niedziela, 4 stycznia 2015

Z kalendarzem przez cały rok

Jak co roku, tak i w tym sprawiłam sobie 2 kalendarze. Jeden do zapisków wszelakich. Drugi do powieszenia przy komputerze, co by cieszył oko, a jednocześnie pełnił funkcję informacyjną. Choć i tak nieraz przebywając z dziećmi w domu, zagubiłam się w czasoprzestrzeni, nie wiedząc jaki to mamy obecnie dzień tygodnia. ;p

Wpływ dzieci na mnie, jak widać, jest coraz większy. Wybrałam dla siebie kalendarze z motywami bajkowymi, opierając się bardziej na stronie wizualnej, niż praktycznej. Choć i funkcjonalności nie można im odmówić. W końcu mają mi towarzyszyć cały rok.

Oj matka, matka, dziecinniejesz na starość. ;p Jednak z drugiej strony Myszka Miki i Kubuś Puchatek to przecież postacie już kultowe, mające swoje stałe miejsce w kulturze. Cieszą i bawią zarówno dzieci, jak też dorosłych.
Ba nawet i "poważni" urzędnicy z Tuszyna zajmowali się sprawą Misia, zarzucając mu nieobyczajność i hasanie bez odzieży dolnej, czym gorszy dzieci, a tym samym, nie może patronować placowi zabaw (kto nie dowierza - artykuł TU).

A czy Wam też w ciągu roku towarzyszą takie kalendarze-notatniki, czy może wolicie wersję elektroniczną, np. w telefonie?

Kalendarze kupiłam w Biedronce (z tego co dziś widziałam, nadal są dostępne).
Więcej wzorów można zobaczyć TU-KLIK.

kalendarz Kubuś Puchatek Biedronka
kalendarz Kubuś Puchatek Biedronka
kalendarz Kubuś Puchatek Biedronka
kalendarz Kubuś Puchatek Biedronka
kalendarz Myszka Miki Biedronka
kalendarz Myszka Miki Biedronka

54 komentarze:

  1. Widzę, że ten z Kubusiem równie słodki jak ten z Minnie który mam :)
    Też mam dwa kalendarze i ten drugi też kupiłam w Biedronce, upolowałam go jeszcze w połowie grudnia, jest bardzo...tropikalny <3 :D W styczniu upajam się akurat widokiem plaży i palm ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam raczej "dorosłe", zazwyczaj dostaję kilka firmowych, więc mam w czym wybierać, chociaz większości to wiszące.. Korzystam z 3 - jednego stojącego w biurze, wiszącego w domu i dwóch notesowych - jeden z listą dzienną, drugi długofalowy. A i zapomniałam, wspomagam się telefonem:) Nie dziwię się, że kupiłaś ten notesowy, mi tez się podoba.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poprzedniej pracy również dostawaliśmy kalendarze firmowe z logo itd. Ogólnie fajne, ale takie poważne właśnie.

      Usuń
  3. może i matka dziecinniejesz, ale ja w takim razie też chce :D są świetne te kalendarze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja zawsze kupuje kalendarz a potem w nim nic nie piszę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko tradycyjne, papierowe kalendarze. Ogarniam za ich pomocą cały nasz świat :). Twoje są świetne, jeśli spotkam taki w Biedronce - kupię na pewno. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też tylko te papierowe. Są teraz jakieś różne aplikacje, kalendarze, organizery elektroniczne, ale mnie to jakoś nie kręci.

      Usuń
  6. Oj mojej córce by się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w tym roku kalendarza nie kupiłam. Może jakiś malutki sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie lecę jutro do biedronki bo są świetne

    OdpowiedzUsuń
  9. Córka zakupiła tenże kubusiowy kalendarzyk i muszę przyznać że nie tylko cena , ale cała szata graficzna pozytywnie mnie zaskoczyła.

    OdpowiedzUsuń
  10. jakie cudaśne!, ja bez kalendarza nie wyobrażam sobie pracy...ba zycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale słodziuchne - nie widziałam ich u nas. Również co roku mam dwa kalendarze a odkąd jestem mamą oba puste :D
    Jednak wracając do pracy wiem, ze muszę takie cudo nabyć

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny jest ten z kubusiem puchatkiem :) pocieszę Cię, ja też chyba coraz bardziej dziecinnieje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to pozostać młodym duchem i się nie przejmować różnymi rzeczami. ;D

      Usuń
  13. W kraju w którym mieszkam nie umówisz się nawet na kawę bez sprawdzenia/zapisania w kalendarzu ;)
    Ja stawiam na klasyczny czarny kalendarz ponieważ na spotkaniach bardzo patrzą na to w czym zapisuję kolejne terminy spotkań,choć marzy mi się jakiś kolorowy kalendarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to miał by to być kalendarz związany z pracą, np. do umawiania spotkań, to wybrałabym własnie taki klasyczny, gdzie na stronie jest też podział na godziny. Ale do użytku domowo-blogowego to taki jak najbardziej pasuje. :)

      Usuń
  14. Nie wyobrażam sobie roku bez kalendarza i to zawsze w torebce , przy sobie ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam te kalendarze w biedronie! Kurde,no teraz ja żałuję że ich nie kupiłam... a wcale drogie nie były. Zwłaszcza ten mały - podręczny. Idealny kalendarz dla blogera :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne kalendarze! Ja tez muszę mieć kalendarz co roku. Na początku wpisuję postanowienia a potem ważne sprawy, zakupy itp. Poza tym mam notes gdzie piszę listę zakupów żywieniowych. I wyrywam karteczki jak zrobię zakupy. Wtedy kupuję to co trzeba i nie wydaję bez sensu pieniędzy!

    OdpowiedzUsuń
  17. By the way- fajowy kubek! Skąd go masz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubek kupiłam na stronie ZłoteWyprzedaże. W tym poście go też pokazywałm: http://retro-moderna.blogspot.com/2014/01/zote-wyprzedaze
      :)

      Usuń
  18. Ja również posiadam kalendarzyk! Jest niezastąpiony, bo ze mnie straszna skleroza ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow! Ten ścienny rewelacyjny :) kultowy, jak to piszesz. Widziałam te w biedronce i miałam kupić ale stwierdziłam, że potrzebuję dzienny jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie należę do osób, które nie potrafią żyć bez klasycznego kalendarza, w tym roku udało mi się zdobyć ten wymarzony CIAK DUO, który bez wątpienia umili planowanie tych najbliższych 360 dni :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kalendarze są ekstra :) Szczególnie ten z Myszką Miki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kalendarz z Kubusiem Puchatkiem - ekstra! uwielbiam takie kalendarze i chyba nigdy z nich nie wyrosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. tez muszę zaopatrzyc się w kalendarz przy biurku :)

    OdpowiedzUsuń
  24. faktycznie kalendarze są bardzo kuszące. Aż chce się w nich pisać.
    Wszystkiego najlepszego w 2015 roku kochana :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Zocha

    OdpowiedzUsuń
  25. boski kalendarz

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  26. kalendarz to rzecz obowiązkowa

    OdpowiedzUsuń
  27. Słodki ten z Kubusiem :). Już mam taki do torebki, ale chyba sprawię sobie taki biurkowy albo ścienny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam bardziej klasyczne, ale mam. Nie wyobrażam sobie funkcjonować bez papierowego kalendarza.

    OdpowiedzUsuń
  29. mi też się podobają te kalendarze, ale niestety ja potrzebuję mniejszy format kalendarza, a szkoda, bo z chęcią bym kupiła ten puchatkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. widziałam ten kalendarz z Kubusiem Puchatkiem w biedronce, też zwrócił moją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Oba są genialne. Takie wyraziste i mocne graficznie. Nie sposób nie zwrócić na nie uwagi a tym samym nie sposób zapomnieć o ważnych datach. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O TAAAK!

    Wszystkiego najlepszego w nowym roku!
    pozdrawiam,
    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  33. ja też kupiłam 2 kalendarze w biedronce, książkowy niebieski pokazywałam na moim instagramie, drugi ścienny z pieskami, ceny na kalendarze były bardzo dobre a jakość nie odbiega od innych, przykładowo kalendarze w empiku mają bardzo wysokie ceny, w tamtym roku kupiłam tam kalendarz książkowy za 35 zł, rozbój cenowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - jakość kalendarzy z Biedronki jest bardzo dobra, a cena korzystna, empik zawyża ceny niestety.

      Usuń
  34. Mam ten sam kalendarz z Biedronki, ale z kokardką myszki Minnie ;) Na ten rok mam dwa kalendarze książkowe - w tym Disneyowskim z Biedronki zapisuję to co związane z blogiem, a w drugim - wyglądającym bardziej poważnie - różne ważne dla mojej pracy terminy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam jeden, duży na lodówce:))
    Twoje są fajowe!

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajne kalendarze, ja osobiście wolę w telefonie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kalendarza używam od studiów. Muszę jakiś mieć żeby zapisywać spotkania i ważne daty. Wolę formę papierową niż elektroniczną. Teraz potrzebny jest mi też duży na ścianę, na którym widać 3 kolejne miesiące - mam zamiar sama go ozdobić.

    OdpowiedzUsuń
  38. Też zaopatrzyłam się w kalendarze z biedronki ;-) ale nie z miki i kubusiem :-D

    OdpowiedzUsuń
  39. co roku kupuję kalendarz,często zapisuję w nim różne rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie wyobrażam sobie "organizacji życia" bez kalendarza.
    Z Kubusiem - cudny...:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie