poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Zabijemy albo pokochamy - opowieść o romansie dziennikarki Anny Wojtachy z kapryśna damą - Rosją. Recenzja

To nie jest historyczna książka o Rosji. Nie jest pisana w stylu wiadomości wygłaszanych przez prezenterów serwisów informacyjnych. Widzimy Rosję oczami kobiety zafascynowanej tym krajem oraz jej mieszkańcami, mężczyznami a jednocześnie nieakceptującej wielu spraw i nie rozumiejącej niektórych ludzi tam mieszkających.

Autorka książki - "Zabijemy albo pokochamy. Opowieść o Rosji" - Anna Wojtacha pisze prosto, szczerze, nie owija w bawełnę. Ujawnia swoje emocje. Nie kryje swych namiętności. Wciąga nas w historie, które przeżyła.


Zabijemy albo pokochamy. Opowieść o Rosji - Anna Wojtacha

Ma się wrażenie, że w raz z nią jesteśmy w policyjnej suce i czujemy niepewność oraz strach, kiedy człowiek w kamizelce kuloodpornej z napisem OMON podnosi bez wahania pałkę w naszym kierunku, krzycząc i przeklinając.

Czujemy smak jajecznicy jedzonej przez Annę w przedziale pociągu wraz z nowo poznanymi współpasażerami. No i... wódki. Która tu zjednuje, przełamuje mury, tworzy relacje. "W tym kraju może zabraknąć wszystkiego, ale nie 'wody rozmownej', nie tego bajkowego płynu".

Czujemy zafascynowanie poznanym podczas podróży koleją transsyberyjską zielonookim, wysokim, tajemniczym snajperem Specnazu z blizną i wytatuowaną głową wilka na ramieniu, którego autorka początkowo się trochę obawia, a potem wdaje się z nim w romans. Bo jak sam mówi "Tacy udomowieni (mężczyźni) są potwornie nudni".

Czy to tylko romans czy miłość? Pogmatwana historia.
"Los postanowił ze mnie zadrwić, bo skoro ja - przeciwniczka wojen czeczeńskich, głośno deklarująca swoje krytyczne poglądy na temat działań Putina, zakocham się w człowieku, który kilka razy był w Czeczenii (i to bynajmniej nie jako wysłannik pokoju z białym gołąbkiem na ramieniu), to co to jest, jeśli nie chichot losu?"
Czy ta znajomość może przetrwać...?

Ale jest i historia. Ta najnowsza, którą trudno nam zrozumieć. Którą oceniamy zazwyczaj negatywnie.
Jeden z żołnierzy, zapytany przez autorkę, dlaczego ma wytatuowaną podobiznę Putina na piersi, odpowiada: "Pracuję dla niego. To facet, który lubi porządek, i my ten porządek dla niego robimy. On jest silny. Wie, czego chce. To mi się najbardziej podoba."

Anna Wojtacha pisze tak, że trudno się oderwać. Chcemy wiedzieć co się wydarzyło dalej.
Książkę jest podzielona właściwie na 7 części, w każdej poznajemy innych bohaterów, którzy stanęli na drodze dziennikarki podczas jej wizyt w Rosji. To oni tworzą opowieść o tym kraju. Fascynują, przerażają, ciekawią.

Znajdziemy tu wszystko co w dobrej powieści - miłość, namiętność, przygodę, niebezpieczeństwo, nieprzewidziane zwroty akcji. Bohaterów trójwymiarowych - ani dobrych, ani złych.
Opowiadania pisane są językiem lekkim, potocznym.

Autorka jest bardzo szczera, uzewnętrznia się, pokazuje emocje. Ale stara się być też obiektywna, na tyle ile może, nie ocenia pochopnie ludzi.

Podziwiam ją za odwagę, otwartość, umiejętność dostosowania się do sytuacji, choć jednocześnie umie bronić własnego zdania i nie boi się wyrażać swoich odmiennych poglądów politycznych. Jest zadziorna. 
Nie wiem na ile to kreacja, a na ile prawdziwa twarz autorki. Jedynak chce wierzyć, że taka właśnie jest Anna Wojtacha - dziennikarka i korespondentka wojenna.


Zabijemy albo pokochamy. Opowieść o Rosji Anny Wojtachy polecam w 100 %.


Ps. Polecam dla zainteresowanych - wywiad z autorką, gdzie pojawia się też wątek tajemniczego snajpera, czyli jej wielkiej miłości, jak się okazuje - KLIK

Za możliwość przeczytania książki Zabijemy albo pokochamy. Opowieść o Rosji dziękuję Wydawnictwu Znak.

Zabijemy albo pokochamy. Opowieść o Rosji - Anna Wojtacha

30 komentarzy:

  1. O to książka dla mnie, zachęciłaś mnie na maksa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się :) książka od początku wciąga, jest naprawdę ciekawa

      Usuń
  2. Na takie wciąganko i ja się piszę, ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fascynuje mnie wszystko co Rosyjskie... ostatnio widziałam tą książkę w empiku i wahałam się wziąć. Ale po takiej dobrej opinii zaraz ją zamówię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mnie się bardzo podobała, spodziewałam się, że będzie taka bardziej polityczna, cięższa w odbiorze, a tu takie pozytywne zaskoczenia. Oczywiście też zależy co kto lubi. ;)

      Usuń
  4. bardzo ciekawa ta książka :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie ją zrecenzowałaś, chociaż ja mam uraz do wszystkiego co rosyjskiego, to chyba przez ich prezydenta właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa czy byłabym po przeczytaniu zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa pozycja, muszę się za nią rozejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio w 'Pytaniu na śniadanie' był wywiad z tą panią. Spotkanie było bardzo interesujące, więc pewnie i książka jest taka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to szkoda, że przegapiłam. Ale poszukam, może jest udostępnione nagranie, chętnie bym posłuchała co ta pani ma do powiedzenia. Na podstawie książki stwierdzam, że jest to bardzo ciekawa osoba.

      Usuń
  9. Ciekawa lektura, nie czytałam ale jak zachęcasz to muszę poszukać...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, czy sama sięgnęłabym po tą książkę, bo jeżeli wyznań takich żołnierzy jest więcej to raczej poczułabym na moim czole coraz bardziej pulsującą żyłkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawiają się różne opinie, ale autorka wcale ich nie popiera. Skupia się jednak bardziej na pokazywaniu ciekawych ludzi, których spotkała na swojej drodze. Są to bardzo różne historie, a polityka jest w tle.

      Usuń
  11. Mam takie dwa kraje, z którymi łączy mnie taki toksyczny związek. Trochę je kocham, a trochę nienawidzę - nie umiem mieć w stosunku do nich letnich uczuć, bo wszystko tam odbieram zawsze o wiele bardziej intensywnie - w końcu to trochę inna rzeczywistość niż nasz rodzimy kraj, i przez to wszystko jest "bardziej".
    Czuję że polubiłabym sie z autorką książki

    OdpowiedzUsuń
  12. No to mnie zaciekawiłaś. Aż chce się po nią sięgnąć... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. słyszałam już że jest niezła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rosja jest dla mnie obca, choć bardzo mnie fascynuje i nie ukrywam, że chciałabym się tam kiedyś wybrać na dłużej. Zaciekawiłaś mnie tą książką i chyba nie muszę dodawać, że właśnie mi się lista pozycji "do przeczytania" wydłużyła. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Popatrz - właśnie wróciłem z Moskwy. To będzie miłe przedłużenie tej wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Również jestem po lekturze tej książki! Genialny reportaż!

    Zapraszam do obserwowania i komentowania:
    http://papierowakobietka.blogspot.com/2015/04/anna-wojtacha-o-rosji-ktora-sie-kocha.html

    OdpowiedzUsuń
  17. To książka dla mnie ...chętnie przeczytałabym . Dziękuję za recenzje

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka bardzo ciekawa. Bardzo polecamy wszystkim !
    Zapraszamy do naszej recenzji:
    http://ksiazkaznadzieja.pl/2015/04/zabijemy-albo-pokochamy-opowiesc-o-rosji-anna-wojtacha/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie