poniedziałek, 6 czerwca 2016

Nivea Q10 Plus krem i perły młodości. Opinia.

Nivea jest jedną z najbardziej znanych marek kosmetycznych, mających dość długą historię. Pierwszym produkt - Nivea Creme został wprowadzony na rynek w 1911 roku!

Marka ta i charakterystyczne niebieskie pudełeczko, kojarzą mi się z latami dziewięćdziesiątymi. Mam wrażenie, że tego kremu używały prawie wszystkie mamy moich szkolnych koleżanek, a i my same też go wówczas czasem podbierałyśmy.

Obecnie Nivea bardzo rozszerzyła swoją ofertę i dziś mam dla Was recenzję 2 produktów z serii Q10 plus – krem przeciwzmarszczkowy oraz serum pearls „perły młodości”.



Stosowałam te produkty osobno, ale zdecydowanie lepiej sprawdzają się w duecie.
Są to kosmetyki na dzień, choć serum można też stosować na noc, ale już w połączeniu z innym kremem. Ten, który ja mam, jest typowo na dzień. 

Nivea Q10 Plus serum przeciwzmarszczkowe pearls perły młodości stosujemy w pierwszej kolejności.

Produkt ten ma ciekawą konsystencję, jeszcze się z takimi kuleczkami i to żółtymi, nie spotkałam.
Te perełki umieszczone są w bardzo wygodnym opakowaniu. Ale jak naciśniemy pompkę to na dłoni zamiast perełek, mamy żółtą papkę. Ale wygląd nie jest ważny, tylko działanie. Serum rozprowadza się na skórze bez problemu, nie barwi skóry na żółto, jakby ktoś miał czasem taką obawę. Wchłania się chwilkę.


Efekt – bardzo fajny. Ładnie napięta skóra, ma się wrażenie, że wygładzona, miła w dotyku. Nie zapycha. Twarz nie świeci się.
Ale jak dla mnie, skórze brak wystarczającego nawilżenia. I od tego mamy drugi produkt.


Dla zainteresowanych skład:
Aqua, Cyclomethicone, Glycerin, Polymethylsilsesquioxane, Propylene Glycol, Methylpropanediol, Ubiquinone, Sodium Hyaluronate, Creatine, 1-Methylhydantoin-2- Imide, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Dimethiconol, Chondrus Crispus Powder, Sodium Acrylic Acid/VP Crosspolymer, PVM/ MA Copolymer, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Citrate, Calcium Chloride, 1,2-Hexanediol, Algin, Sodium Laureth Sulfate, Phenoxyethanol, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Limonene, Linalool, Benzyl Alcohol, Parfum, CI 11680, CI 12085, CI 77891.

Składniki aktywne:
  • Koenzym Q10 naturalnie występujący w skórze pełni kluczową rolę w procesie metabolizmu i regeneracji komórek, obniża liczbę wolnych rodników i chroni włókna kolagenowe.
  • Kwas hialuronowy – wiąże wodę w skórze i zapewnia widoczne wygładzenie.
  • Kreatyna – wspiera metabolizm komórek skóry i pomaga zwalczać oznaki starzenia.
Cena: 40-50 zł / 40 ml.


Kiedy serum się wchłonie, powiedzmy po 2 minutach, nakładam krem Nivea Q10 Plus krem przeciwzmarszczkowy nawilżający na dzień SPF 15.

Krem świetnie współgra z serum i jest to duet, który stosuję chętnie pod makijaż.

Formuła kremu jest beztłuszczowa i szybko wchłaniająca się - z ekstraktem z alg, została dostosowana do potrzeb skóry mieszanej, poprawia jej wygląd ma zmniejszać widoczność porów.

Produkt nie roluje się, dobrze nawilża, ale nie powoduje świecenia się skóry. Nie zapycha.

Oba produkty są dobre na bardzo ciepłe, letnie dni. Nie spływają i trzymają też niejako na twarzy podkład.

Cena: 30-40 zł/ 50 ml.


Produkty są naprawdę dobre i polecam, jako świetny duet pod makijaż, nawet na gorące, wakacyjne dni.
Jestem z nich zadowolona.

Razi mnie jednak przesadna reklama i obiecywanie cudów. Na pudełku oraz na oficjalnej stronie Nivea przy opisie tych produktów znajdziemy takie informacje: "Widocznie redukuje zmarszczki już po 4 tygodniach stosowania", "Redukuje nawet głębokie zmarszczki" „oraz „Redukcja zmarszczek o 50% bardziej skuteczna niż kiedykolwiek wcześniej”.

Moim zdaniem jest to niepotrzebne. Rozumiem, że reklama ma zachęcać do zakupu, a takie hasła na pewno są chwytliwe i przyciągające. Ale są to o obietnice gruszek na wierzbie. Nie tylko w przypadku tych kosmetyków, ale i wielu innych z różnych marek producenci obiecuję nierealne efekty. 
Jeśli by istniał taki krem, jego producent byłby chyba najbogatszą osobą na ziemi, bo wszyscy chcieliby mieć to cudo. Jedynie bardziej inwazyjne metody faktycznie dają rezultaty, jeśli chodzi o redukcję zmarszczek.
Same kremy owszem pomagają, nawilżają, uelastyczniają skórę, mogę opóźnić proces powstawania zmarszczek, co widzę po sobie i na pewno warto je stosować. Niemniej nie oczekujmy zbyt wiele.

Produkty otrzymałam w ramach akcji testerskiej kosmetyków od Blog Media .

33 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ciekawą ma konsystencję, taką niespotykaną. Przyjemny kosmetyk. :)

      Usuń
  2. Nie spotkałam się jeszcze z tymi kosmetykami, jednak cenię kosmetyki Nivea,więc może akurat kiedyś po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nivea ma wiele dobrych kosmetyków i ta seria też jest warta wypróbowania. :) :)

      Usuń
  3. Masz rację z tymi obiecankami. Ten duet również u mnie świetnie się sprawdza, ale gdzie tam efektom do informacji od producenta. Ja się tych cudów nie spodziewałam i nie ma ich, oczywiście. Nie zmienia to jednak faktu, że kosmetyki są bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Takie nierealne obietnice są niepotrzebne. Szczególnie, że Nivea ma ogólnie dobre kosmetyki i te też są warte polecenia. A cudownych kremów wymazujących zmarszczki nie ma. ;)

      Usuń
  4. W Rossmannie czesto są na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy post :) nie używałam tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polubiłam się z tymi produktami. Świetna recenzja i ze wszystkim się zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  7. jakoś mam urazę do nivei, ich kremy zapychaja mi pory a toniki podrazniają więc od dawna nie używam- tylko balsamy lubię

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety nivea strasznie mnie zapycha :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Uzywalam tych perelek i bylam z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, nie miałam ale trudno mieć wszystko co pojawia się na rynku. Jedno łączy wszystkich producentów - reklama produktu, po każdym jesteśmy młodsze o 10-15 lat. Posmarujesz się i...młodniejesz, trzeba mieć to tego dystans...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie Nivea to podstawa w kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne są te kosmetyki :) markę uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nivea, jakoś ta marka nie jest odpowiednia dla mnie :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. podoba mi się to serum, krem już kiedyś miałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię produkty Nivea więc spodziewam się jak zawsze dobrej jakości :) Dodaję do obserwowanych! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczera recenzja:))
    Miałam te kremy i oczywiście oprócz nawilżenia nic więcej nie uczyniły;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też mam okazję testować - i z serum jestem zadowolona, natomiast odnośnie kremu mam już nieco bardziej mieszane uczucia.

    Tak w ogóle to chciałam się przywitać i trochę rozejrzeć, bo wygląda na to, że będziemy miały okazję poznać się w trakcie blogerskiego weekendu w Rabce :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, hej. Miło będzie się spotkać. :)))

      Usuń
  18. przy okazji zakupię i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny jest ten zestaw! :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Oczywiście, że znam tę markę i chwalę sobie niektóre produkty. Ale perełek nie znałam. Chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgadzam się z Tobą- mnie też rażą te przesadne reklamy, bo nie sądzę by ktokolwiek w nie wierzył. Lubię szczerość wśród producentów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziwną konsystencję ma to serum. Jeszcze tak gęstego nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  23. mam te kosmetyki i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  24. lubię serum, ale efekt przeciwzmarszczkowy jest właśnie taki jaki piszesz praktycznie żaden.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie