piątek, 22 sierpnia 2014

"Bitwa" jeansowa w Lidlu. ;)

Tak jak pisałam w poprzednim poście wybrałam się na zakupy ubraniowe do Lidla. Niestety moja mama, która miała na ten moment przypilnować dzieci spóźniła się i ostatecznie byłam pod sklepem już po jego otwarciu.
Przy koszach z ubraniami - tłum dziki! Myślę oj kiepsko... Ludzie brali te rzeczy garściami, rozrywali opakowania, a potem po kątach dopiero przeglądali.

Kupiłam 2 koszule jeansowe, bez opakowań już. Jasną rozm. 38, ale taką na styk, 36 byłaby na mnie za mała oraz... 42 - ale przymierzyłam i wcale nie jest to jakiś namiot, taka ciut luźniejsza po prostu. Dziwna ta rozmiarówka trochę. Koszule były faktycznie godne zainteresowania, dobre gatunkowo i ładnie uszyte. Ale jak wychodziłam, ok. 8:30 to już ich nie było, zostały tylko białe.

Rurki szare i z granatowego jeansu rozm. 36 wzięłam ostatnie-tylko dlatego, że jedna dziewczyna chciała je włożyć z powrotem do kosza i mi je dała. Granatowe są mało rozciągliwe i jakby ciut mniejsze od szarych. Ale dobrze leżą. Obie pary są dość długie, dobre na wysoką osobą, ja jestem zadowolona, ale niższe dziewczyny będą musiały je skracać.

Spódnice - nie było już rozmiaru 36 ani 38, więc odpuściłam. Ta w stylu lat 90-tych, o której wspominałam w poprzednim poście na żywo nie była taka ładna, aplikacja naszyta tylko z przodu, tył czarny.

Pół godziny po otwarciu - brak koszul (jedynie białe), kurtek, rurek  oraz spódnic (jedynie wielkie rozmiary).

A teraz prezentacja łupów. :)


PS. A najnowszą ofertę ubrań dostępnych w Lidlu można zobaczyć TU-KLIK.

82 komentarze:

  1. Niesamowite,że takie rzeczy się dzieją :) dobrze,że sobie odpuściłam.Nie wyobrażam sobie szarpaniny o koszulę,albo kurtkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, szarpania nie było u nas, ale trudno się było dopchać do wystawionych rzeczy ;)

      Usuń
  2. O matko z córką to taki szał w tym Lidlu. Naśmiałam się jak przeczytałam, że ludzie łapali co popadnie i mierzyli pomiędzy serkiem topionym, a parówkami he he he
    No nie powiem bo śliczne kupiłaś te ubranka.
    Gratuluję zdobyczy i odwagi bycia w takim czasie w Lidlu hi hi
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne koszule. Ja nie mam ani jednej dżinsowej i raczej w Lidlowej bitwie nie miałabym szans, aby je zdobyć. Bardzo mi się podoba też Twoja spódnica-uwielbiam wszystkie z kieszeniami i te czarne buty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne te koszule, ta jedna wcale nie wygląda na taką dużą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten rozm 42 to jak dla mnie 38. A 38, to 36. Takie mam odczucia.

      Usuń
  5. Pięknie wygladasz, jestem oczarowana :) fantastyczne te łupy, niestety takie zakupy w dyskoncie zawsze okupione są totalnym chaosem i rozgardiaszem- jak się nie jest "na czas" to pół godziny później już nie ma po co jechać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jasna koszula bardzo ładna, ja ostatnio kupiłam jeansową koszulę w sh za złotówkę i nie wyobrażam sobie bić się o nie w lidlu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Koszule świetne, a ja jeszcze wypatrzyłam spódniczkę z Simple do mojego żakietu, rany nigdzie jej dostać nie mogłam i ostał sam żakiet:)))
    A tak swoja drogą to fenomen z tym Lidlem:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spódnica Simple masz dobre oko. ;) Ale kupowałam ją już jakiś czas temu chyba ostania była właśnie. Lubie u nich spódnice o takim kroju.

      Usuń
    2. Tak, tak ja też już dawno żakietek kupiłam i spódniczki nie mogłam dostać, a potem były tylko malutkie:(( i moja "szanowna" w nie nie weszła:((

      Usuń
  8. Lepiej w tej ciemniejszej, spodnie tez niezłe. Gratuluje wygranych bitw :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne łupy udało Ci się upolować :) Ja do Lidla nie mam mrn drodze,ciekawa jestem,czy w mojej mieścinie dzieją się takie cuda jak na filmikach na yt ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeansowe koszule są super! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. koszule świetne, bardzo mi się podobają. Co do rozmiarówki to z tym jest różnie - mocno są zawyżone :) Miałam kupić kurtkę, ale niestety te tłumy ... :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja w tym Wrocławiu dostałam jasną koszulę dżinsową przed 11! To było takie dziwne! Ramonesek oczywiście ani śladu. Kupiłam jeszcze dwie pary dżinsów synkowi, a przecież były rzucone w zeszłym tygodniu i u nas już nie miałam szans. W większych miastach jednak nie rzucają się na Lidlowe ciuchy. Dziwne, bo identyczną niemalże koszulę dżinsową widziałam tego samego dnia w jakiejś sieciówce za 79zł. Guziki nawet miała identyczne, różniła się tylko kieszonką.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczę, nie wiedziałam, że te lidlowe rzeczy są takie must have :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie chodzi o to, że lidlowskie, tylko rzeczy o takim samym kroju i jakości są w sieciówkach z tym, że 2 razy droższe. A nawet nieraz i w Lidlu jakość lepsza, np. w porównaniu do H&M, kupiłam tam kiedyś sukienkę, która potem w prawie identycznej wersji była w Lidlu, ale miała materiał porządniejszy i była lepiej uszyta-bez wystających nitek. A ta z H&M po jednym praniu zamieniła się w zmechacona szmatkę. Oczywiście w Lidlu też mogą się trafić buble, wiadomo. :)

      Usuń
    2. dobrze wiedzieć, może kiedyś zapoluję :) chociaż jak czytam o tym, jakie bitwy się toczą przy półkach, to pewnie szybko zrezygnuję ;)

      Usuń
  14. ja nie mam szczęścia do tych ciuchowych batalii w Lidlu - zawsze się spóźniam ;P
    jedyne, co mi się udało upolować fajnego, to w tym roku dwie takie bluzki - tuby w fajnej cenie i rok temu stanik bez ramiączek właśnie - taki sztywny, twardy.
    dla takiego bezbiustowca jak ja sprawdza się super ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniej więcej tak wyglądają u mnie dostawy w lumpie. Ludzie gromadzą się 2 godziny przed otwarciem, a potem są jak bydło. Już nawet drzwi wybili raz i połamali jednej babce obojczyk. Czasem nawet grzebią w cudzych torbach, żeby coś wyrwać.
    No tragedia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lumpkach tez widziałam podobne sceny - w dniu dostawy przychodzą głównie ludzie, którzy potem sprzedają te ciuchy na allegro, dlatego "bija się" o towar ;)

      Usuń
  16. Pierwsza stylizacja zdecydowanie najlepsza! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne łupy, ale ja chyba bym tak nie potrafiła. Trzeba mieć niezłe łokcie, aby coś zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jasna koszula super! Zresztą pozostałe rzeczy też fajne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzeczy bardzo ładne :) ja nie lubię takiego przepychania i zawsze rezygnuję jak zapowiada się taki szał ciał ;) choć czasem sporo tracę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię, ale czasem można, ja to traktuje z dystansem, a jak wrócę do pracy to już w takich akcjach nie będą miała możliwości brania udziału. ;) :)

      Usuń
  20. U nas przed mistrzostwami swiata w pilce noznej rzucili asortyment w mundialowym tonie. Jako, ze na biezaco kontroluje w necie lidlowskie oferty to wypatrzylam koszulke dla syna. Odpowiedniego dnia pojechalismy rano do sklepu a tam dzikie tlumy (we Wloszech Lidle nie sa oblegane tak jak w Polsce), ludzie grzebali i ladowali do koszykow ile sie dalo...koszulki, spodenki, bluzy, baleriny, bikini!!
    A jeansowe zakupy bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To o czym piszesz to niestety żałosna prawda. Ludzie zachowują się tak jakby ciuchów nie widzieli. Taka mentalność chyba pozostała po komunie, gdzie nic nie było i ludzie łapali co popadnie. U siebie w Lidlu już pare razy miałam możliwość obserwować podobną sytuację. Od 7:30 już okupują drzwi a jak otworzą to szturm na ubrania. Biegną, wyrywają sobie, pchają się i biorą garściami. Wywlekają ciuchy z opakowań ale jak coś nie pasuje to już nie zapakują z powrotem tylko rzucą byle jak. Zachowują się jak hieny przy biesiadzie złożonej z padliny. Taka widać kultura w naszym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zestaw pierwszy najlepszy jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mojemu chłopakowi udało się zdobyć jasną koszulę dla mnie - był w Lidlu o 8:07 i już ich nie było w koszach, ale dogadał się z jakąś babką, która miała 3 w ręku i konsultowała się z siostrą jaki rozmiar ma jej wziąć ;) i tak koszula w rozmiarze 36 trafiła prosto w moje ręce. Jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Udane zakupy ale to co się dzieje w Lidlu mnie przeraża czasem... Sama nigdy nie jeżdżę tam specjalnie kupować ciuchy ale no, straszne :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne te koszule:) U nas pod Lidlem ustawia się mega kolejka i ludzie wbiegają jak szaleni. Kiedyś poszłam jak miałam wolny dzień, mało mnie nie stratowali. Po południu nie ma już nic. Jak zwierzęta co niektórzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ludzie sa gorsi od zwierzat. zwierzeta maja w sobie wiecej godnosci.

      Usuń
  26. Nie rozumiem o co chodzi w tym kupowaniu w Lidlu, jakieś żenujące jest to dla mnie. Wolę kupić ubrania w normalnym sklepie bez takich scen.

    OdpowiedzUsuń
  27. cudownie wyglądasz w koszuli! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cześć !
    Świetny blog! Ślicznie wyglądasz :)

    Zajrzyj też do mnie: http://www.yntbctbq.blogspot.com

    xo

    OdpowiedzUsuń
  29. Strasznie fajne te koszule, zawsze chciałam taką kupić, ale zawsze coś staje mi na drodze.. może w tym sezonie się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. słyszałam już o bitwach o buty w Lidlu :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajne rzeczy, ale na pewno można znaleźć lepsze w innych sklepach za tą samą cenę, więc nie rozumiem tego szału :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zdecydowanie udany zakup. Koszula jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  33. Koszule naprawdę świetne ! Chyba można pogratulować łupów, zakupy jak najbardziej udane ! :)

    pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie :)
    katarzynaso.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. W moim mieście są kolejki regularnie, więc stanowczo odpuszczam... Świetne te koszule. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajne lidlowe łupy. Tez lubię ich ubrania zarówna dla siebie jak i dla Franka. W poniedziałek zresztą jak poszłam o 9 rano po bodziaki to w jego rozmiarze znalazłam z początku tylko jedną parę i to rozpakowaną, ale później jak się wróciłam to jeszcze jedną ktoś odłożył. Poza tym ubranka dziecięce były już porozrzucane po całym lidlu, raptem godzinę po otwarciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja niestety poszłam godzinę później. Ludzi dalej było dużo. Kurtek nie zobaczyłam. Szukałam tych szarych spodni i jakaś babka oglądała rozmiar 38 i ewidentnie byłby dla niej najlepszy, ale jak zaczęłam buszować to nagle wzięła ostatnie 36 i zniknęła :/
    Sprawdzałam w drugim Lidlu- pusto. Dopiero w trzecim udało mi się wykupić ostatnie szare 36, chociaż była już 18 ;)
    Świetne zakupy <3

    OdpowiedzUsuń
  37. obie koszule są świetne;) udane zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  38. świetne łupy, ja jednak nie miałabym nerwów do takiego dzikiego tłumu , wolę zamawiać w internecie, najwyżej odsyłam a przymierzyć lubię na spokojnie

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja Lidla w takie dni omijam...chociaż legginsy i tregginsy stamtąd uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Super łupy, nie wiedziałam, że w lidlu trwają takie walki ;)

    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. hehe,dobre-żeby po pół godzinie nie było asortymentu.Jak oni zaopatrują te Lidle to ja nie wiem.Znam to z autopsji,ja tak koczuję przed Lidlem jak wypuszczają jakieś fajne ubranka dla dzieci;)PS.Fajnie się prezentujesz w tych koszulach ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. świetne łupy, udało Ci się i zestaw nr1 idealny dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  43. Takie "akcje" często zdarzają się w większych miastach :D Kiedy jestem na roku akademickim w swoim mieście to aż...śmiać się chce :D a łupy cudne :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Ale jaja :D Jednak nie ma się co dziwić, bo rzeczy, które kupiłaś wyglądają naprawdę fajnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. No to nieźle :-) ale najważniejsze, że udało Ci się coś upolować :-) Obie koszule bardzo ładne i fajnie się prezentują :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  46. mama mi opowiadała, że to był jakiś cyrk :)

    OdpowiedzUsuń
  47. No pięknie ! Spodnie bym chętnie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ooo to widze ze w lidlu podobnie jak w dzien dostawy w ciuchu tłumy...
    Ta koszula biala byla jeansowa? Kurcze marze o takiej, pojde sprawdze moze gdzies jeszcze jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jeansowa, były 3 rodzaje koszul, w tym też biała, ale nie spotkała się z dużym zainteresowaniem - więc może jeszcze jest dostępna.

      Usuń
  49. Ludzie ciągle zachowują się jakby byłą komuna! Koszule są świetne- ta ciemna nie wygląda jakby była duża :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Koszula jest świetna! Moja isostra a przynajmniej 4 pary spodni z Lidla i jest bardzo z nich zadowolona!:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Trafiłam kiedyś do Lidla jak pierwszy dzień się piżamki pojawiły, polowanie małego rozmiaru nie było prostą rzeczą :) A koszule bardzo fajne, szczególnie ta jasna :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Heheh żeby w tych czasach ludzie tak reagowali na ubrania :D no cóż,ale ciemna koszula bardzo ładna, ja byłam po pracy zobaczyć i już nic nie było;D

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie ma się co dziwić, koszule są ładne, tanie i nie różnią się od tych w sieciówkach, nie wiedzieć czemu kosztujących po sto za sztukę.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja nie mam szans na zakupy w Lidlu w dniu dostawy bo pracuję. Szczerze mówiąc to ten dziki tłum chyba by mnie i tak zniechęcił.
    Koszula świetnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  55. w moim Lidlu też tak było... ;/ dotarłam do niego o 8:30, ale na szczęcie udalo mi się zdobyć te rzeczy jakie planowałam kupić rameneske, koszule ciemna i jasna oraz niebieski sweterek ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Niesłychane, jak ktoś nie ma szans pójść do sklepu przed pracą czy szkołą, pod wieczór może już nic nie znaleźć :O Zachowanie ludzi, to jedno, czego komentować nawet nie ma co, ale z drugiej strony, skoro towar rozchodzi się w kilkadziesiąt minut, to nie rozumiem, dlaczego jest go aż tak mało. Ok, jeżeli jest bardzo ograniczony, to będzie tak samo rozrywany przy następnej okazji, ale z drugiej strony, przecież ludzie i tak znowu tam pójdą, i znowu będą kupować, bo co gazetka, to nowe okazje. Nie ogarniam tej polityki.

    OdpowiedzUsuń
  57. ja jutro planuje iść z rana po kurteczkę sportową, czy wiesz od któej otwierają Lidl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas o 8, ale nie wiem czy tak jest wszędzie :)

      Usuń
  58. SUPER ŁOWY!! JA RAZ BYŁAM NA BITWIE JAK "RZUCILI" CROCSY ;-) ALE SIĘ UDAŁO CAŁA RODZINA ZAOPATRZONA ;-) NO ALE UDAŁO SIĘ DOTRZEĆ 7:45 NA MIEJSCE I ZAJĄĆ ODPOWIEDNIĄ POZYCJE STARTOWĄ ;-)

    OdpowiedzUsuń
  59. Koszule świetne, nie dostałam żadnej. :((

    OdpowiedzUsuń
  60. Jak czytam ten post to przypominam sobie tyle dzikie tłumy w Lidlu... Dobrze, że Tobie udało się coś kupić ja niestety nie miałam takiego szczęścia. Chciałam ramoneske a wyszłam z niczym ; (

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie