. Przy młodszym synku już sprawa ma się nieco inaczej. Kiedy tylko zaczął się sezon grzewczy na skórze Kubusia zaczęły pojawiać się krostki i szorstkie miejsca. Musieliśmy więc sięgnąć po krem emolientowy oraz po naturalne, znane i skuteczne sposoby-czyli kąpiel w krochmalu, kąpiel w nasionach lnu (a konkretnie z dodatkiem tego glutka, który powstaje po namoczeniu nasion) lub kąpiel z niewielkim dodatkiem oliwki dla dzieci. Na wyjścia smaruję buzię synka kremem ochronnym, bo policzki też ma suche i czasem szorstkie. Dodam jeszcze, że nie tylko ochrona z zewnątrz jest ważna, warto też dbać o to aby dziecko dużo piło i nawilżało skórę od środka.
    Gram o szampon dla dzieci z odżywką Musująca zabawa, bo kiedy moi chłopcy myją głowy, pół bloku o tym wie, tak krzyczą...
    aneta.sawicka05@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zimą stawiam przede wszystkim na regenerację, nawilżenie, ponieważ niska temperatura, mała wilgotność powietrza i wiatr mogą uszkodzić płaszcz lipidowy skóry. Skóra może stać się wrażliwa, dlatego zimą potrzebujemy kosmetyków o bogatych formułach, które gwarantują długotrwałe i głębokie nawilżenie oraz produktów natłuszczających. Powinny one zawierać oleje roślinne i mineralne, masło kakaowe czy shea, ceramidy, woski, glicerynę, a także kwas hialuronowy lub kolagen i sole kwasów tłuszczowych. Zimą nasza skóra jest narażona także na duże różnice temperatur. Cudownym kosmetykiem, idealnym do regeneracji skóry jest serum nawilżające, które kompleksowo nawilża skórę twarzy, a że ma formułę serum, więc działa szybko i intensywnie. Moja skóra bardzo tego potrzebuje, a serum nawilży, ukoi, zregeneruje podrażnienia. Po zastosowaniu serum, oczywiście używam kremu odżywczego na dzień z filtrem przeciwsłonecznym. W mroźne dni słońce bywa mocne, a poza tym przecież promienie UVA przenikają przez chmury. Na noc używam kremu intensywnie nawilżającego. Nie zapominam również o pielęgnacji i regeneracji skóry wokół oczu - używam intensywnie nawilżającego - odżywczego kremu pod oczy, który poprawia elastyczność skóry wokół oczu, zdecydowanie nawilża i wygładza. Zimą przynajmniej raz w tygodniu wykonuję peeling enzymatyczny twarzy, następnie nakładam na twarz maskę witaminową, dbam też o właściwą ilość płynów spożywanych w ciągu dnia. Nie zapominam też o tym, że ciało również straciło dużo wilgoci i skóra stała się szorstka i sucha - rozwiązaniem jest zastosowanie peelingu (raz w tygodniu), a także po każdym prysznicu balsamu do ciała, który nawilży i zmiękczy skórę, stanie się ona elastyczna, gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Zimą nie zapominam o posmarowaniu ust przed wyjściem, jak i na noc, aby umożliwić im totalną regenerację. Pamiętam także o dłoniach i stopach. Dłonie smaruję kremem po każdym myciu, a także przed wyjściem z domu. Na noc nakładam na stopy krem z masłem shea. W dni, kiedy moja skóra twarzy lub ciała jest szczególnie przesuszona, nakładam na nią bogaty w swoje właściwości olejek makadamia :) I tak.. aż do wiosny..
    Gram o Attitude, Bąbelkowy płyn do kąpieli Gruszkowy Nektar :)
    emal: anusia19jarosz@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Design tych kosmetyków robi wrażenie! Kupiłabym je nawet dla samych opakowań ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyglądają świetnie. Szkoda,że już nie mam takich malutkich bobasków:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak moje dzieci były malutkie, też wybierałam kosmetyki naturalne i bezzapachowe, to połączenie zawsze się sprawdzało :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tych komsetyków, ale zajrzę, zaciekawiłaś mnie ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajne kosmetyki :) Trzeba dbać o skórę dzieci, zwłaszcza teraz, zimą

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam tej marki, ale pewnie dlatego, że nie mam dzieci :D Natomiast podrzucę link przyjaciółce, któa jest bardziej w temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz widzę te kosmetyki. Twoja recenzja, skład i oczywiście cudne cukierkowe opakowanie przekonuję mnie wypróbować je, gdy tylko nadarzy się okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo się cieszę, że powstaje coraz więcej marek i coraz więcej kosmetyków z naturalnymi składami dla maleństw - jednak skóra dzieci jeszcze łatwiej absorbuje wszystko z zewnątrz :(.
    Ja o skórę zimą przede wszystkim dbam o nawilżenie - ciała i twarzy, gdyż ogrzewanie i mróz negatywnie na to wpływa. Wybieram kosmetyki z jak najlepszym i najbogatszym składem, regularnie złuszczam martwy naskórek i dużo piję wody i ciepłej herbaty, aby od wewnątrz też się nawilżyć.
    Wybieram: gruszkowy płyn, myślę, że moja siostrzenica kochana byłaby z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem mamą już prawie dwuletniego chłopczyka i z własnego doświadczenia wiem ,że zima to szczególnie trudny czas dla jego delikatnej skóry.
    W domu przesuszone od centralnego ogrzewania powietrze ,a na zewnątrz chłodny wiatr mróz i śnieg. Pielęgnując mojego malucha przestrzegam pewnych zasad ,które pozwalają mi uniknąć problemu ze skórą synka w okresie zimowym. Jakie to zasady?Jest ich kilka:
    1.Przed każdym wyjściem na spacer smaruję buzię synka tłustym kremem-ja kupuję kremy przeznaczone dla maluszków na specyficzne pogodowe zimowe warunki.
    Jestem ostrożna przy wyborze takiego kremu. Osobiście wychodzę z założenia, że krem uniwersalny nie poradzi sobie tak dobrze z ochroną buzi mojego dziecka w czasie zimy, jak krem stworzony z myślą o tym okresie. Koniecznie zawsze sprawdzam jego skład – nie powinno być w nim wody, bo może ona spowodować odmrożenia delikatnej skóry mego malca .Krem taki powinien zawierać w swym składzie substancje natłuszczające stanowiące skuteczną barierę dla czynników zewnętrznych. Zawsze też smaruję twarz mego synka jakieś 20 minut przed planowanym spacerem gdyż krem musi mieć po prostu czas na wchłonięcie.
    2.Odpowiednio ubieram synka na zimowy spacer- ciepło i wygodnie najlepiej „na cebulkę”.U nas doskonale sprawdza się dwuczęściowy kombinezon,nieprzemakalne rękawiczki,miękka ciepła czapeczka ,szalik , skarpetki i wygodne buciki.
    3.Staram się stworzyć idealne dla skory dziecka warunki w domu-odpowiednią temperaturę-19-21 stopni i wilgotność powietrza (doskonale sprawdza się do tego nawilżacz).Pamiętam o odpowiednim dla malca domowym ubranku-nie ubieram synka zbyt grubo,synek jest bardzo ruchliwym dzieckiem i zbyt grubym ubraniu z pewnością zaraz by się spocił,co w efekcie mogłoby spowodować pojawienie się potówek i odparzeń na jego delikatnej skórze.
    3.Zwracam szczególną uwagę na wieczorną pielęgnację skóry synka-kąpiel(do kąpieli swego malca używam płyny,które nawilżają,pielęgnują i chronią jego delikatną skórę),a potem smarowanie ciałka mego malucha odpowiednim balsamem,emulsją lub kremem .
    Dzięki temu ,że przestrzegam tych wszystkich pielęgnacyjnych wskazówek skóra mego synka nawet w tym trudnym zimowym okresie jest gładka,mięciutka,zdrowa !
    Aby delikatną skórę Malca mego skutecznie pielęgnować ,
    muszę co dzień swoje sprawdzone metody stosować.
    Gdy na spacer z mym Maluchem razem wyruszamy,
    ciepłe butki i ubranko chętnie zakładamy.
    Bużkę synka ochronnym kremikiem dokładnie smarujemy,
    bo przed zimnem ,wiatrem ,mrozem,
    skórę Malca skutecznie chronić chcemy.
    A wieczorem czas na kąpiel i balsamem smarowanie,
    nawilżanie ,odżywianie czułe i troskliwe
    zimowe Malucha mego pielęgnowanie.Pozdrawiam Bogna. bogna82-mail2wp.pl
    Gramy o Attitude 3 w 1 płyn do mycia dla dzieci odżywka szampon

    OdpowiedzUsuń
  29. Choć gorąca kąpiel to w okresie zimowym wielka przyjemność, to staram się jej unikać żeby nie narażać naszej skóry na dodatkowe przesuszenia i nieprzyjemne swędzenie. Codziennie używamy kremów nawilżających, ale jeszcze nie znaleźliśmy takiego, który byłby dla nas idealny. W pogotowiu mam również krem przeciwsłoneczny, bo wiem, że stwierdzenie, że zimą promienie słońca nam nie grożą to jeden wielki mit! Czym jednak byłaby pielęgnacja, gdyby nie czułość? Zimą potrzebujemy ciepła jeszcze bardziej więc dużo się przytulamy i masujemy przy nakładaniu kremu na nasze ciałka :)
    e-mail meldujegotowosc@gmail.com
    Ucieszyłabym się z każdego z tych kosmetyków, ale najbardziej z Szamponu z odżywką dla dzieci Musująca zabawa

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedy mroźna zima nadciąga,
    mama krem na mróz wyciąga.
    Ważne by w składzie nie miał wody,
    bo nie potrzebnie dodaje ochłody.
    Woda zamarza poniżej zera,
    taka temperatura nam doskwiera.
    Bez parabenów i sztucznych składników,
    dla dzieci potrzebuję samych pewników.
    Prosimy o Attitude, 3 w 1 płyn dla dzieci do mycia szampon odżywka bezzapachowy
    domeq14@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak pytanie o pielęgnację skóry dziecka zimą to od razu mam przed oczami ciocię, która szczypie mnie w policzek tuż po spacerze na śniegu i woła "Jakie zdrowe rumieńce". Tylko, że te rumieńce nie mają że zdrowiem wiele wspólnego, bo oznaczają, że nasza skóra została podrażniona przez mróz i potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji. Dlatego ja zimą szczególnie dbam o skórę synka. Nie dopuszczam do tego aby przemarzł na dworze ale nie rezygnuję całkiem że spacerów. Przecież nie ma nic lepszego niż świeże powietrze. Za każdym razem przed wyjściem odpowiednio nawilżam jego skórę kremem i ubieram odpowiednio do pogody. Przegrzać dziecko też nie jest ciężko a z konsekwencjami będziemy męczyć się długo. Odparzenia to nic przyjemnego więc lepiej d BCh nie dopuszczać.

    Skoro jesteśmy przy odparzeniach to warto pomyśleć też o tym, że w dni też nie może panować tropikalny klimat. Staramy się aby temperatura była dostosowana do standardowych potrzeb i dbamy o nawilżenie powietrza. To właśnie zimą, gdy rozpoczyna się okres grzewczy wyciągam z kąta nawilżacz powietrza. On nie tylko sprawia, że przyjemnie się oddycha ale także pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie skóry.

    Trzecim istotnym elementem w dbaniu o skórę synka podczas zimy są kąpiele. Zawsze spełniam trzy podstawowe rzeczy. 1- płyn do kąpieli bez zbędnych dodatków chemicznych, który nawilża skórę.
    2- nie wycieram syna szorstkim ręcznikiem tylko delikatnie osuszam g poprzez dotykanie mięciutkim ręcznikiem.
    3- delikatne wklepanie kremu nawilżającego w ciało.

    Niby to kilka prostych trików ale każdej zimy chronią nas prze niepotrzebnym stresem i nieprzyjemnymi konsekwencjami braku odpowiedniej pielęgnacji.

    E-MAIL kbalbinka@gmail.com
    Bardzo zaciekawił mnie gruszkowy płyn do kąpieli i to jego chciałabym przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie jestem matką Szwedką. Dunką, ani nawet Norweżką, czy Finką. O nie! A szkoda, bo one mają w genach dość luzacki sposób zajmowania się dziećmi, który polega raczej na niezajmowaniu się nimi... Więc i zima im nie straszna. Wypuszcza się bobasy samopas na śnieg, szaleją, wracają i nic im się nie dzieje... Wersja idealna, ale to nie ja.
    Ja coraz bardziej widzę, żem Matka Polka, albo Mamma Italiana. Na jedno wychodzi, zaborczość podobna i poziom troskliwości także. A, i odczuwanie temperatury bardziej południowe niż północne. Czyli świadomość, że zimą skórze jest zimno mam i dążenie do jej ochraniania też mam. Olbrzymie.

    Jak dbam/będę dbać???
    Po francusku będę ubierać dzieciaka. To lubię we Francji ( i we Francuzach :), że do perfekcji mają opanowane odziewanie się na cebulkę. Nic lepszego dla skóry i całego ciałka zimą nie wymyślono. Dwór - ilość warstw "x", auto - jedna mniej. Zabawa w domu u kolegi - kolejna mniej... Trochę roboty jest z ubieraniem (moja zołza nienawidzi wkładania rękawów), jeszcze więcej z przebieraniem pieluchy - bo pod tyloma warstwami zalega gdzieś na poziomie trzeciorzędu! Ale skóra ani się nie wychładza,
    ani się nie poci!

    Butki - skóra stóp przecież na chłód narażona jest najbardziej, bo tak mało ukrwiona - najlepiej jakieś eskimoskie. Gdybym nosiła skórzane - to powiedziałabym: australijskie emu... Czapeczka (bo skóra głowy to jeden z najważniejszych elementów do dbania) - najlepsza byłaby radziecka futrzana, ale ponieważ ani to nie jest estetyczne, ani ekologiczne... To pewnie skończy się na ciepłej, bawełnianej, jak znam życie made in China!

    I teraz to, co odkryte (na łapki - rękawiczki). Buźka. Trzeba ją chronić zimą z siłą podobną do tej, z jaką Amerykanie chronią swoje tajemnice. Albo i większą, bo WikiLeaks jednak dało radę, a mojej bariery ochronnej zima nie może pokonać. Czyli na twarz nakładamy krem. Krem o wielorakim działaniu. Ma chronić twarz przed: arktycznym mrozem, himalajskim wiatrem, angielską, wciskającą się wszędzie wilgocią i saharyjskim słońcem, którego mamy zimą dostatek! Precyzując: lekko natłuszczający,
    ochronny i koniecznie z dużym filtrem (30 uważam osobiście za minimum! W końcu bobas nie musi wyglądać zimą tak brunatnie, jak amerykańska blondpanna z Kaliforni!).

    Ostatnia rzecz - skoro przy Kalifornii jesteśmy. Oczka. Najlepiej byłoby wdziać słoneczne okulary. Ale dla bobasów takich nie produkują, niestety. Cóż, w gwiazdę światowego kina moja mała pobawi się za rok! Teraz będziemy rażącego słońca po afrykańsku unikać!!!

    chciałabym Attitude, 2 w 1 Szampon dla dzieci z odżywką Musująca Zabawa

    OdpowiedzUsuń
  33. Zimą nasza skóra szczególnie narażona jest na działanie niesprzyjających warunków atmosferycznych, więc jej odpowiednia pielęgnacja staje się ważna tym bardziej. Moje dziecko niestety jest alergikiem tak jak i ja i od urodzenia zmagamy się z jego atopową skórą, więc na kosmetyki, które stosujemy muszę zwracać tym większą uwagę.

    Jako że Jaś po niemal każdych do tej pory kosmetykach prędzej czy później miał wysypkę, wszelkie balsamy i oliwki do smarowania zamieniłam na czysty olej kokosowy. Odtąd jego skóra jest nie tylko doskonale nawilżona i natłuszczona, ale przede wszystkim nie ma już na niej swędzących krostek, dzięki czemu Jaś ma o wiele spokojniejsze noce, bo nie budzi się już z powodu swędzenia.

    Olej kokosowy zdziałał u nas prawdziwe cuda. Skóra mojego malucha wygląda teraz wreszcie jak skóra bobasa z reklamy :). Pozbyliśmy się zaczerwienienia, łuszczenia i co najważniejsze świądu. Kiedy zobaczyłam jak rewelacyjnie olej ten pomógł mojemu dziecku, sama też zaczęłam stosować go zamiast balsamów, a z biegiem czasu również jako odżywkę do włosów. W obu tych przypadkach spisuje się wprost wspaniale i z całą pewnością będę go nadal stosować. Nie tylko zimą.

    email: pinezka2801@gmail.com

    Z proponowanych kosmetyków chętnie wypróbowałabym płyn dla dzieci do mycia, szampon, odżywka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)