poniedziałek, 8 lutego 2016

OSTATKI

Nic nie jest przyjemniejsze niż myślenie, czytanie, rozmowa, spotkanie z dziećmi, z przyjaciółmi, dobra herbata, film, spektakl, muzyka, kaszmirowy szal, inteligentne towarzystwo, wiedza, jesień, wiosna, lato, dobre, wygodne łóżko, wyrafinowane zapachy, piękne przedmioty, wspomnienia, spokój, uśmiech, śmiech, spacer z moimi psami.
K. Janda


Ostatni weekend karnawału za nami. Bawiliście się gdzieś? Ja spędziłam ten czas w gronie rodzinnym, bez tańców, ale to nie znaczy, że nie było wesoło. 

Ostatki, zwane w różnych częściach Polski także śledzikiem, zapustami lub podkoziołkiem, zwyczajowo zaczynają się w tłusty czwartek, a kończą we wtorek przed rozpoczynającą Wielki Post Środą Popielcową.

Do ostatkowych zwyczajów należało choćby przywoływanie wiosny. Po wsi chodziły tzw. maszkary zapustne, czyli głośno hałasujący przebierańcy, którzy próbowali pobudzić przyrodę do życia.

Przebieranie się i wkładanie masek czy choćby tylko czernienie sobie twarzy sadzą, było w ostatki regułą, wierzono że dzięki temu do domów przybędzie dostatek i urodzaj.


Jednym z ostatnich znaków nadchodzącego Wielkiego Postu był garnek z żurem, który we wtorek o północy wnoszony do karczmy, gdzie odbywała się zabawa. Niekiedy wnoszono także śledzia na patyku, rybi szkielet lub śledzia wyciętego z tektury. Znaczyło to, że nastał już Wielki Post, a cienki żur i śledź zajmą główne miejsce w codziennym jadłospisie. Jeśli opornym tancerzom trudno było zaprzestać zabawy, pomagał im w tym Łachmaniarz, który wkraczał do karczmy ze śledziem w dłoni i rozpędzał towarzystwo na cztery wiatry. Czasem Łachmaniarzowi towarzyszył Diabeł, który za karę raczył ostatnich maruderów bardzo słonym śledziem, zapowiadającym wielkopostne ograniczenie jadła. Stąd dziś wtorek przed Popielcem często nazywamy śledzikiem.

Mam na sobie:
Sweterek – H&M
Spódnica - Simple

A odbiegając od tematu – jakie macie, polecacie baseny ogrodowe? Ponoć baseny intex są dobre. Wiem, że jeszcze sezonu nie ma, ale w wielu miejscach są obecnie promocje, więc można by coś ciekawego wybrać. A patrząc na ostatnie temperatury, to lato i upały, mogą przyjść wcześniej, niż się spodziewamy. Niestety ten z zeszłego roku, zakończył żywot po jednym sezonie. Dzieci chyba go zbyt intensywnie używały.  ;) W każdym razie przydał by się taki większy, aby i dorosły spokojnie mógł się w nim wyłożyć.

54 komentarze:

  1. Bardzo ładnie wyglądasz!
    I podoba mi się ten wpis niesamowicie. Mało kto pamięta dzisiaj o tradycjach:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, warto sobie przypomnieć jak wyglądały różne zwyczaje lub skąd wzięła się dana nazwa, np. śledzik. :)

      Usuń
  2. Ale pięknie wyglądasz:) promieniejesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna propozycja na ostatki. Fajna fryzurka!

      Usuń
  3. Piękny strój ! Bosko wyglądasz;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na wsiach zwyczaje związane z zapustami były niezwykle barwne i wesołe:)))szkoda że szkoda że zanikają:))bardzo ładnie wygladasz:))))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już w nielicznych miejscach kultywuje się te zwyczaje lub choćby pamięta o nich.

      pozdrawiam Reniu

      Usuń
  5. Ładna fryzurka i stylizacja też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawa stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny zestaw! W takich złocistościach wyglądasz cudnie!!!
    Hehehe, mnie to by musiał ten Łachmaniarz gonić;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny sweterek choć jak dla mnie trochę za krótki ale ja to lubię dłuższe sweterki, bluzki itd. :)
    Zapraszam do mnie http://kosmetycznaaska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba mój jedyny taki krótki sweterek (choć tył ma dłuższy). Też wolę dłuższe zdecydowanie.

      Usuń
  9. Ładne kolory Lubie beze. Tobie do twarzy w takich kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zestaw jest idealny:) piękną masz spódnicę;)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się będę bawić w środę (na swój sposób) :)
    pięknie się prezentujesz

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem fajne te zwyczaje, w sumie szkoda że dziś takie zapomniane...Co do zestawu bardzo podoba mi się spódniczka, lubię taki dyskretny błysk tkaniny:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna spódniczka!
    Ja ostatki będę spędzać w podróży, więc raczej ze strojem nie poszaleję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście była na tańcach ze znajomymi. Wybawiam się do rana :-)
    Śliczna spódniczka, idealna na ostatki :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie poczytać, bo nic nie wiedziałam o ostatkach...no tylko tyle, ze to koniec karnawału :0

    OdpowiedzUsuń
  16. pięknie ci w takich złotych kolorkach :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze się bawiłaś ? Ładnie, cała błyszczysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, choć nie była to żadna wielka impreza, tylko spotkanie w gronie rodzinnym, ale było bardzo wesoło. :)

      Usuń
  18. Jak zawsze śliczna i promienna!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo subtelnie się prezentujesz, tak delikatnie i kobieco.

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie ostatnio na srebrno ;) Twój look cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ślicznie wyglądasz:) świetna spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. u mnie nie ma tradycji imprezowania w ostatki, siedziałam sama w domu

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tez spedzalam Ostatki w domowym zaciszu, ale mielismy gosci, wiec tak cicho to znowu nie bylo ;)!!!
    Wiosne czuc juz w powietrzu. Halny daje czadu, tylko patrzec jak paczki pojawia sie na drzewach. Mowisz, ze sa przeceny na baseniki!!! Musze tez sie rozejrzec za wiekszym :)!!!
    Pieknie wygladasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. buzia mi się uśmiecha do Ciebie dziś szczególnie, bo mam taką samą bluzkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo podoba mi się sweterek! :)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe informacje, mało kto pamięta skąd się to wzięło ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale fajnie było przypomnieć sobie te tradycje. O wielu nawet nie miałam pojęcia :) Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jaką masz ładną fryzurę, bardzo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna spódnica i sweterek! Bardzo ładnie Ci w takiej fryzurze :-)
    Mam pytanie, bo rozważam zapisanie się na warsztaty Mamo to ja, a wiem, że Ty już na nich byłaś :-) Jak długo one trwają? Można przyjść z mężem i dzieckiem, bo tylko taki układ będzie wchodził u mnie grę ? Polecasz ogólnie te warsztaty?

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie były ok, ale lepszy był Bezpieczny Maluch. A tu trochę za dużo było takich reklamowych wystąpień. Najlepszy był wykład o żywieniu dzieci i dorosłych też. Wiele konkretnych porad na co zwracać uwagę kupując żywność i o przygotowaniu posiłków. Można było przyjść z całą rodzina i dziećmi. A Warsztaty trwały kilka godzin, ale oczywiście były przerwy. Wszyscy dostali też różne gadżety, próbki itd, potem był taki konkurs z całkiem fajnymi nagrodami, a mnie udało się wygrać kosmetyki dla dzieci. :)

      Usuń
    2. A Bezpieczny Maluch to jakieś odrębne warsztaty od tych Mamo to ja? Będą je powtarzać?

      Usuń
    3. Już znalazłam stronę tych warsztatów :-) Dziś akurat są w Poznaniu, a to najbliżej mnie, ale widzę, że będą jeszcze w Bydgoszczy i Gorzowie :-) Chyba nawet kiedyś robiłaś post o tych warsztatach więc muszę się zapoznać jeszcze raz :-)

      Usuń
  30. My ostatki też spędziłyśmy domowo z dobrą książką do towarzystwa :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Obecnie młodzi ludzie wracają do dawnych tradycji.N.p.moja siostrzenica wraz z mężem byli na prywatce przebierańców,on ZORRO ona króliczek.
    Twój sweterek bardzo twarzowy,tuniki już wychodzą z mody wracają krótkie sweterki taki jak Twój.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie