wtorek, 6 maja 2014

ROSYJSKIE KOSMETYKI: Marokański balsam do włosów z olejem arganowym - recenzja

Po porodzie, jak pewnie wiele z Was wie, bo same tego doświadczyłyście, często pojawia się problem masowo wypadających włosów. W ciąży u dużej części przyszłych mam ten proces jest wstrzymany. Włosy mogą nawet rosnąć szybciej, no i co istotne nie wypadają lub tylko w niewielkiej ilości. Postanowiłam zatem "ratować się" kosmetykami, które by mogły powstrzymać lub zminimalizować choć w pewnym stopniu tą nie miłą przypadłość.

Oto pierwszy kosmetyk, który obecnie stosuję.


Producent: Planeta Organica, Rosja
Dystrybutor:Biosfera Polska
Pojemność: 280 ml
Cena: ok. 18 zł

Olej arganowy to „marokańskie złoto” od wieków stosowane przez tamtejszych mieszkańców do pielęgnacji włosów.

Marokański Balsam z olejem arganowym:

  • Zawiera organiczny ekstrakt z mięty pieprzowej i organiczną oliwę z oliwek
  • Chroni włosy przed promieniowaniem UV
  • Zawiera witaminy A, B, C, D, E, F, K
  • Zapobiega wypadaniu włosów, przyspiesza ich wzrost,
  • Jest zaopatrzony w łatwy w użyciu dozownik


Składniki aktywne:

Olej arganowy (Argania Spinosa Kernel Oil) zawiera antyoksydanty, które neutralizują wolne rodniki, przyspieszają procesy regeneracji komórek, chronią włosy przed promieniowaniem UV  i niekorzystnym wpływem środowiska zewnętrznego.

Organiczny ekstrakt mięty (Organic Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract) jest bogata w  witaminy C i P, karoten i sole mineralne, dzięki czemu przeciwdziała wypadaniu włosów i przyspiesza ich wzrost.

Oliwa z oliwek zawiera wiele witamin: A, B, C, D, E, F, K, aminokwasy, białka i antyseptyczne. Ten cenny zestaw substancji chroni włosy przed szkodliwym działaniem środowiska, normalizuje pracę gruczołów łojowych, odżywia cebulki włosowe i sprawia, że włosy stają się miękkie i błyszczące.

Produkt zawiera certyfikowane organiczne składniki.

Balsam nie zawiera parabenów ani składników modyfikowanych genetycznie.

Sposób użycia:
Nanieść balsam na umyte, mokre włosy. Pozostawić na 3-5minut, a następnie dokładnie spłukać wodą.

Skład:
Aqua with infusions of Argania Spinosa Kernel Oil, Organic Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Rosa Damascena Flower Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Extract, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Organic Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.


Moja opinia:
Konsystencja balsamu gęsta. Opakowanie z pompką - wygodne. Potrzeba kilka razy nacisnąć pompkę, by otrzymać wystarczającą ilość produktu. Balsam nakładam na umyte, ale lekko osuszone ręcznikiem włosy na co najmniej 5 minut (zazwyczaj trzymam ok. 10-15 minut - jest lepszy efekt). Potem spłukuję go bez problemu ciepłą wodą.

Zapach lekko orientalny, nie mocny, przyjemny, nie męczy.
Włosy łatwo się rozczesują, nie plączą. Są wygładzone, bardziej nawilżone, miękkie i sypkie.
Produkt nie obciąża włosów. Są lekkie i bardziej podatne na układanie. Co ciekawe faktycznie nabierają trochę blasku, błyszczą - nie jest to jakiś spektakularny efekt, ale jest. Włos na pewno nie robi się matowy.

Jest to kosmetyk rosyjski, ale na opakowaniu jest naklejona dość obszerna informacja w języku polskim. 

Czy produkt hamuje proces wypadania włosów i przyspiesza ich wzrost - jak obiecuje producent?
Jeśli chodzi o wypadanie włosów - to na ten moment mogę powiedzieć, że działa.
Przy pierwszym dziecku już po miesiącu włosy zaczęły wychodzić garściami - musiałam niestety sporo je podciąć. Obecnie włosy zachowują się nadal tak, jak w drugiej połowie ciąży, czyli dziennie wypada ich naprawdę niewielka ilość. Czy ten produkt miał na to wpływ? Myślę, że po części tak. Dlatego mam zamiar nadal go stosować.

Co do przyspieszenia wzrostu włosów - to mam wrażenie, że rosną w normalnym tempie, albo potrzeba dłuższego czasu, by zauważyć jakieś zmiany


Podsumowując - warto wypróbować. U mnie ta odżywka się sprawdza. Włosy nie wypadają, tzn. tylko takie pojedyncze sztuki, są lekkie, sypkie i trochę bardziej błyszczące.
Jak na razie jestem zadowolona i mam nadzieję, że nawet jak zaczną trochę bardziej wypadać, to nie będzie to, aż w takim stopniu jak po pierwszej ciąży.
Jedyny minus - trochę szybko kosmetyk się zużywa, ale ja też nie żałuję go sobie przy nakładaniu na włosy.


Gdzie można kupić?
Produkt można znaleźć w ofercie sklepów współpracujących z Biosfera Polska, przez którą ten balsam jest dystrybuowany. Głównie są to sklepy internetowe - jest ich mnóstwo, wystarczy wpisać w google nazwę produktu, oprócz tego w sklepach zielarsko-medycznych, aptekach oraz drogeriach kosmetycznych z naturalną kosmetyką.

56 komentarzy:

  1. Ja z tych rosyjskich jeszcze nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kosmetyki do włosów tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po drugiej ciąży problem wypadania włosów mnie nie ominął- niestety. Na tyle, że mocno musiałam zainteresować się tematem, zwłaszcza, że ze względu na karmienie- suplementy typowo na tą przypadłość- odpadały. Polecam blog Anwen- jak dbać o włosy. Wiele cennych rad tam znalazłam.
    Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam- ten kosmetyk nakłada się tylko na włosy? Bo jeśli ma przeciwdziałać wypadaniu, to chyba powinien mieć kontakt ze skórą głowy?
    Ja piłam przez ponad miesiąc drożdże- w smaku ohydztwo, ale działają cuda. I napar z pokrzywy. U mnie widać dużą poprawę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam na całe włosy, ale kosmetyk ma też kontakt ze skórą.
      O drożdżach też słyszałam, ale smak mnie odstrasza. Na razie z włosami nie jest jeszcze tak źle i kosmetyki wystarczają. Mam zamiar kupić też jakieś suplementy, z tym, że w późniejszym czasie, teraz karmię i wolę nie łykać takich tabletek.
      :)

      Usuń
    2. Po co pić drożdze, wystarczą tabletki w aptece :)

      Usuń
    3. W walce z wypadaniem świetnie sprawdzają się też np. olejek Dabur Vatika - kokos z ziołami, dlatego nie każdemu przypasuje na całą długość włosów, ale wcierany w samą skórę głowy doskonale ogranicza wypadanie (u mnie o 80% niemalże :D ), poza tym maski do włosów Natur Vital - są w dwóch wersjach, aloesowa nawilżająca i specjalna do włosów wypadających - stosuję je zamiennie i kocham wielką miłością. Wcierki typu Jantar, joanna rzepa też się doskonale sprawdzają - moje włosy jantar uratował, by chyba bym łysa została, mimo że nigdy nie byłam w ciąży (ale kilkanaście lat włosy farbowałam chemią, a to swoje robi). Szampony niepodrażniające skalp tez mogą pomóc, i koloryzacja - tzn. w moim przypadku było o tyle łatwiej, że od zawsze farbowałam się na rudo, więc wystarczyła zmiana farby na hennę - kolor wychodzi ten sam, ale włosy zdrowsze i mniej lecą, niestety, nie ma ziołowych farb rozjaśniających, a i mieszanki z indygo przy ciemnych włosach też mogą wyjść dziwnie. Generalnie z doświadczenia własnego wiem,że walka z wypadaniem to walka na co najmniej kilku frontach, i jedna maska czy odżywka sprawy nie załatwi. Trzymam kciuki, by włosy nie leciały :)

      Usuń
  4. Planuję zakup rosyjskich kosmetyków więc może skusze się na ten balsam do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O coś czuję, że się skuszę :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm.. Po pierwszym dziecku włosy też mi szły garściami, ale po drugim już nie - w zasadzie nie miało co wypadać.
    Generalnie chyba po drugiej ciąży nie jest tak ostro.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, nie znam, ale chętnie spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz śliczne włoski! Ja jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku z tej firmy ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak się cieszyłam na to niewypadanie włosów w ciąży a tak naprawdę praktycznie nie ma różnicy.

    OdpowiedzUsuń
  10. mi na szczęście to nie grozi

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio zapanowała moda na rosyjskie kosmetyki. Może coś w nich jest? Muszę wypróbować na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam nigdy kosmetyków tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam rosyjską maskę do włosów, poleconą na innym blogu i przyznam, kompletna klapa, więc raczej już na nic rosyjskiego się nie namówię...
    Pozdrowiena!

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używałam, ale może skuszę się

    pozdrawiam cieplutko

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam styczności z żadnym rosyjskim kosmetykiem, ale coraz więcej pozytywnych opinii składania mnie powoli do zakupu:) Masowego zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie wypróbuję, borykam się od dawna z wypadającymi włosami i do tego suchymi końcówkami :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten olejek arganowy to widze coraz częściej w kosmetykach...trzebaby było wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne masz włosy ;) Muszę sobie kupić ten balsam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki za tę opinię. Właśnie szukam odpowiedniego specyfiku, więc na pewno spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Musze przyznac, ze ten balsam bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mimo, że w ciąży nie byłam to czuję że powinnam sięgnąć po coś takiego... może jestem przewrażliwiona i może też wynika to z tego, że gubiąc długie włosy to widać (przy krótkich chyba o wiele mniej) i jestem wręcz tym stanem przerażona. Nie próbowałam żadnych wcierek czy innych tego typu specyfików, ale na balsam chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba jestem w gorącej wodzie kąpana :p Balsam zamówiony, nie mogę się wręcz doczekać aż go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Mam nadzieję, że u Ciebie też się sprawdzi.

      Usuń
  23. Śliczne masz włosy!!
    No i jestem sama ciekawa produktu :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Kusi mnie to opakowanie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie,że się sprawdził :) Ja miałam szampon turecki i to była totalna klapa niestety ;/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Ładne włosy!
    Balsam może wypróbuję, bo bardzo lubię większość tych składników.

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz piękne włosy!
    Nie widać, że mają jakiekolwiek problemy.
    Ja właśnie zamówiłam olejek arganowy. Mam zamiar wcierać we włosy przed myciem zobaczę czy się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  28. widzę, że jest z olejem arganowym więc pewnie jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Może i ja wypróbuję, choć teraz mam inny specyfik i go sprawdzam:) Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pewnie tez mnie to czeka wypadanie wlosow ;(

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam go i był jednym z moich ulubionych kosmetyków :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię olej arganowy w kosmetykach do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja na szczęście wypadanie włosów mam już za sobą, ale szkoda, że nie słyszałam wcześniej o polecanym przez Ciebie produkcie, bo być może udałoby mi się oszczędzić choć część mojej ciążowej czupryny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Spotkałam się kiedyś z tym produktem, ale nie zwróciłam wtedy na to większej uwagi :3 a szkoda..

    OdpowiedzUsuń
  35. Do rosyjskich kosmetyków jest mi bardzo, bardzo nie po drodze, ale może kiedyś? A Twoje włosy? Jak milion dolarów!:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziekuje za odwiedzinki u mnie :) dodaje do ulubionych wiec bede zagladac czesto :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. testuj KOchana testuj :) bo pewnie bede miec ten sam problem :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja słyszałam, że najlepiej na wypadanie pociążowe działają tzw. wcierki, które wmasowuje się w skalp. To brzmi dość logicznie, bo chyba problem tkwi w skórze głowy i cebulkach.

    OdpowiedzUsuń
  39. nie słyszałam jeszcze o nim;)
    pozdrawiam
    woman-with-class.blogspot.com ;))

    OdpowiedzUsuń
  40. z chęcią bym wypróbowała, choć czysty olejek arganowy nie przyniósł u mnie ŻADNYCH efektów :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Amazing ideas! I love it:)

    theprintedsea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. O ! Tych kosmetyków nie znam! Dzięki za recenzję:)) Włosy masz rzeczywiście takie lśniące i wyglądające zdrowo.
    Mnie po porodzie też pół wypadło... Uratował mnie Wyciąg ze Skrzypu - tabletki, takie najprostsze:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znam tego produktu, ale olejek arganowy w czystej postaci znam i uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo lubię te serię, ale tego balsamu jeszcze nie miałam okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  45. Widzę ze rosyjskie kosmetyki opanowały blogosferę.
    Śliczne włosy zadbane i lśniące.
    *

    OdpowiedzUsuń
  46. Kochana po Twojej recencji to chyba się skuszę i kupię :) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. też mam tą odżywkę zapach ma zabójczy mocny ale uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  48. UWAGA !! sklep Lawendowa szafa zrobił promocję, jednakże napisali RABAT na WSZYSTKIE PRODUKTY, niestety po dodaniu produktów do koszyka okazało się że nie wszystkie produkty są objęte rabatem. Kupowałam u nich wcześniej ....zawiodłam się nie zrobię tam już zakupów

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie