środa, 8 listopada 2017

Herla Infinite White. Odżywczy tonik do twarzy rozjaśniający przebarwienia

Herla to nowa marka kosmetyczna na rynku polskim. Są to produkty o działaniu pielęgnacyjnym, łączące najnowsze osiągnięcia naukowe z bogactwem najcenniejszych naturalnych składników. Wiele z nich zostało stworzonych z myślą o klientach spa oraz profesjonalnych gabinetów kosmetycznych, ale również każda z nas może z nich korzystać indywidualnie w domu.

Ja ostatnio miałam okazję przetestować Herla Infinite White Odżywczy tonik do twarzy rozjaśniający przebarwienia. Kupić go można w min. w aptekach internetowych i kosztuje ok. 78 zł.


Odżywczy tonik, dzięki połączeniu dwóch wyjątkowych kompleksów roślinnych o właściwościach rozjaśniających WhiteTen oraz Lime Pearl, uzyskuje efekt wybielenia oraz rozświetlenia cery przy jednoczesnym obniżeniu poziomu produkcji melaniny w skórze.

Produkt zatem można stosować w sezonie jesienno-zimowym, jeśli chcemy, po okresie wakacyjnym złagodzić powstałe na skórze przebarwienia i piegi. Całkowicie nie znikną, ale efekt rozjaśnienia jest zauważalny.

Dodatkowo zawarta w toniku Prowitamina B5 poprawia poziom nawilżenia i kondycję skóry poprzez intensywną stymulację odnowy komórek, działa też regenerująco oraz zmiękczająco. Produkt nie podrażnia. Łagodzi i wycisza drobne podrażnienia skórne.
Kwas hialuronowy przywraca skórze naturalny blask, jędrność i elastyczność.

Dobrze przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji poprzez zwiększenie zdolności przenikania składników aktywnych w głąb skóry.
Produkt można stosować rano i wieczorem.


Dodatkowo w przesyłce znalazłam taki uroczy gadżet. Jest to mini-balsam do ust z lusterkiem. Mieści się w każdej, nawet malutkiej torebce. Sam balsam bardzo przyjemny. Jedyny minus jest taki, że się szybko skończy. ;)


Znacie kosmetyki Herla? Miałyście okazję ich używać?

10 komentarzy:

  1. Retro, dzięki za podpowiedź i namiary :)
    Tego mi było potrzeba...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych kosmetykow, ale musze przyznac ze wygladaja bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tonik mnie bardzo zaciekawił, ale ten balsam do ust wygląda przecudownie :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz spotykam się z tym tonikiem, jeszcze nie testowałam choć kosmetyki wybielające są moim stałym gościem na łazienkowej półce od wielu wielu lat.

    OdpowiedzUsuń
  5. na pewno przetestuję! super post! <3

    zapraszam również do siebie, świetny post! mega mi się spodobał :)

    zapraszam również do siebie,
    katarzynaalexandranowak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej firmy a i tego typu kosmetyków raczej nie używam więc ciężko mi się wypowiedzieć ;-). Za to prezeńcik - balsam chętnie mogłabym wrzucić do torebki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam płyn micelarny i jestem z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)