piątek, 13 maja 2016

Profesjonalna prostownica do włosów 102 Fale Loki Koki. Opinia.

Uwielbiam mieć proste włosy. Moje jednak mają dużą skłonność do wywijania się, puszenia (co widać na niejednym zdjęciu tutaj na blogu) i są do tego wrażliwe na pogodę, szczególnie deszczową.
Jeszcze do niedawna wyprostować je mogła, w sposób mnie zadowalający, jedynie fryzjerka i to nie każda.

Sama też kiedyś zakupiłam prostownicę, jednak wybór był kompletnie nietrafiony. Zupełnie nie udawało mi się nią ładnie wyprostować włosów. Puszyły się i wcale nie były proste. Myślałam jednak, że to po prostu przez brak umiejętności oraz charakter samych włosów.

Okazuje się jednak, że dobry sprzęt to podstawa, ponieważ w końcu mam odpowiednią prostownicę i potrafię ogarnąć sprawę sama, a z efektu jestem zadowolona. Choć zajmuje to trochę czasu, no i jeśli natrafię na deszczowy dzień, to już i prostownica nie pomoże, jedynie trzeba związać włosy. ;) :)


Profesjonalna prostownica do włosów 102 Fale Loki Koki, pochodząca z sklepfryz.pl, trafiła do mnie przypadkiem.

Jeszcze w grudniu byłam na pewnym spotkaniu (pisałam Wam o nim w tym poście KLIK), gdzie wraz z innymi blogerkami, wzięłam udział w charytatywnej licytacji, min. kupowałyśmy losy na loterię z fantami i mnie trafiła się ta prostownica właśnie.

Przyznam, że zniechęcona moimi poprzednimi, nieudanymi próbami wyprostowania  sobie włosów, odłożyłam ją do szafy i dopiero jakieś 2 mies. temu stwierdziłam, że skoro już ją mam, to może wypróbuję.

Okazało się, że profesjonalna prostownica do włosów 102 Fale Loki Koki o dziwo nie szarpie, nie wyrywa włosów i co najważniejsze – prostuje!
Niemniej trzeba się trochę nagimnastykować i rękami nawywijać. No i zarezerwować sobie trochę czasu plus ogarnąć dzieci, zwłaszcza to młodsze, by do prostownicy nie podeszło i łapy w nią nie wsadziło. W salonie jednak jest sprawa dużo prostsza. Wygodne fotele fryzjerskie, spokój, brak biegającego potomstwa wokół, no i wiadomo, lepsze wykonanie fryzury, zwłaszcza jeśli chodzi o tył.

Ja prostuję jeszcze lekko wilgotne włosy, podzielone partiami na dwie strony, zaczynając od spodu. Zabezpieczam też końcówki (a jeśli włosy puszą się w danym dniu, to przeczesuję dłonią całość) jakimś serum, olejem, dobry też jest np. Gliss Kur Hair Repair. Całość lekko lakieruję.

Płytki są z powłoką ceramiczno-turmalinową.

Główną zaletą płytek ceramicznych jest równomierne nagrzewanie, dzięki czemu ryzyko przypalenia włosów jest mniejsze. Powłoka płytek ceramicznych jest śliska, co ułatwia prostowanie i wygładza włosy. Takie prostownice są obecnie najpopularniejsze.

Turmaliny to minerały, które wytwarzają jony ujemne pod wpływem wysokiej temperatury. Dzięki temu zamykają łuskę włosa i chronią ją przed zniszczeniem, zapobiegają też elektryzowaniu się włosów.


Z działania prostownicy oraz efektów jestem zadowolona. Inne osoby też zauważyły zmianę fryzury, również i tu na blogu.

Nie prostuję jednak włosów po każdym myciu. Maksymalnie raz w tygodniu. Brak czasu to raz, a dwa - nie chcę też zbyt często atakować włosów gorącą temperaturą.

Jeśli szukacie jakiejś dobrej prostownicy to polecam profesjonalną prostownica do włosów 102 Fale Loki Koki (płytki z powłoką ceramiczno-turmalinową.). U mnie się sprawdziła.

30 komentarzy:

  1. wez sobie kobieto nie niszcz włosów tylko zrób keratynowe prostowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad tym. Ale wiele osób też odradza ten zabieg, twierdząc, że bardzo niszczy włosy. Są też różne efekty, niektóre osoby wyglądają świetnie, a u niektórych jest gorzej niż przed tym zabiegiem. Nie wiem czy chcę tak ryzykować. A prostownicę zawsze można odstawić na dłuższy czas, by włosy odpoczęły, zresztą ja jej nie używam tak często. ;)

      Usuń
  2. Ja mam prostownicę - ale jakoś nigdy nie mam czasu prostować włosów! Zabiegana jestem za bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam tak proste włosy że prostownicy akurat używać nie muszę. Za to loki mi się marzą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu odstawiłam prostownicę i postawiłam na świadomą pielęgnację włosów. Jest dużo lepiej. Mam oczywiście czasem tzw. złe dni, ale włosy są bardziej gładkie, takie jak dawno dawno temu, nie puszą się jak szalone. Wiem, że trochę z tym pracy, ale wiem, że nie tylko ja jestem zadowolona z takiego wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne masz włosy mimo stosowania prostownicy. Może trochę niszczy ale dobre kosmetyki do pielęgnacji i włosy wyglądają zdrowo...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusi mnie, by kupić prostownicę, ale obawiam się, że za bardzo zniszczę włosy

    OdpowiedzUsuń
  7. Nieczesto siegam po takie urzadzenia, ale i tak trzeba miec w domu :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przestałam prostować włosy po keratynowym prostowaniu :) Teraz,już prawie rok po zabiegu,czasem sobie podprostuje :) Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  9. a ostatnio chodzi mi po głowie kupno prostownicy.. :D nie kuś! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja z prostownicą się rrozstałam już jakiś czas temu a teraz mam mega piękne i zdrowe włosy ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na szczescie mam problem z głowy od dobrych kilku lat :)
    Obcięłam włosy i juz nie musze ich prostować .
    Teraz mam wiecej czasu na spanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To tak jak ja,uwielbiam proste i wygładzone włosy niestety są tak wrażliwe że delikatnie wilgotne powietrze robi z nich efekt pudla..
    Ta prostownica widzą radzi sobie nieźle ;)
    Pozdrawiam
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  13. pięknie wyglądasz w wyprostowanych włosach :)
    ciekawa ta prostownica

    OdpowiedzUsuń
  14. wow, wygląda kosmicznie, ja mam dość nową prostownicę z CHI oraz starszą remington

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wyprostowanie włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uważaj z tym prostowaniem lekko wilgotnych włosów!!!! Takie prostowanie może skończyć się nieodwracalnym uszkodzeniem. Łuski włosów pod wpływem wilgoci się rozchylają przez co nie można ich nawet czesać a co dopiero prostować!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam dokładnie takie same włosy jak Ty.
    Ja używam innej prostownicy i jestem z niej zadowolona.
    W liceum codzienne używałam prostownicy i niestety bardzo zniszczyłam włosy, na szczęście zmądrzałam i od tamtej pory używam okazjonalnie.
    Pytałam się kiedyś u fryzjerki o prostowanie keratynowe ale odradziła mi bo jeszcze bardziej się niszczą niż przy użyciu zwykłej. Ale są różne opinie. Kiedyś czytałam na innym blogu, że jest bardzo zalecane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio natrafiłam na informacje, że keratynowe prostowanie, daje pozorny obraz zdrowych włosów, ale kiedy ta keratyna się wypłucze, to włosy stają się jeszcze bardziej zniszczone, niż przez zabiegiem. Wszytko też pewnie każdy od samych włosów.

      Usuń
    2. Ja po tym zabiegu miałam końcówki dosłownie "rozczworzone" nie rozdwojone!!! Masakra, nie polecam nikomu!!!

      Usuń
  18. A czy probowalas ta prostownica robic loki??? Podobaja mi sie fryzury zrobione w ten sposob, ale tez zakupilam prostownice, ktora okazala sie totalnym niewypalem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, ale wszystko przede mną ;)

      Usuń
  19. Czytając Twój wpis przypomniałam sobie, że zostawiłam włączoną prostownice w łazience :) Najwyższa pora zainwestować w jakąś nową prostownicę, bo moja to już się nadaje do muzeum :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kilka lat temu codziennie prostowałam włosy, a teraz już nie pamiętam kiedy ostatnio miałam prostownicę w dłoni ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Prostownica, rzecz ciekawa. Jednak na moich włosach to byłby kataklizm :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie