sobota, 2 lipca 2016

Francuzki nie potrzebują liftingu. Mireille Guiliano

Ostatnio bardzo popularne stały się poradniki Mireille Guiliano – Francuzki nie tyją oraz Francuzki na każdy sezon.

Jak to jest z tymi Francuzkami? Czy faktycznie mają jakieś sekrety, których my – kobiety z innych krajów nie znamy?

Cóż odpowiedź jest dość przewrotna.


Przez całą najnowszą książkę - Mireille Guiliano Francuzki nie potrzebują liftingu Wydawnictwa Znak - przewija się główna myśl przewodnia - zaakceptuj swój wiek, ale się nim nie sugeruj. Nie liczy się metryka, ale to jak sami się czujemy, co robimy, jakimi ludźmi się otaczamy.

Niestety wieczne piękno nie istnieje, nie ma idealnych kremów ani cudownej diety.
Francuzki już to wiedzą i nie popadają w obsesję wiecznej młodości.

Jednocześnie nie chcemy się zestarzeć ani czuć się staro, choć obecnie granica starości przesuwa się.
Wiele osób jednak wygląda na mniej lat, niż to wynika z ich metryki. Dlaczego?
Geny?
Operacje plastyczne?
A może, tak jak opisane w książce przykłady rodowitych Francuzek, dzięki wypracowanym, naturalnym sposobom na zachowanie piękna, elegancji i radości życia.


Książka podaje też wiele konkretnych porad, które każda z nas może wykonać w domu i wcale nie są one kosztowne.

Możliwe, że podczas lektury odkryjecie, że niektóre z tych sposobów są Wam już znane i stosujecie je od dawna. Wówczas warto przyjrzeć się przodkom, bo być może płynie w Was i francuska krew. ;-)

Najważniejsze jednak jest pozytywne nastawienie i akceptacja swojego wyglądu, wieku oraz upływającego czasu, którego nie można niestety zatrzymać. To bywa najtrudniejsze.
W książce znajdziemy i w tej kwestii wiele wskazówek, ćwiczeń, które mogą nam pomóc w zmianie nastawienia do samego siebie oraz czasu, który niestety nie jest sprawiedliwy i dla jednych bywa bardziej łaskawy, a dla innych mniej.


A na końcu 3 piękne Francuzki, które bardzo lubię i śledzę ich dokonania od wielu lat. Takie idolki jeszcze z okresu nastoletniego.
Zdjęcia są z 2016 roku.

Genialna aktorka Sophie Marceau (jako może 12-latka obejrzałam obie części Prywatki i od tego momentu całkowicie mnie zauroczyła). Modelka i aktorka Laetitia Casta (serial Niebieski Rower oglądałam kiedyś namiętnie, świetna była też jako BB w biograficznym filmie Gainsbourg) oraz piosenkarka i również aktorka Vanessa Paradis.


26 komentarzy:

  1. Muszę sobie sprawić tą książkę. Aktorki oczywiście lubię :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka naprawdę ciekawie napisana, myślę, że każda z nas znajdzie tu coś dla siebie. :)

      Usuń
  2. Uwielbiam Sophie :) a książki o Francuzkach już od dawna mnie kuszą, teraz i Ty nimi kusisz :) choć widziałam też chyba gdzieś podobną pozycję, ale z Koreankami, w roli głównej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest książka - Sekrety urody Koreanek, jednak w niej jest głównie o samej pielęgnacji, a w tej o Francuzkach też i o takich psychologicznych kwestiach, o naszym podejściu do wyglądu, wieku, o odpowiednim odżywianiu plus porady typowo urodowe. :)

      Usuń
  3. Faktycznie, na temat pięknych i wiecznie młodych Francuzek wiele książek napisano. Akurat mam przed sobą ksiażkę z biblioteki ""Bądź Paryżanką, gdziekolwiek jesteś" napisaną przez cztery Paryżanki, a coś mi swita, że w domu mam też jakąś książkę o Francuzkach, nawet pisałam o niej kiedyś na blogu, również dziwiąc sie ile może być ksiażek o Francuzkach i skąd to się wzięło. Mit to czy nie?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było już trochę tych książek o Francuzkach, coś w nich musi być, choć pewnie niektóre kwestie są lekko naciągane. ;) ;)

      Usuń
  4. Trzeba przyznać że Sophie i pozostałe Panie prezentują się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba na takie pozycja mam alergie ;)
    Jako Polki mamy nie gorsze przykłady piękna i elegancji Beata Tyszkiewicz, Jolata Kwasniewska , Katarzyna Dowbor czy Krystyna Janda, piekne dojrzałe eleganckie ....
    Mamy wyidealizowany obraz Francuzek i nabijamy kieszeń grafomańskim zapędom dziennikarek z Paryża tworzących mity ....
    Polki są piekne i lepiej ubrane na co dzień niz niejedna francuska czy paryżanka
    Zreszta "paryżanki " to koktail narodowościowy ;) taki , ze kiedy piękna zielonooka dziewczyna z starej burgonskiej dynastii została Miss Francji odezwały sie protesty ze nie jest reprezentatywna dla większości Francuzek ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki nie gloryfikują samych Francuzek, ale te kobiety stają się niejako pretekstem do propagowania zdrowych nawyków i zachowań, które pozwolą nam bardziej zaakceptować siebie oraz nieuchronny upływ czasu.

      Polki również są świetne, piękne, zadbane, a mimo to, nawet tym najpiękniejszym często brak pewności siebie i mają sporo kompleksów. W książce znajdziemy wiele takich motywatorów, które mogą nam pomóc w osiągnięciu większej pewności siebie i akceptacji.

      Usuń
    2. Masz racje, brakuje Polkom pewności siebie a jeszcze cały czas są atakowane, że źle ubrane, że zaniedbane...a Francuzki przeciwnie, zawsze chwalone...

      Usuń
  6. Czytałam, inne też i polecam, inspirują.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio dostałam w prezencie podobną książkę o Francuzkach, teraz oczywiście tytuł wypadł mi z głowy, ale muszę się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam wszystkie książki o życiu Francuzek :) Po za tym będąc we Francji można zauważyć, że tamtejsze kobiety są tak jakby szczęśliwsze, pełniejsze życia takiego które wydaje się być beztroskie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ale akceptacja siebie, zdrowe podejście do własnej metryki, to podstawa . No i oczywiście zadbać o to co możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zastanawiam się nad tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wrażenie, że ostatnio książki o Francuzkach zrobiły się naprawdę popularne - i myślę, że to dobrze, bo w końcu nie chodzi w nich o jakieś gloryfikowanie Francuzek, tylko po prostu o propagowanie zdrowego i mądrego podejścia do życia oraz dążenia do akceptacji samej siebie w zamian za pogoń za jakimiś nieosiągalnymi ideałami i kanonami. Chociaż osobiście dużo słyszałam od osób przebywających we Francji, że z tymi Francuzkami to nie do końca tak jest, jak piszą o tym książki, ale z drugiej strony - to bez znaczenia, bo ich wymowa jest naprawdę pozytywna i motywująca do działania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny komentarz, właśnie o to chodzi, że te książki nie gloryfikują tylko samych Francuzek, ale stają się one niejako pretekstem do propagowania zdrowych nawyków i zachowań, które pozwolą nam bardziej zaakceptować siebie oraz nieuchronny upływ czasu.

      Książek o akceptacji, pracy nad sobą jest bardzo dużo, dlatego też trzeba się czymś wyróżnić na rynku i myślę, że dlatego została wprowadzona tutaj postać Francuzki, jako kobiety, której udało się pogodzić z przemijaniem, osiągnąć wewnętrzną harmonię, a przy okazji i odpowiednio zadbać o siebie.
      Czytelniczka może stwierdzić, skoro ona może to i ja też. Co pewnie bardziej motywuje do działania, niż taki zwykły poradnik bez konkretnych przykładów.

      Usuń
  12. Francuski kojarzą mi się z bardzo zniszczoną skórą, gdyż stronią od stosowania filtrów, przez co skóra szybko się starzeje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kobiety chyba są wszędzie, nie tylko we Francji. ;) ;)

      Usuń
  13. Ciekawa pozycja do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Idealna do czytania na plażę :) Muszę ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może się weznę za te książke ale nie wiem jeszcze hehe
    Zapraszam na bloga!
    Zapraszam na kanał!

    OdpowiedzUsuń
  16. Każda nacja ma swoje sekrety urody. Myślę, że często jest to dieta. ostatnio pisałam o diecie Azjatek z duża ilością kwasów tłuszczowych omega-3, które rewelacyjnie wpływają na cerę.
    W tym fragmencie, który zdążyłam przeczytać u Ciebie wydaje się, że przeciwnie do Azjatek Francuski namawia się do korzystania (oczywiście krótkiego) ze słońca, żeby zamiast suplementów wykorzystać naturalną witaminę D.
    A akceptacja własnego ciała, jego niedoskonałości i wieku to chyba właśnie z wiekiem przychodzi. Jeśli my wierzymy, że jesteśmy ładne to ludzie też tak zaczynają o nas myśleć i sądzę, że to jest klucz do tego, żeby dobrze się czuć we własnym ciele!

    OdpowiedzUsuń
  17. O i chyba wiem co trzeba zakupić na wakacyjny leżak..:) Mam już Sekrety urody Koreanek, teraz czas na coś nowego:)

    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupilam ostatnio Sekrety urody Koreanek. Szkoda, ze nie widzialam tej czesci, bo z pewnoscia bym sie na nia skusila.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie