środa, 11 czerwca 2014

EMULINKA - emulsja olejowa do kąpieli dla niemowląt i dzieci - recenzja

Skóra niemowląt jest wrażliwa, często problematyczna, dlatego wybór odpowiedniej emulsji  do kąpieli jest bardzo ważny.
Syn na początku był kąpany głównie w Oillan. Teraz przy córce używaliśmy 3 płynów z Mustelli (skończył się nam już), Oillan Baby oraz Emulinkę produkt firmy Skarb Matki. Dziś recenzja tego ostatniego właśnie.

Emulinka - Emulsja olejowa do kąpieli dla niemowląt i dzieci (w opakowaniu znajduje się też miarka z podziałką)

Produkt przeznaczony dla dzieci od pierwszych dni życia.

Pojemność - 250 ml
Cena: ok. 20 zł
Gdzie można kupić:
Kosmetyki SKARB MATKI można kupić w każdej aptece na terenie Polski, a także w wielu drogeriach, w sklepach z sieci Smyk lub w sklepie firmowym - TU




Składniki:
Paraffinum Liquidum, Izopropyl Palmiate, PEG-8 Dilaurate, PEG-40 Sorbitan Peroleate, Cetyl Acetate (and) Stearyl Acetate (and) Oleyl Acetate (and) Acetyled Lanonin Alkohol,  Parfum.

Aktywny składnik: parafina 65%

Sposób użycia:
1. Kąpiel niemowląt i dzieci:
Do wanienki napełnionej wodą należy wlać ok. 5-10 ml ( w opakowaniu jest dołączona wygodna miarka) i równomiernie rozprowadzić. Kąpiel powinna trwać nie dłużej niż 10 minut a temperatura wody nie powinna przekraczać 36 stopni, gdyż w wyższej temperaturze słabną właściwości natłuszczające preparatu
2. Kąpiel dorosłych:
Do wanny napełnionej wodą należy wlać ok. 25-30 ml i równomiernie rozprowadzić. Kąpiel powinna trwać ok. 15 minut. Ciało można delikatnie masować gąbką, a następnie osuszyć ręcznikiem.
3. Miejscowe oczyszczanie skóry:
Niewielką ilość Emulinki wetrzeć w wilgotną skórę, spłukać wodą i osuszyć ręcznikiem.

Emulinka wg producenta:
natłuszcza i nawilża, tworzy ochronną warstwę na powierzchni skóry, łagodzi podrażnienia. Jest doskonała przy przesuszonej skórze, a nawet przy atopowym zapaleniu.
Nie zawiera alergenów i konserwantów.


Moja opinia:
W opakowaniu mamy miarkę, co ułatwia dozowanie płynu, choć ja i tak często wlewam go do wanienki tak na oko. Woda nabiera lekko mętnego, mlecznego zabarwienia.
Córka nie ma większych problemów ze skórą, czasami tylko zaatakują ją potówki, przy upałach o nie nie trudno. Zauważyłam jednak, że jest kilka miejsc ze skłonnością do wysuszania - przy uszach, na zgięciach przy stópkach oraz na nadgarstkach. Julka nie odparza się też jeśli chodzi o miejsca około pieluszkowe, jedynie zdarza jej się pod szyjką i raz za uszami.
Skóra po kąpieli jest miękka, delikatna, dobrze natłuszczona - nie kremuję niczym córki, chyba, że miejscowo - jeśli jest taka potrzeba, głównie są to okolice uszu. Efekt nawilżonej skóry utrzymuje się do następnej kąpieli.

Jeśli dziecko ma poważniejsze problemy skórne, to nie wiem czy Emulinka dostatecznie poradzi sobie, być może trzeba szukać bardziej skutecznych preparatów, najlepiej po konsultacji z lekarzem. Przy lekkim wysuszeniu, zaczerwienieniu czy podrażnieniu, to ten płyn powinien się sprawdzić.

Wiem, że są osoby, które unikają w produktach parafiny. Z tym, że w wielu kosmetykach dla dzieci standardowo jest ciekła parafina, również i w tych aptecznych. Córce nie szkodzi. Emulsja nie zatyka porów, ma po niej też wysypu wyprysków. Skórka u Julki jest ładna i przyjemna w dotyku.
Emulinkę stosujemy na przemian z Oillan Baby.

Zapach moim zdaniem, neutralny.

Cena (ok. 20 zł) na plus w porównaniu z innymi znanymi markami, mającymi w ofercie tego typu produkty dla kąpieli dla dzieci. Jest jeszcze jeden atut - w wanience nie osadza się nadmiernie taki tłusty osad.

24 komentarze:

  1. mnie parafina nie szkodzi, unikam jej w produktach do twarzy,
    w kosmetykach do ciała nic złego mi nie robi. choć wolę gdy jej nie ma na początku składu

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie muszę wypróbować. Do tej pory używaliśmy Oilatum, ale i cena wyższa i osad na wannie masakryczny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam dziecka więc produkt na razie u mnie nie zagości, ale fajnie, że się sprawdza :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Może się skuszę, jak już Witek się urodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja wciąż używam oliwki tylko że nie tej :) uwielbiam jak skóra po niej pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. słodko wygląda, ale nie znam się bo nie mam dzieci;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ta parafina mi się nie podoba.. zwłaszcza w produkcie dla maluszków

    OdpowiedzUsuń
  8. ja swojego czorta oliwiłam zwykłą oliwką, ale to kupę lat temu było;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem jak sprawdziłaby się u mojego dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że się sprawdza! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie spotkałam się wcześniej z tym produktem. Ja juniora niemal od samego początku kąpałam w Johnsonie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Opakowanie śliczne :) skład już trochę mniej mi się podoba, wolałabym nalać do wanny jakiegoś olejku :D naturalnego.
    Moje dzieciaki były tak jak i ja - kosmetykoodporne, mogłam je myć od pierwszych dni życia każdym mydłem i szamponem jaki wpadł mi w ręce. Najstarszy jedynie uczulony był na ligninę, tak poza tym - wszyscy odporni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To w takim razie zakupie dla swojego Szkraba ten cudny emolient

    OdpowiedzUsuń
  14. Kąpie Młodego w oilatum baby i emolium, może się skuszę na emulinkę, szczególnie, że cena zachęca. Lubię takie kosmetyki bo nie potrzeba już malucha nacierać oliwką czy balsamami.

    OdpowiedzUsuń
  15. My używaliśmy Oilatum przy Julii. Może warto spróbować przy drugim dziecku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie Emolium zdecydowanie wygrywa, ma najlepszy skład. Kupiłam też Ollian, bo tego pierwszego akurat nie mieli w aptece, ale teraz żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Emulsja wygląda bardzo zachęcająco :) Ja jednak jestem obecnie wierna preparatom z serii oilatum baby - cenię je, bo spokojnie mogę je stosować już od narodzin i sprawdzają się bez zarzutu - odpowiednio zmiękczają i nawilżają skórę, a o to przecież nam chodzi :) Grunt, żeby nie było różnych alergicznych historii, ale tego na szczęście nie ma u moich maluchów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie