piątek, 22 września 2017

Klątwa przeznaczenia. Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka

"Jeśli decydujecie się poznać prawdę o przyszłości, to musicie pamiętać o tym, że każde wypowiedziane słowo staje się Przeznaczeniem.
To, co zakryte, może się zmienić, ale raz ujawniona przepowiednia zawsze się ziści".


Lubicie książki fantasy?
Ja przyznam, że nigdy nie byłam jakąś specjalną fanką takiej literatury, choć we wczesnej młodości przeczytam kilka książek z tego gatunku. Niemniej ostatnio pod wpływem wielu pozytywnych opinii sięgnęłam po książkę Klątwa przeznaczenia.

Autorki Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka, dla których to literacki debiut, stworzyły niezwykle intrygujący świat, inspirowany epoką średniowiecza.

Książka liczy sobie ponad 800 stron, ale akcja jest niezwykle dynamiczna. Mamy tu sporo zaskakujących zwrotów akcji, niespodziewanych sytuacji oraz wiele bardzo ciekawych i intrygujących wątków. Są tutaj również sceny dość kontrowersyjne, mocne lub naznaczone erotyką. Nie brak też rubasznego humoru.
Ukazany w tej powieści świat ogromnie różni się od tego, w którym obecnie żyjemy, niemniej ma on w sobie coś pociągającego. Został pieczołowicie dopracowany przez autorki. Opisy są bardzo plastyczne, sugestywne, momentalnie rozbudzają wyobraźnie. Miałam wrażenie, jakbym towarzyszyła bohaterom i była świadkiem wszystkich zdarzeń.

Z pewnością książka dostarcza wielu emocji i bardzo wciąga. Trudno ją odłożyć. Ciągle coś się dzieje i czytelnik chce poznać ciąg dalszy. 


Młoda czarodziejka z Salmansaru, Arienne, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, trafia do Ravillonu, siedziby Związkowców, gdzie panują twarde zasady. To zdecydowanie męski świat. Kobiety sprowadzone są tam głównie do roli Milady, towarzyszek Związkowców. Nie mają zbyt wielu praw, ale starają się wykorzystywać swoje fizyczne atuty by zdobyć ich przychylność i przetrwać. Nie ma tu miejsca dla inteligentnych, ambitnych kobiet, jaką jest niewątpliwie Arienne. Jednak dziewczyna próbuje odnaleźć się w tym miejscu i dostosować do sytuacji, choć okazuje się to dość trudne, zwłaszcza, że w Czarnej Twierdzy spotyka ją wiele upokorzeń. Czarodziejka wchodzi pod protektorat intrygującego Mistrza Walk, który to naznacza ją znakiem Lwa, czyniąc swoją Milady.
I tu zaczyna się cała zawiła historia z Severo i Arenne w roli głównej, którzy to nie tylko będą toczyć walkę o własną miłość, ale i o życie. Miłość bowiem jest zakazana i nie ma prawa rozwijać się w takim miejscu, jak Ravillon.

Magia, tajemnice, walka o władzę i pozycję, namiętność, pieniądze, intrygi oraz przeznaczenie. Tym rządzi się tamtejszy świat.
Postacie, których jest całkiem sporo, są doskonale wykreowane. Są wielowymiarowe, ciekawe, każda z nich jest inna, choć nie brakuje tu też typowo czarnych charakterów.

Naprzemienna narracja - trzecioosobowa i pierwszoosobowa z punktu widzenia Arienne - może na początku wprowadzić nieco zamieszania, jednak przyznam, że szybko się go tego przyzwyczaiłam.

Dzięki tej książce, mam ochotę na więcej książek z gatunku fantasy. A szczególnie nie mogę się doczekać na kolejną część Klątwy Przeznaczenia, zwłaszcza, że powieść zakończyła się w takim momencie, że już chciałabym wiedzieć, co wydarzyło się dalej.


Klątwa przeznaczenia. Monika Magoska – Suchar, Sylwia Dubielecka
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2017 r.
Ilość stron: 810

3 komentarze:

  1. ja od zawsze lubiłam książki fantasy, bujam w obłokach ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Podsunełaś mi pomysł na prezent dla męża :) Dziekuje :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)