niedziela, 11 września 2016

Co warto kupić w Lidlu i Biedronce oraz "darmowe" świeżaki za 2400 złotych

Biedronka kusi w tym tygodniu (od 12.09.) ciekawymi dodatkami do domu - TU KLIK cała oferta.

Mnie wpadły w oko poszewki na poduszki oraz komoda z siedziskiem, ale jutro chcę kupić szary koc widoczny na zdjęciu. Co prawda tani nie jest (cena klik),  ale wyjątkowo mi się spodobał i pasowałby idealnie jako przykrycie w naszej sypialni. Choć o tym, czy go ostatecznie wezmę, zdecyduję dopiero na miejscu.

Fajne są też bezrękawniki dla dzieci, zwłaszcza wersja dla chłopców z kapturem przypominającym głowę smoka czy dinozaura.

A przy okazji zbieracie naklejki na świeżaki w Biedronce?

Maskotki sympatyczne, ale jak dla mnie to zupełnie nie opłacalny biznes.
Za każde wydane 40 zł dostajemy w Biedronce 1 punkt, czyli aby wymienić punkty na jednego brokuła czy truskaweczkę trzeba by w sumie zrobić zakupy za 2400 tyś (dodatkowa naklejka jest przydzielana np. za warzywa i owoce czy inne wybrane produkty w danym tygodniu).
Dodatkowym minusem jest krótki czas trwania akcji - do 20 listopada. Zatem by uzbierać odpowiednią liczbę punktów tylko na jedną maskotkę, trzeba wydać w sklepie miesięcznie 800 zł, czyli 200 zł tygodniowo.
Lepiej już, jeśli ktoś chce, kupić po prostu tego pluszaka za 49.99 zł.


W Lidlu w czwartek dostępna będzie też taka KLIK sauna do twarzy z funkcją jonizacji.
Tego typu urządzenia są ostatnio bardzo popularne i polecane ze względu na swoje dobre właściwości. Urządzenie rozpyla parę wodną lub jonową, która wnika w warstwy skóry wspomagając jej regenerację, oczyszczanie i głębsze nawilżanie. Ponadto pobudza krążenie. Niestety wydaje mi się, że tym razem cena tej sauny w Lidlu niespecjalnie jest okazyjna. 149 zł, to jednak sporo i można znaleźć tego typu urządzenia w niższej cenie.

W Lidlu będą również jesienne ubrania dla dzieci i dorosłych min. kurtki termiczne, płaszcze, poncho, sukienki ze sztucznego zamszu oraz rzeczy idealne do szkoły lub przedszkola – TU CAŁA OFERTA.



W Biedronce w dniach 15-18.09 wyprzedaż -50% na wszystkie ubrania oraz buty.
TU-KLIK najnowsza oferta z ubraniami, które również są przecenione!



50 komentarzy:

  1. Dzisiaj właśnie koleżanka mnie prosiła o zbieranie dla niej tych naklejek na maskotki. Teraz już dokładnie wiem o co chodzi, bo jakoś nie interesowało mnie to zbytnio. U mnie w domu już wyrośliśmy z maskotek. Dobrze to wyjaśniłaś.I masz rację, lepiej już po prostu kupić sobie takiego pluszaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że u niektórych cała rodzina - bliższa i dalsza - zbiera na te maskotki. ;)
      A Biedronka się cieszy, bo obroty wzrastają. ;) ;) Marketing dobry mają.
      A naprawdę już lepiej kupić sobie za te 50 zł bez grosza tego pluszaka.

      Usuń
  2. W Biedronce same fajne rzeczy, regal bym przygarnęła,wieszak na kurtki i ozdobne żarówki ale funduszy brak na takie zakupy :( Zawsze tak jest ;) Z tymi pluszakami to jakaś porażka, według mnie mało realne by ktoś się znalazł taki co tyle wyda w Biedronce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli naklejki zbiera np. cała rodzina to może na jednego świeżaka się uda.

      Ten regał jest świetny do dziecinnego pokoju, np. na zabawki lub książki.

      Usuń
  3. Wow! Nie sądziłam, że z tymi świeżakami to aż tyle trzeba wydać.
    Mnie się podoba stołek z biedronki :) I jeszcze taki regał z organizerami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stołki też mi się podobają i nawet nie są takie drogie. Ale wszystkiego nie można mieć. ;)

      Usuń
  4. Trochę śmiesznie z tym maskotkami, lepiej sobie po prostu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jednak ludzie zbierają i często wydają więcej niż planowali, by dostać naklejkę. Także marketing działa.

      Usuń
  5. W biedronkowym naklekowym regulaminie jest napisane że jeśli masz zatejestrowana kartę biedronki to dostaniesz dodatkowy punkt za każde 40 zł czyli. 1+1 za owoce kolejny... Itd...Wydalam w sumie ok 350 zł Mam ponad 30 naklejek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy jednak chce się rejestrować i podawać dane osobowe. Minusem przy rejestracji jest też to, że trzeba zdaje się wyrazić zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych. A to powinno być dobrowolne, nie obowiązkowe.

      Sama bym pewnie też zbierała te naklejki, gdyby jednak ta akcja trochę inaczej wyglądała. ;)

      A na którego pluszaka polujesz? :)

      Usuń
  6. właśnie ostatnio mi Pani proponowała założenie karty :P ale w sumie teraz nie żałuję że nie założyłam i tak bym nie uzbierała na tego miśka a wcale do szczęścia mi potrzebny nie jest :P śmieszy mnie to jak ludzie na siłę wydają kasę aby dostać kawałek materiału wypchanego watą na kształt dziwnej maskotki... jak by mi aż tak zależało to bym go kupiła za te 50 zł ale wolę wydać to na coś innego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed ewentualnym założeniem karty trzeba się zastanowić, gdyż podaje się dane osobowe i trzeba też wyrazić zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych. Nie każdy ma na to ochotę jednak. ;)

      Usuń
  7. Te miśki są bardzo fajne, ale w ogóle się nie opłaca na nie wydawać tyle kasy- kasy za punkty ;) kupię sobie chyba pieczarkę za 50zł. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczarka jest fajna, ogólnie wszystkie przyjemne, ale lepiej kupić sobie po prostu takiego pluszaka, niż zbierać punkty.

      Usuń
  8. Pójdę w czwartek zobaczyć tą kamizelkę dla chłopców, chociaż jedną taką na jesień już ma:)
    A ta akcja Biedronki jest słaba:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kamizelki wydają się być naprawdę fajne. :)

      Usuń
  9. powiem ci, że fajne te maskotki. w naszym przypadku było tak, że połowa rodziny zbierała na maskotkę dla Ani te punkty, dwie babcie, dziadkowie i wujek z ciocią:D

    OdpowiedzUsuń
  10. W Biedronce bardzo podoba mi się taka biała szafka z organizerami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kupiłąm dzisiaj stołek. Polowałam, bo ostatnio chciałam w Pepco, a już nie było. Najklejki z Biedry zbieramy, ale bez spiny, jak się uzbiera (co raczej nierelane), to fajnie, jak nie, to oddam komuś te co mam. Nad kartą się zastanawiam, ale ponoć trezba podać nr tel i mogą dzwonić z ofertami jakimiś, a to mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stołki były bardzo fajne i w dobrej cenie. :)

      Co do rejestracji to właśnie też nie podoba mi się podawanie danych oraz konieczność akceptacji przetwarzania ich w celach marketingowych - zazwyczaj taka zgoda jest dobrowolna, a tu obowiązkowa.

      Usuń
  12. z tymi "świeżakami" to trochę przegięcie. ostatnio w sierpniu na urodziny dostałam od chłopaka m.in. cudny gruby i milutki koc.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie zbierałam tych naklejek na świeżaki, do czasu. Siostra mnie poprosiła bym w razie zakupów wzięła te naklejki, bo ona zbiera i ma nadzieję, że uda jej się uzbierać - na maskotki do przedszkola w którym pracuje. Więc zbieram przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grupowe zbieranie ma większy sens i jest szansa na takiego pluszaka.

      Usuń
  14. Ja zakupiłam narzutę i koc z Biedronki:) Planowana była tylko narzuta, ale koc był tak mięciutki, że nie mogłam go zostawić... a zanim bym się namyśliła, to pewnie wszystko byłoby już wykupione (mi zależało na szarej wersji)..

    A naklejek nie zbieram:) karty nawet nie instalowałam, jak przeczytałam o co chodzi dokładnie.. aż się dziwię, że są osoby, które się na to dają "nabrać"..

    OdpowiedzUsuń
  15. hihi dobre 2400zł! super pluszak :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie rozumiem szału na te maskotki i przede wszystkim tego, jak wiele naklejek trzeba zebrać! Paranoja ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. oooo, a właśnie szukam poszewki na poduszki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Marketing niesamowity z tymi pluszakami, sama też zbieram te naklejki ale nic na siłę ;p wątpię żeby przez 2 miesiące uzbierać 60 naklejek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka strategia jest najlepsza - nic na siłę i jak faktycznie zbieramy przy okazji, a może akurat się uda. Ale jednak bez stałych zakupów w Biedronce, to ciężko uzbierać na tego pluszaka.

      Usuń
  19. Rzeczywiście akcja z pluszakami średnia, tyle wydać za maskotę..

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurczę. Nie wiedziałam że za taką szpetną maskotę chcą 50 zł. Ja kupiłam na wakacjach nad morzem pluszaka z mojej ulubionej gry za jakieś 25 zł, no i jest z całą pewnością ładniejszy. https://ae01.alicdn.com/kf/HTB1y4XhKVXXXXagXXXXq6xXFXXXK/Kawaii-Five-Nights-At-Freddy-s-4-Juguetes-Fnaf-World-Freddy-Bear-font-b-Chica-b.jpg
    Nie mogłam nigdzie znaleźć zdjęcia na fonie,ale dokładnie mam fioletową maskotkę. Chodzi mi o to iż nie rozumiem jak za takie ohydne i odpychające maskotki mogą tyle brać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich wygląd to kwestia gustu. ;) Nie są takie złe. ;) Ale cena to wiadomo - mocna przesada, nawet jeśli chodzi o te 50 zł. W Ikei też są podobne maskotki - brokuł i marchewka i kosztują 25 zł. :)

      Usuń
    2. Noo. Widać Biedronka za wysoko wycenia te maskotki ;)

      Usuń
  21. Jakoś nie robię zakupów w tych sklepach, czasami spożywkę w Biedronce. Co z maskotkami to wcale nie wiem o co chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dla mnie akcja w biedronce jest fajna. Zachęca do zakupów, co marketingowo jest dobrym chwytem, podobny do tego który robiła kiedyś żabka. Dodatkowo zachęcają do kupowania warzyw i owoców, co moim zdaniem jest świetną akcją, oczywiście trzeba wspomnieć, że w takich sklepach są one zazwyczaj gorszej jakości niż ze zwykłego warzywniaka, choć ładnie wyglądają wielce prawdopodobne jest stosowanie na nich dużych ilości oprysków. No i oczywiście wydawać 40zł - to moim zdaniem trochę za dużo, ale prawdopodobnie inaczej im by się to nie opłacało, a dziecko chcąc zdobyć pluszaka będzie kupowało choćby jedno jabłko w zakupach licząc że w kasie rodzice wydadzą te 40zł, a plus owocek to już dwie naklejki. Marketingowo świetnie wymyślone, jestem pełna podziwu, w praktyce jednak aby zdobyć jednego pluszaka będzie trzeba zbierać naklejki "rodzinnie" tu znajomy, tam znajomy, tu wybłagać w kasie jak jest blisko kwoty, ale nie przekracza - mnie się ostatnio udało, kasjerka mówi, że jakoś specjalnie ich z tymi naklejkami nie rozliczają, a wiele osób nie bierze, więc można kilka wyżebrać i jakoś się zbierze. 50zł za takie maleństwo to skandal, strasznie kocham misiaczki i taki porządny duży fajny misiak może kosztować 100zł - z dwojga już wolę tego dużego.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Całkiem fajne te miśki jednak tak jak mówisz w ogóle nie opłaca się zbierać tych punktów .

    OdpowiedzUsuń
  24. Koce dwustronne ostatnio "macałam" w Biedronce. Całkiem solidne ale dla mnie nieco za drogie. Upolowałam za to "misiatą" podusię :) Naklejki zbieram bo córy mnie dręczą ale nie do końca ogarniam na czym to polega. Nawet tę kartę dostałam i zarejestrowałam ale nie rozumiem czy bez tej karty naklejki też się liczą czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naklejki bez karty też się oczywiście liczą. Ja nie mam karty i nie zakładam, ponieważ w ten sposób przekazujesz dobrowolnie swoje dane do przetwarzania - zgoda przy rejestracji karty jest obowiązkowa, a powinna być dobrowolna.

      Usuń
  25. Moja koleżanka uzbierała już 3 pluszaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Trochę nie rozumie Was. 2400 za misia. Dajcie spokój. Właśnie brakuje mi 12 naklejek na 2giego misia przy tym jeszcze oddałam trochę naklejek siostrzeńcowi. I ani razu nie robiłam zakupów specjalnie. Jak się udało kupić za 40zł to miałyśmy naklejki jak nie to nie. Robię zakupy normalnie tak jak i bez tej promocji a przy okazji są naklejki więc dla mnie to gratisowy misiek bo i tak bym wydała te pieniądze w biedrze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie