niedziela, 11 października 2015

Czy matki odpoczywają w weekend?

Niedzielny wieczór.
Wypoczęłyście Drogie Mamy? Czy to był dla Was dzień jak co dzień? A może nawet bardziej intensywny? I nie mam tu na myśli szaleństw z koleżankami i wypadu do knajpki na piwo.

Kiedy nadchodzi weekend i partner, mąż jest w domu lub przybywają chętni na spędzenie czasu z wnukami dziadkowie, matka może mieć teoretycznie czas wolny. Owszem może. Ale nawet jeśli jest to czas wolny od dzieci, to od domowych zajęć już niekoniecznie.
Zazwyczaj staramy się wówczas ogarnąć skumulowane prace, które odkładałyśmy przez cały tydzień.
Ja na przykład spędziłam dziś pół dnia na desce. ;p


Niemniej czas znalazłam też i na wypicie ciepłej kawy (mamy wiedzą, że ciepła kawa, przy dzieciach, to nie jest wcale taka oczywistość, najczęściej popija się już zimną ;p), ciasteczko, jeden rozdział książki, zapisanie kilku pomysłów na posty w formie szkicu oraz taką rozgrzewającą "słodką chwilę" skonsumowaną bez obecności ciekawskich milusińskich, pytających, czy mogą też spróbować, a najlepiej to zagarnąć cały kubek.


Nie jest to może takie prawdziwe, całkowite oderwanie się od szarej rzeczywistości. Ale zawsze coś. Niestety wypady na miasto, piwo, ploteczki po za domem nie są u mnie za często. Jednak zawsze staram się wykroić jakiś fragment z weekendu tylko dla siebie.

A jak Wy Drogie Mamy spędziłyście weekend? Udało Wam się uszczknąć kilka chwil tylko dla siebie?

ps. Chciałabym wywołać nagromadzone na dysku od dłuższego czasu zdjęcia. Raczej przez Internet, bo do punktu fotograficznego nie bardzo mam po drodze. Jakie strony polecacie?
Zdjęcie pochodzi ze strony: http://fototapetynawymiar.com/.

34 komentarze:

  1. Doskonale wiem o czym piszesz. Czasem uda mi się znaleźć chwile dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Drogie Mamy, czas dla nas w ciagu zabieganego tygodnia, wypelnionego uslugiwaniem naszym pociechom, to absolutny MUST HAVE! Bez niego zwariujemy! Serio, nie mam wyrzutow sumienia, zostawiajac syna pod opieka babci na tak dlugo, jak sie da. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nienawidzę prasowania, więc prasuję wtedy gdy coś naprawdę żle wygląda. Ubranka syna prasowałam tylko raz, więc podziwiam Twój weekend na desce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prasowania to ta domowa czynność, która nie jest dla mnie jeszcze tak bardzo uciążliwa. Gorzej np. z myciem garnków czy patelni, bo resztę na szczęście pakuje do zmywarki.Ale zmywanie to jest coś, czego najbardziej nie lubię.

      Usuń
  4. Wyjątkowo w ten weekend odpoczęłam. Przyświecała nam idea - czyste lenistwo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Co zrobiłam w weekend? Pracowałam ;) Właśnie wróciłam i nie w głowie mi ogarnianie domowych zakamarków ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To i tak całkiem sporo rzeczy zrobiłaś :) Mi się udało jedynie iść samej do Biedronki (20 min na szybkie zakupy i oddech :P)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja w weekend "wykorzystuję" męża, zaszywam się w kuchni i oddaję się mojej pasji jaką jest gotowanie i pieczenie, co z tego, że po takim weekendzie jestem styrana jak wół ;)

    Prasować nie cierpię, więc nie prasuję.

    A co do zdjęć polecam Empik. Nigdy mnie nie zawiódł i zdarzają się tam fajne promocje.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bardzo lubię prasować ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Weekendowy relaks dobiega końca. Taka szkoda:(

    OdpowiedzUsuń
  10. mam to samo, zamiast odpoczywać w weekend to sprzątam, gotuję, zmywam, piorę...niby synek już duży(7 lat) ale gdy chcę gdzieś wyjść, to nie mam nikogo kto by się nim wtedy zajął, rodzice nie żyją, a teściowa nie bardzo się garnie do spędzenia z wnukiem trochę czasu, eh takie życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to faktycznie trochę średnio, można by się ewentualnie dogadać z inną mamą i wymieniać opieką nad dziećmi, jeśli jest taka możliwość. Albo załatwiać większość spraw, jak syn jest w szkole. Ale już np. z wyjściem wieczornym może być kiepsko.
      pozdrawiam Moniko. :)

      Usuń
  11. Ja jestem mamą dorosłych dzieci i trochę tęsknie za takim weekendem:))u nas już wszystko na swoim miejscu i jak się okazuje to wcale nie takie fajne:)))Pozdrawiam serdecznie i miłego tygodnia życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię prasowanie, relaksuję się wtedy. Co z tego, kiedy zazwyczaj padam na przysłowiowy pysk jak mam prasować, a wtedy to już mi jest wszystko jedno, bo robię to tylko wtedy jak maluch juz śpi. Weekend jest zawsze mega intesywny, sobota na odgruzowanie domu, a niedziela wyjazdowa, dzisiaj musieliśmy do marketu budowlanego podjechać, bo trzeba zamek zreperować w furtce, zawsze rano gotowanie, obiadek i fru na spacer ( szybki, bo zimny wiatr wiał), potem zabawa, sprzątanie, układanie rzeczy, szykowanie się na jutro... ciągle coś, więć ten miły niedzielny wieczór też jest zazwyczaj intensywny. Tyle, że ja codziennie dziękuję nawet za tą nieprzespaną noc, bo maluch płakał co chwilkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja "nie - mama" całą sobotę porządkowałam moją szafę z pomocą mojego boskiego męża. Wyrzucanie rzeczy zawsze sprawia mi przyjemność:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Zawsze w weekend staram się z dziećmi iść na spacer zaczerpnąć świeżego powietrza.
      Maciek szaleje jak zwykle w parku albo na placu zabaw, a ja z Bartusiem spacerujemy wąskimi ścieżkami gdzie się da :)) A chwila dla siebie... no cóż - jak obydwoje usną wieczorkiem wtedy na spokojnie mogę usiąść i zrelaksować się, aczkolwiek teraz, kiedy Maciuś chodzi do przedszkola, a Bartuś śpi w dzień to również nie narzekam na wolny czas :) Już nie jedna osoba mi pytała się jak ogarniam dwójkę dzieci, dom i pisanie bloga - po prostu dobre zorganizowanie czasu i już :))

      Usuń
  15. niestety my kobiety tak to już mamy, sprzatanie jest wbite do naszych obowiązków :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jestem mamą, ale jeśli chodzi o weekendy, to mam to samo, bo tylko wtedy mogę robić zdjęcia na bloga, pisać posty, a do tego dochodzą standardowe obowiązki (niemal) codzienne, czyli zakupy, obiad, mycie kuchni, schodów, odkurzanie, pranie, ścieranie kurzy... Nie ma to jak weekend :D Aaaa i czasem uda mi się pomalować nawet paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak udało mi się, ale to tylko dlatego że jestem w ciąży i mąż jest bardziej wyrozumiały, normalnie pewnie latałabym na miotle i szmacie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako że w sobotę, Mąż zawsze ma coś do zrobienia, to w niedzielę Syn jest na jego głowie :) oczywiście nigdy się to nie udaje w 100%, ale zawsze w niedzielę mam godzinkę lub dwie, żeby "odsapnąć" np. przy... sprzątaniu ;), ale obiecujemy sobie, że zrobimy taką niedzielę na leniucha, cały dzień w piżamach, nie ma nas dla nikogo i niczego, cały dzień na zabawach i spaniu z Synkiem ;) hehe może kiedyś się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja własnie miałam wolny weekend - bez dzieci i powiem szczerze, jestem tak steskniona za nimi że nie jestem w stanie nic robić, ciągle o nich myślę i mam normalnie doła...i jak tu zadowolić matkę polkę - jak sa przymnie to narzekam że przeszkadzają a jak nie ma to też źle.... ja własnie tez męcze się ze zdjęciami - zabieram się żeby coś wybrac do wywołania, ale tyle tego jest!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie weekend to też czas nadrabiania zaległości z całego tygodnia. A że pracuję sporo się tego zbiera. Żal mi tego wolnego dnia, ale co zrobić. Czas dla siebie? Nie wiem co to :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja spędziłam czas z dwójką z trójki dzieci, ale też na blogu pisząc artykuł, na treningu eliptycznym, na rozmowach z mamą i podróży do domu. Tym razem niedziela w wersji slow :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie zawsze weekendy były pracowite...pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  23. nie jestem mama, ale spedzilam go baaardzo intensywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja się staram zawsze zorganizować chwilę dla siebie. Mamy umowę z moim R., że przez jakiś czas on zajmuje się synkiem żebym ja miała time off, później zamiana- on ma czas na trening koszykówki. Całą resztę weekendu staramy się spędzić razem :) Dla każdego coś miłego :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli same nie zadbamy o swój wolny czas, to nikt nie da nam go w prezencie;)
    Męża na dechę, a my odpoczywamy:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciepłą kawę zaczęłam pić jak wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim :):):)

    OdpowiedzUsuń
  27. hmmm prasowanie przy dobrym filmie to nawet niezły relaks ;) u mnie też wszystko czeka na weekend, choć sobotę w całości poświęcam Antkowi bo chodzimy na basen, a to już całą wyprawa jest.

    wywołuję zdjęcia na uwolnijkolory.pl nigdy nie zawiedli. najlepiej mieć rzuty po 100szt , wychodzi najtaniej. taki pakiet u nich mozna kupic przez all.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wolny weekend jest czasem wolnym od niektórych rzeczy, ale nie od wszystkiego. Trzeba się do tego przyzwyczaić, że jednak dla siebie ma się chwilę, a resztę czasu na bliskich. Ale takie życie nie jest absolutnie smutne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie