czwartek, 16 kwietnia 2015

Szczęśliwa 13-stka

Dziś Julcia kończy 13 miesięcy. Szczęśliwa 13-stka. ;)
Na ten moment chodzi już stabilnie, bez trzymania się. Lubi poznawać świat, w końcu w pokoju czy kuchni tyle jeszcze nie odkrytych szlaków a ile skarbów można znaleźć po drodze. ;) Muszę mieć oczy dookoła głowy. Dobrze, że jeszcze nie biega. ;p


Co najbardziej lubi? Bawić się z bratem. Uwielbia po prostu jak Kuba jest w domu i bywa, że płacze, jak wychodzi do zerówki.
Czy dzieci z taką większą różnicą wieku, czyli prawie 5 lat mogą się fajnie razem bawić? Jak najbardziej, szczególnie teraz, kiedy Julcia zaczęła chodzić, stała się dobrym kompanem do wspólnej zabawy. Choć oczywiście bywa, że syn nie ma zbytniej ochoty na to, że są jakieś fochy, ale powiem szczerze, że jest to rzadko.


Spanie tu się nie zmieliło wiele, cały czas od 20 do 6/8. Bywa, że budzi się na mleko ok. 4-5.
Jedzenie - już dosyć urozmaicone, większość posiłków je samodzielnie (ręką, ale uczymy się operować łyżką i widelcem). Często sama sugeruje, że jest głodna i mówi mniam mniam lub bierze miskę i zaczyna nią uderzać o stół. ;)
Mówi nadal kilka podstawowych słów: mama, tata, bam, lala, baba itp.
Ubranka - głównie rozmiar 86.
Pojawił się lekki lęk separacyjny. Tzn. bywa, że płacze, pokrzykuje, gdy ja lub... brat (nie tatuś ;) znikamy z pola widzenia. Na innych członków rodziny tak nie reaguje. Gdy wychodzą robi im pa-pa. ;)


Mam wrażenie, że rośnie z niej mały łobuziak. Trochę rozrabia. ;) Zabawki lubi hałaśliwe, grające, piłki, klocki, auta i dinozaury - to wpływ brata oczywiście. Oprócz tego ciekawią ją butelki, miski, garnki, moje torebki, buty i różne inne rzeczy, których maluchy dotykać nie powinny. Dostała jedną lalkę - zero zainteresowania, znaczy pooglądała ją i to by było na tyle.

A będąc już przy zabawkach to od firmy SmilyPlay otrzymaliśmy przesyłkę-niespodziankę, a w niej taką uciekającą biedronkę. Dzieci zaczęły od razu z nią szaleć. Biedronka działa na czujnik ruchu, to znaczy, kiedy zostanie pogłaskana zaczyna się poruszać, gra też różne melodyjki, wydaje dźwięki, wibruje. Skrzydła dodatkowo szeleszczą.
Wiem, że niektóre małe dzieci mogą się bać takich hałaśliwych zabawek, więc ewentualny zakup, trzeba dostosować do upodobań danego malucha. Do wyboru w SmilyPlay jest jeszcze piesek i żółw.

Lubicie takie głośne zabawki?
Ja się przyzwyczaiłam siłą rzeczy, ale pamiętam, że jak jeszcze nie miałam własnych dzieci, a byłam u kogoś kto je posiadał, to mi te grające i piszczące zabawki działały na nerwy. ;p

Julka z Kubą natomiast oczywiście biedronką są zachwyceni.

Miłego wieczoru :) 

56 komentarzy:

  1. jak ja to doskonale znam. Nasz Olek zaczyna 14 miesiecy i jest równie zainteresowany zyciem co Julcia, z tym że juz biega;) oczywiście starszy brat to obiekt westchnień, ale jak ja znikam na moment to jest lament;/

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas podobnie, tylko Julo boi się sam chodzić. Jego rekord to 10 kroków i ryk.
    Co do głośnych zabawek - chłopcy je lubią, my, hmmm, powiedzmy, że nie;p mieliśmy taką matę muzyczną. Jędruś na początku się jej bał - i dobrze, bo był spokój. Potem jednak się do niej przekonał i przez tydzień non stop odpalał tandetne melodyjki. Po tygodniu wyjętym z życia z maty muzycznej zostały wyjęte baterie. Przykro nam, Jędrusiu, mata się zepsuła...;p

    OdpowiedzUsuń
  3. super jest ta biedronka :)
    u nas niedawno było 13 a teraz już 15 się zaraz skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Duza panna! I sporo mowi! Nawet moja gadula - Nik, w tym wieku nie mowil praktycznie nic. :)

    Dla mojego Nika tez Bi byla od poczatku idolem. To siostra ma najlepsze zabawki, najciekawiej sie bawi. Mial tez okres gdzie domagal sie zakladania sukienek. Kitki do dzis kaze sobie czesac, tyle, ze po 10 minutach sciaga gumke. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wychowałam swoje dziewczynki bez grających zabawek . Pojawiały sie pożyczone od sąsiadki na jeden dzień i tyle . Jestem przeciwnikiem przestymulowywania dzieci - zero telewizji , zero komputera i gier , i zero grająco - migających zabawek . U maluchów . Wraz ze szkoła przyszła pora na bajki , ale oglądają tylko po luksembursku , francusku i niemiecku , nie więcej niz 2h tygodniowo . A gry komputerowe - znają tylko z poczekalni w poradni i szkoły .
    ach ... Miałam krótko odpowiedzieć na temat grających zabawek ;)
    Nie , nie używaliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja Julka też w 13miesiacu chodziła samodzielnie :) fajny etap. U nas już 20 miesięcy.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne dzieciaki, mój Mały jeszcze w brzuszku :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  8. 13 miesięcy .... niby tak nie dawno , a zarazem tak dawno . U nas już 2 latka i 8 miesięcy .Czas szalenie goni do przodu ... Wszystkiego najlepszego dla malutkiej i duużo zdrówka :)
    http://zapiskicodziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka już Julka jest duża :-) Jak lubi buty i torebki mamy to zrozumiałe - rośnie z niej mała dama :-) U nas we wtorek synkowi stuknęło 6 miesięcy :-) próbuje pełzać i wyraźnie domaga się towarzystwa i zabawy :-) śmieje się z różnych słów i dźwięków co bywa wyjątkowo zabawne :-) ani się nie obejrzę, a też już będzie chodził jak Julka :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. super
    moja mała niedługo skończy 8 miesięcy - jak ten czas leci
    i już jest małym rozbójnikiem :)
    próbuje raczkować, ale na razie pełza i szuflady już umie otwierać,,,

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szuflady to u nas budzą duże zainteresowanie, w sumie codziennie do nich zagląda i robi "porządki". ;)

      Usuń
  11. Biedronka i mi się podoba:) Fajna zabawka:) Tymczasem gratuluję 13 miesięcy Julci:))) Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Julka i Pola w takim razie rówieśniczki, bo obie z marca 2014 :p i też rośnie nam łobuziara :) Szczęśliwej 13-tki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blondynka :p Julka z kwietnia przecież....:P

      Usuń
    2. Sorry, jakaś zakręcona jestem dziś, nie wyspałam się i pisze głupoty :p

      Usuń
  13. Słodko wygląda z Biedronką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ Ona szybko rośnie.
    Ja z grającymi zabawkami miałam kłopot, u córki jak była malutka nie było, potem jakiś prezent, jeden, drugi i tak już u syna były od początku. Jednak zawsze te cichsze i delikatniejsze, głośne i uciążliwe lądowały w ......
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre zabawki mają jeszcze takie stopnie głośności i to jest fajne, niestety nie wszystkie ... ;)
      pozdrawiam

      Usuń
  15. Gratulacje dla Julki!!!! Fajna dziewuszka:)))
    Ja tych grających zabawek nie cierpiałam! One są koszmarem dla rodziców!
    Maciek też już chodził w tym wieku, ale mówił póżniej;)
    No i spał krócej...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopcy ponoć później zaczynają mówić, mój syn też, a z chodzeniem często startują szybciej. :)

      Usuń
  16. jakie śliczne i uroooocze zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna Julcia :) najpiękniejsze jest to jak rodzeństwo potrafi ładnie bawić się razem, jak za sobą tęskni i uczy się nawzajem, bo starszy brat też uczy się delikatności i empatii. Wspaniałe masz dzieci :)
    U nas są zabawki edukacyjne, przyzwyczaiłam się do nich, ale ja mam małego łobuza, bez zabawek nie nadazyłabym ze sprzątaniem, a kuchnia oczywiście najciekawsza :)
    pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julcia też jest takim mały łobuziakiem. ;) Trzeba mieć ją na oku. ;) Choć potrafi się też dłuższy czas bawić zabawkami sama. Cieszę się, że z bratem potrafią się porozumieć mimo, iż jest większa różnica wieku.

      Usuń
  18. W sumie bardzo fajna różnica wieku. Starsze dziecko już jest na tyle duże, że nie jest zazdrosne o to młodsze, tylko woli się z nim bawić. Szkoda tylko, że nie chcę tyle czekać na kolejne ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas ta różnica wieku się sprawdza, z drugiej strony też jest fajnie, jak jest np. rok-2 lata różnicy. Znam też takich, których dzieli 10 lat i maja super kontakt. Jedno co to warto mieć rodzeństwo i nie być jedynakiem. ;)

      Usuń
  19. Śliczna dziewczynka, a zabawka prezentuje się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  20. Duża dziewczyna :) My wczoraj świętowaliśmy roczek.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeny juz 13 mcy, a dopiero co urodziłaś....ale ten czas leci ;)
    Alice

    OdpowiedzUsuń
  22. My też mamy taką biedronkę,ale mała po mimo swoich 20 miesięcy nadal się jej boi.
    Dzieci szybko rosną, a brat to najlepszy kompan do zabawy- Więzi się zaciskają :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nie wszystkie dzieci lubią takie zabawki. Mogą się ich bać lub po prostu są na nie za małe. Julka się nie boi, bo wcześniej już miała do czynienia z takowymi, dzięki bratu. Mam wrażenie, że jak widzi, ze on się nie boi i bierze do ręki daną rzecz, to ona też . Ach ci starsi bracia ;)

      Usuń
  23. Też dotąd nie przepadałam za głośnymi zabawkami, ale zobaczymy czy któraś mnie przekona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal nie przepadam, tylko się do nich przyzwyczaiłam. ;) Dzieci lubią. Głównie to dostają takie od innych, ja mam trochę inny zabawkowy gust - ale skoro dzieci się nimi bawią, no to ok. :)

      Usuń
  24. Świetna Julka:) co do różnicy wieku między rodzeństwem myślę, że nie ma reguły. Jak się dzieciaki pokochają - żadna różnica nie będzie za duża na wspólną zabawę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie ma reguły, bywa różnie nie zależnie od tego ile lat mają dzieci.

      Usuń
  25. Super ze Julia tak dobrze sie rozwija :) Z ta lobuzica pewnie przesadzasz ;D Niezle, ze Kuba jest dla Niej tak wazny - rewelacja :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę szaleje, nie jest tak potulna i grzeczna. ;)) A w Kubę jest wpatrzona, lubi, jak jest w domu i się bawią lub ona patrzy co robi brat i go zaczepia. ;)

      Usuń
  26. Rośnie pannica na schwał...Teraz beda się najlepiej bawić dopiero w szkole zaczną się wymiany zdań...znam to z autopsji niestety...

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystko przed nami..;) Biedronka wygląda dość ciekawie, choć pewnie wybrałabym żółwia;) Gratuluję cudnej rodzinki:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Urocz ta Twoja córeczka...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  29. U nas większość zabawek ma naklejoną na głośniki , kolorową taśmę samoprzylepną...niektóre (pomimo certyfikatów) są i tak za głośne...do tego dochodzi pies , piski , wrzaski ...i czasem mam ochotę towarzystwo wystrzelić w kosmos ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Odpowiedzi
    1. Przy okazji, nominowałam Cię do Liebster Blog Award. :) Zapraszam po więcej szczegółów do mnie. :)

      Usuń
  31. tę różnicę jeszcze bardziej Julcia doceni gdy dorośnie ;d
    Pamiętam jeszcze jak pokazywałaś się w ciąży, a tu proszę - już taka pannica mała ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Nice blog!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  33. Mój Młody niestety boi się głośnych zabawek.

    OdpowiedzUsuń
  34. Słodka Julcia, noi fajnego ma braciszka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie