niedziela, 3 stycznia 2016

SOLEJKA ZNÓW NA TOPIE

Solejka, czyli plisowana spódnica.
Nazwa pochodzi od francuskiego soleil, czyli słońce. Plisy, które w dużej mierze przypominają promienie słoneczne, tworzą cały urok solejki.
Tego typu spódnice były bardzo popularne w latach 70-tych, co jakiś czas moda na nie powraca i obecnie znów są na topie.

szarości stylizacje



Dla kogo solejka?

Solejka zgrabnie podkreśli krągłości, a dzięki lekkości materiału sprawi, że sylwetka nie będzie wyglądała ciężko. Warunkiem koniecznym przy noszeniu plisowanej spódnicy jest jednak wyraźnie zarysowana talia. Zdarza się bowiem, że plisy dodają objętości, a dzięki talii figura nie będzie przy nich wyglądała zbyt masywnie. Lepiej w solejce będą wyglądały kobiety o figurze klepsydry niż gruszki, gdyż u tych drugich rozkloszowana spódnica może dodatkowo zachwiać proporcje sylwetki.

Wyjątkiem od tej reguły są jedynie szczupłe kobiety. W ich wypadku brak wyraźnie zarysowanej talii nie ma takiego znaczenia.

solejka_stylizacje

To moje dwie propozycje na stylizacje z wykorzystaniem plisowanej spódnicy.


A tu plisy-klawisze. Oryginalną sukienkę-pianino (klik) ma na sobie blogerka Valeriia Volkova.


Ja mam dwie plisowane spódnice – pojawiły się one już na blogu, ale myślę, że w obecnym roku będzie z nimi jeszcze nie jedna stylizacja.

Lubicie plisowane spódnice? Macie je w swoich szafach?

46 komentarzy:

  1. nie podobają mi się te spudniczki ale na tobie wyglądają spoko
    Zapraszam na bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie spódnice na pewno nie trafią w gust każdego. Ja akurat je lubię, choć nie jest to mój ulubiony model spódnicy. :)
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Nie mam ale zamierzam kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a czy one nie były też modne trzy lata temu :)?
    przynajmniej w tych cienkich, letnich wersjach?

    bo pamiętam je z całkiem niedawnych sezonów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, były też modne jakieś 3 lata temu i właśnie wtedy kupiłam te dwie moje spódnice, prezentowane za zdjęciach. Jak widać ostatnio moda zatacza koło coraz szybciej. ;) Ale wówczas chyba nie stały się tak bardzo popularne, dlatego być może projektanci znów promują ten model spódnicy.

      Usuń
  4. Fajnie wygląda, jakoś sobie siebie nie wyobrazam w takiej ale na kimś jak najbardziej ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plisowane spódnice nie każdemu pasują, najważniejsze, żeby dobrze się czuć w ubraniach, które nosimy.

      Usuń
  5. Jeszcze nie mam jej w swojej szafie, ale ostatnio widziałam piękną w ciucholandzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciucholandach jest sporo takich spódnic, warto właśnie tam ich poszukać. :)

      Usuń
  6. Kochana są bardzo na topie ale tylko dla chudych bo większe panie kiepsko wyglądają w plisach, powstają bezy. Ty cudownie wyglądasz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, nawet panie o bardziej obfitych kształtach mogą w niej dobrze wyglądać, ale pod warunkiem, że mają figurę klepsydry i zarysowaną talię. Ale niestety kobiety w figurze gruszki nie będą w niej wyglądać zbyt korzystnie.

      Usuń
  7. Myśle ze to żadna nowość . Bo nawet w mojej mało modnej szafie sie znalazły ;)
    Ale nie przepadam ;) na sobie :)
    Moze właśnie o proporcje chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje plisowane spódnice też zakupiłam kilka sezonów temu. ;) Ale jak widać moda na nie wraca szybko.

      Usuń
  8. JAAA moja mama miała taką kieckę ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się nie podobają takie spódnice, ale no...może coś wynajdę dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie są w Twoim stylu, to nie ma co zakładać na siłę, chyba, że akurat trafisz na jakiś pasujący do Ciebie model. :)

      Usuń
  10. Plisowane spódniczki są "trudne" do noszenia. Bardzo podoba mi się ta długa bordowa, ale efekt uzyska się raczej na wysokiej osobie, gdybym miała jakieś...175cm wzrostu, to z chęcią bym wypróbowała na sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam jedną pliskę, ale fakt, można ją nosić tylko przy dobrze zarysowanej talii. Ostatnio miałam ją tutaj http://modagiovanna.blogspot.com/2015/10/ekstrawagancja.html
    Ty jesteś tak zgrabna, że spokojnie możesz mieć ich kilka :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię źle się czuje w takich spódnicach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nosiłam takie plisowanki na początku podstawówki. Jak dla mnie fajna odmiana i chętnie założyłabym taki fason :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie mam, mam za to rozkloszowaną z zakładkami. Chociaż wolę spódnice bardziej przy ciele :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak tak myślę, to chyba nigdy nie miałam plisowanej spódnicy hmm :)
    na Tobie bardzo ładnie leżą :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie podobają się bardzo takie spódnice, ale na razie muszę przeczekać ciążę. Oby na jesień też były jeszcze na topie.
    Cudnie wyglądasz:-)
    Gorąco pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Plisowane spódniczki nieodzownie kojarzą mi się z nauką w szkole podstawowej. Miałam kilka ślicznych faworytek, wśród nich także czerwoną ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytała, solejki na topie ale to już nie dla mnie. Pamiętam modę na nie w latach 80-90, miałam pare sztuk. Ślicznie wyglądasz Lidziu, niebieska ma cudny kolor...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Praktycznie w ogole nie chodze w spodnicach, ale te bardzo mi sie podobaja!

    OdpowiedzUsuń
  20. jestem niska dlatego w takim kroju nie czuje się za dobrze :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  21. ooo dobrze wiedzieć...musze szafę przekopać w poszukiwaniu solejki ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ogólnie nie przepadamy za spódnicami, wersja z niebieską solejką bardziej nam się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mam i noszę chętnie. Tobie też pasuje, wygladasz świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. wyglądasz rewelacyjnie w obu spódniczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. O Kochana bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  26. nie przepadam za plisami, ale Tobie pasują

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię plisy, ale nie na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja nie mam ani jednej! Chyba jeszcze na swoją nie trafiłam;)
    Miałam kiedyś szarą plisowankę po mamie... Mama własnie w niej w latach 70-tych chodziła!
    Ta Twoja bordowa bardzo mi się podoba! I Ty w niej:))

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam dużo takich spódnic i nie mogę się do nich przekonać.
    Leżą w szafi i czekają na lepsze czasy hehe

    OdpowiedzUsuń
  30. Zdecydowanie wolę spódniczki /sukienki "bombki ".Ale Tobie jest ślicznie w plisach 😃😀

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam tylko jedną taką spódnicę, ale co jakiś czas próbuję się do niej bardziej przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. fajne są plisowane spódnice ale nie dla mnie, ja bym była 5 razy większa w nich :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj to będę modna, bo mam w szafie kilka plisowanych spódnic, które od lat noszę bez względu na trendy :) Lubię plisowanki, choć bez przesady oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja się nie czuję dobrze w plisowanych spódnicach, najlepiej leżą na mnie ołówkowe :) Ale Tobie solejki pasują idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Do mojej figury nie pasują takie spódnice. Ale na Tobie lubię bardzo oglądać wszelkie Twoje stylizacje :) Wyglądasz super w tych plisach

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie