czwartek, 15 maja 2014

ACH ŚPIJ KOCHANIE, bo matka chce zjeść śniadanie...

...kolację, umyć włosy lub samej uciąć komara – zaznacz właściwe. ;p

Która z Was Drogie mamy niemowlaków, małych dzieci może o sobie powiedzieć, że jest wyspana i wypoczęta? Kto się zgłasza?? Nie widzę, nie widzę.. Jak któraś z Was stwierdziła, że, a i owszem – wysypiam się i nie mam podkrążonych oczu – to, że tak powiem szacun.
Oczywiście nie mam tu na myśli mam starszych pociech. Mój prawie 5-latni syn od dawna jest już pod tym względem bezproblemowy. Śpi we własnym pokoju, a rano przychodzi do nas samodzielnie ubrany. Ale to już zostawmy, bo przecież od 2 miesięcy mam powtórkę z rozrywki. ;)

Wiele mam ma też problem z tym, aby ich maluchy w miarę szybko zasnęły.
Ja mam taki sposób, że usypiam na kolanach lub, że tak powiem na klacie ;p Siadam wygodnie na łóżku, nogi ugięte-pod spód wkładam poduszkę, żeby było wygodniej utrzymać w ten sposób nogi. Kładę sobie śpiworek lub koc, a na nim dziecię - na ugiętych nogach, albo druga wersja na klatę ;p i się zaczynam z córką bujać. Czasami śpiewam kołysankę lub mówię do córki spokojnym głosem. Często też w tym samym czasie oglądam sobie tv lub gdy widzę, że dziecko przymyka już oczka otwieram książkę albo włączam laptopika, czyli wilk syty i matka, znaczy owca cała.
Dodatkowy plus. Matka podczas bujania kształtuje talię i brzuch. Prawie jak na hula-hop. ;) Dziecko po chwili - dłuższej, bądź krótszej zapada w objęcia Morfeusza.;)
Podobnie było dziś. Juleczka już śpi, ale czy się nie przebudzi jeszcze za jakiś czas to inna rzecz. Mam nadzieję, że to już ten długi, mocny sen.

A wygląda to właśnie tak. Julka leży na uiętych nogach. Face to face. Znaczy, tu się obróciła bokiem, widząc, że matka przykłada coś dziwnego do twarzy.

Halo, ja jeszcze nie śpię! Bujaj dalej! ;)

HURRA! Pełen sukces - dziecko śpi. :)

A jakie są Wasze sposoby? A może Wasze pociechy same zasypiają bez problemu? Julkę nie zawsze trzeba bujać. Sama też potrafi ładnie zasnąć. Ale wiadomo, czasem dziecku trzeba w tym pomóc.

74 komentarze:

  1. oj kochana ...sam mi nie zasypia muszę go pobujać ,...ale tylko chwilkę i śpi ...:*
    Śliczny Niuniu z tego twojego syneczka:*

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja już nie pamiętam jak to u mnie było :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się wysypiam, ale podkrążone oczy mam od zawsze, bo taka moja uroda. Mój starszak śpi całe noce, a młodszy na karmienie budzi się raz, góra dwa - 8 godzin snu spokojnie złapię;p

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas to się ciągle zmienia. Zawsze jednak sprawdza się wózek i bujanie (nie potrząsanie). Ostatnio jednak Frankowi spodobało się zasypianie w łóżeczku przy włączonej karuzeli. Była też grzechotka (która zresztą nadal jest w użyciu), śpiewanie mamy, a czasem po prostu cyc :P Zawsze najpierw próbuję w łóżeczku, jak się nie udaje to szukam innego sposobu.
    Udało mi się jednak wypracować system wieczornego zasypiania - zawsze zasypia w łóżeczku, ale muszę przy nim być.
    Julia prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka kruszynka.... Wgl to strasznie podoba mi się nagłówek posta :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam jeszcze dzieci. Myślę, że najwcześniej doczekam się za jakieś 5 lat :).
    Mała jest przesłodka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem akurat w gronie tych nielicznych wyspanych. Z synkiem od samego początku prawie nie było problemów ze spaniem. Jako noworodek spał co 3 godziny i po nakarmieniu i/lub zmianie pieluchy odkładałam go do łóżeczka a ten zasypiał sam. Jak miał około 2 miesięcy to miał niewielki kryzys i trzeba go było bujać, ale to trwało nie dłużej niż 4 tygodnie. Teraz jest tak samo. Odkładam do łóżeczka (ma teraz 11 miesięcy) a ten poleży, powierci się i zasypia. Los mnie obdarzył takim szczęściem to przy drugim pewnie oka nie będę mogła zmrużyć :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze niewiem jak będę usypiać córcię, ale sposób na kolanach bardzo mi się podoba:)

    http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny tytuł :) Ignasio uwielbia zasypiać na klacie lub na rękach. Na nogach nie próbowałam, bo się nie mieści ;) Mój sposób to ululać na piłce do ćwiczeń, trzymając maluszka na rękach. Jak już jest senny, to odkładam go do łóżka. Działa najszybciej, ale wymaga sił. Wieczorami na szczęście sam zasypia na nocne spanie. Czasem się przebudza, wtedy trzeba go pogłaskać lub wziąć na chwilę na ręce.
    Też jestem niewyspana, oczy podkrążone, ale wiem, że to minie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ten stan niewyspania nie trwa aż tak długo. Najgorzej na początku, jak dziecko jest małe. :)

      Usuń
  10. Ja też stosuję metodę usypiania na kolanach i na szczęście skutkuje. A córeczka śliczna:).

    OdpowiedzUsuń
  11. tez tak usypiałam dziewczyny moje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja zasypiała przy cycu, tak więc po odstawieniu miałam problem, bo trzeba było nosić. Teraz jest tak, że usypia ze mną przytulona, ale ma już 2 lata.
    Twoja córcia jest rozkoszna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się zgłaszam, ja! Się wysypiam, mimo tego że nie ciągiem, córeczka nie ma nic przeciwko leżakowaniu do 10 :pppp (ale i wory pod oczami się zdarzają) Zasypia sama kiedy chce, więc bujanie mi obce, ale jak jest zwarta i gotowa do zabawy o trzeciej rano (nooo... parę razy się zdarzyło :) to puszczam jej dźwięki z brzucha na iPadzie i zasypia w momencie :))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki słodziak :)) Taka spokojna jak śpi :) Aż napatrzeć się nie można. :) Hmm sposób? Położyć w łóżeczku niech sobie poleży, odpocznie i przyzwyczaja się do spania samemu. :))

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie Marysia zasypiała sam pięknie nie było problemu wszyscy się nie mogli na dziwić ale tak było do czasu!
    gdy trafiłyśmy do szpitala wszystko trafiło w łeb od tamtego czasu nie ma opcji by zasnęła sama zawsze musi być mama tata lub ktokolwiek musi sie położyć obok i wtedy zasypia

    OdpowiedzUsuń
  16. skąd ja to pamiętam, mój nie dał mi zjeść, wyspać się, ugotować czy cokolwiek zrobić w domu. przez 3 pierwsze miesiące nie spałam wogóle. Zasypiałam na stojąco. Cieszę się, że to mam za sobą. Może kiedyś powtórka, ale nie prędko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj znam to znam. U mnie już, tzn. Po 15 miesiącach mogę powiedzieć, że zaczynam się wysypiac.
    A zasypiał przy cycu. Teraz juz w łóżeczku, ale muszę leżeć obok.

    OdpowiedzUsuń
  18. Buzia sama się uśmiecha patrząc na twoje maleństwo. Szybko się zapomina ten czas, ja już nie pamiętam jak lulałam swoje dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  19. hahaha która z Was wyspana :) ja kochana łącze sie z Tobą w bólu, jestem niewyspana 2 lata bez 3 mcy!!A Julcia jest prześliczna :****

    OdpowiedzUsuń
  20. Przesłodka jest Juleczka :D!!!
    Hania po kąpieli zasypia mi przy cycu. Mam nadzieję, że jej tak zostanie (???). Budzi się jeszcze w nocy 2-3 razy, ale karmię ją na leżąco, więc jak się naje to zasypia znowu. Nocki mam więc fajne. W dzień mi trochę popłakuję. Chce żeby ją nosić, a nie zawsze mogę (gdy np karmie Zosię). Płacz ma niestety przejmujący i żal bierze, gdy muszę tego słuchać :). Pożyczyłam od koleżanki chustę. Dziś po raz pierwszy związałyśmy się nią z Hanią i powiem szczerze, że to działa. Mała cały czas spała jak suseł :D.

    OdpowiedzUsuń
  21. Choć mamą nie jestem, przeczytałam z zainteresowaniem. Myślę, że córkę masz tak sympatyczną, że wynagradza trudy związane z nieprzespanymi nocami. Podobno jak byłam mała spałam mniej, niż inne dzieci, byłam zbyt energiczna:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie ma tak łatwo u nas!
    O ile w dzień Lila zasypia łatwo i najczęściej jeszcze przy piersi, o tyle wieczorem mamy jazdę na całego. Ona nie ma czasu spać, pomimo wyciszenia, zanim zaśnie okropnie się rzuca, wierci, gada... trwa to czasem nawet 1,5h. Potrafi tak wywijać z zamkniętymi oczami ;) W nocy budzi się, bo chce się przytulać. Wyspana nie jestem, ale to już kwestia przyzwyczajenia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Słodziak. A jaka grzeczna na zdjęciu.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejku, jaka ona piękna :)

    Agnieszka zazwyczaj zasypia przy piersi - oczywiście wiercąc się przy tym niemiłosiernie i przyjmując pozycje jak zaawansowany jogin...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja byłam tą szczęściarą, moja córka po trzech tygodniach od urodzenia przesypiała całe nocki, tzn. od 22.30-7.00:)
    Fajnie miałam muszę przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  26. moje dziecie starsze tak bardzo mnie potrzebowało,że zaczęła pojawiać się w mojej głowie myśl połączona z pytaniem czy ja kiedyś się jeszcze wyśpię..??!!! Przy mojej córeczce natomiast był problem typu: obudzi się za chwilę czy śpi już głęboko...dochodziło do tego że godzinę po zaśnięciu, tosia już mnie szukała i najlepiej chciała żebym już była z nią w łóżku. To takie dwa mamusi cycki hihihi
    pozdrwiam, merebelle .

    OdpowiedzUsuń
  27. Teraz wiemy co poradzić naszym braciom (i ich żonom oczywiście), kiedy będą narzekać na swoje kochane bobaski :) Przede wszystkim zajrzeć na Twojego bloga ;) ;*
    Pozdrawiamy
    Alicja i Magda - AiM STYLE

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak samo usypiałam :)
    Dopiero spię od tygodnia, bo od dwóch tygodni nie karmię. Wow, prawie 11 miesięcy bez snu w nocy, aż dziwnie spać całą noc. Syn to wie, dlatego pobudka to 6.30-7.30 :) Ale ma krótkie 3 dżemki w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale ta księżniczka ma dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. skąd ja to znam :)
    teraz niby się wysypiam, chłopaki śpią w swoich pokojach ale często w nocy odbywają się wędrówki do mojego łożka...

    OdpowiedzUsuń
  31. Jaka ona śliczna :)
    Powiem tak: gdy syn był malutki to właśnie głównie spał i jadł :) Zasypiał bez problemów (no czasem się zdarzały wyjątki), a teraz gdy jest sam mobilny, gdy świat jest taki interesujący to tak, mama jest zmęczona, ganianiem, bieganiem, nawet półtora godzinnymi spacerami by syn zasnął ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. u mnie stabilizacja. Nie wysypiam się tylko wtedy kiedy dziecko w chorobie. Tytuł posta w pełni oddaje rzeczywistość i codzienność matek z niemowlęciem:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przedtem bym się zgłosiła... Ale w młodego szatan wstąpił i już nie ma tak dobrze xD
    A patent z kolanami działa i u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja z tych wyspanych ;) Isia odkąd skończyła miesiąc przesypiała noce od 22 do 6 rano, a po mleku dosypiała jeszcze do jakiejś 9. Spała w łóżeczku. Dopiero po roku zaczęła się przebudzać, a po pierwszej chorobie (3dniówce) wylądowała u nas w łóżku i do tamtej pory bywa różnie, raz śpi u siebie raz z nami. Ostatnio przychodzi nad ranem i ryje się jak mały zwierzak w środek nas ;)
    Za to na drzemkę długo kołysałam na kolanach w podobny sposób jak Ty ;) aż mi było smutno jak któregoś dnia mała zasnęła sama w łóżeczku ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. jako niemowlę moj Kuba nie mial problemów z zasypianiem,gorzej jest teraz,kiedy ma 2 lata i za cholerę nie da się polożyć do łóżka nie predzej niz przed północą :(

    OdpowiedzUsuń
  36. SUPER SŁODZIACH

    wielkie pozdrowienia z Gdyni
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój szkarb zasypia na ramieniu, gdy bujam się z nim na fotelu i nucę piosenkę. Ma już 10 miesięcy i wolałabym, żeby jednak sam zasypiał, ale nic z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Śliczna ta Twoja córcia:) ja swoją bujam w rożku na boki, czasem wręcz krokiem polonezowym-baaaardzo pomaga :) wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  39. Czyli mówisz, że dziecko to dobry przyrząd do ćwiczeń? ;D haha, ojej jeszcze miesiąc i ja zabieram się za intensywny trening... :D Pozdrawiam Was serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) ;) Są też takie ćwiczenia specjalnie dla mamy i niemowlaka, ale ja tego nie próbowałam.

      Usuń
  40. Ja się wysypiam jak mąż wraca. Nie ma zmartwień, strachu, przewrazliwienia, padam i budzę się rankiem wypoczeta...a tak to niby śpię a raczej czuwam i choć dzieci śpią matka świruje...

    OdpowiedzUsuń
  41. U nas w tym momencie Zosia zasypia w wózku. Wcześniej bujałam, lub przy piersi. Hardcore zaczął się jak zaczęły się kolki, bóle brzuszka i ogólne problemy brzuszkowe :/ Ale to już na szczęście minęło. Teraz do wózka, 5 min i śpi :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Julcia jest taka słodka :) śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  43. u mnie Młody zaczął się cywilizować po ukończeniu 3-mca, najpierw zasypiał wyłącznie na rączkach, potem musiałam stać i kołysać, nawet do pól godziny, aż pewnego pięknego dnia zrobił mi w czasie kołysania awanturę - nie wiedzialam o co-chodziło o odłożenie do łóżeczka i samodzielne pójscie spać. To był przełom:) ale wysypiać się nadal nie wysypiam (9.5 m-ca) - lubi przekąsić raz w nocy, a od rana wyrzucać z hukiem zabawki z łóżka:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo ładne zdjęcia. Mój Janek wieczorem, ok. 21 zasypia bezproblemowo po odłożeniu do łóżeczka. W dzień natomiast jest nieco gorzej - trzeba go usypiać na rękach by zaliczał drzemki. Waży 8 kg więc kręgosłup daje o sobie znać niestety i chyba trochę się mi zdeformował;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Śpi słodziutko, jak aniołek...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  46. Mała jest prześliczna!!!!cudeńko!!! jak z reklamy :)
    Pozdrawiam ciepło :)
    ________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. My niestety przyzwyczailiśmy synka do usypiania na rękach, a teraz jak ma już ponad rok i 12 kg wagi to pluję sobie za to w brodę, bo nieźle się zmęczę zanim on uśnie.

    OdpowiedzUsuń
  48. czeka mnie to za 2 miesiące:)
    i bardzo fajny blog będę tutaj zaglądała
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  49. O jejku prześliczne maleństwo. Jaki kochany bobas:*

    OdpowiedzUsuń
  50. podpisuje sie i jak przesłodki potomek Twój :***

    OdpowiedzUsuń
  51. Dla takiego skarba warto się pomęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Moje dwa szkraby jako noworodki a potem niemowlaki zasypiały przy piersi i to dość szybko, córeczka jak nie usnęła przy piersi to na lewym ramieniu, bicie mojego serca ją uspakajało. Oj jak ja lubie patrzeć na takie słodziaki, Julcia jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Filip może ze trzy razy w życiu zasnął sam. Zazwyczaj trzeba mu w tym pomóc i zazwyczaj troszkę to trwa. Ale za to jaka satysfakcja, jak w końcu można zasiąść w spokoju w fotelu i spędzić wieczór z mężem;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Juleczka jest sliczna ! Piekna niunia do prawdy :) Zazdroszcze ! Mam nadzieje, ze i mnie kiedys spotkaja takie nie przespane noce ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  55. Jak słodko wygląda Julka kiedy śpi :-) Ah mnie już niebawem to czeka i to pierwszy raz....Jestem już w połowie i czekamy na naszego Synka :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czyli znacie już płeć :) Super, gratuluję.

      Usuń
  56. U nas Lila przeważnie zasypia w trakcie jedzenia ;) czyli na poduszce do karmienia i jak jest odkładana to koniec spania ;) Dlatego zazwyczaj odkładam ją razem z poduszką tylko coś podkładam, by się nie zorientowała ;)
    A jak nie przy jedzeniu to na huśtawce- też w trakcie bujania.
    Całuski dla 2 miesięcznej Królewny :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Uczyłam swoje córki zasypiania już od pierwszych dni życia i dziś z zasypianiem samodzielnym nie mają problemu. Piękną masz córeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ale Córcia rośnie! Pamiętam, jak pokazywałaś zdjęcia, jak miała kilka dni, a tu proszę jaka już dużutka :)
    I ma piękne, duże oczy, urocza jest! Jak tak patrzę na takie słodziutkie maleństwa, to aż się nie mogę doczekać, kiedy sama będę takie miała :))

    OdpowiedzUsuń
  59. Kochana, powiem tak. Nie ma silniejszych istot niż MATKI :)
    Z nie takimi problamami jak brak snu jesteśmy sobie w stanie poradzić. Jak się poród wytrzyma to i potem się da radę :)
    [przynajmniej staram się tak pocieszać]. Masz przepiękne dzieciaczki - możesz być dumna. Taki widok jak powyżej zrekompensuje nawet te nieprzespane noce... :)

    OdpowiedzUsuń
  60. jaki słodziak :)
    www.merydam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja się wysypiam :) Bujaczek z nóg - to jest to, co Tygryski lubią najbardziej ;)
    Łuśka usypia bardzo różnie - najczęściej przy piersi. A czasem trzeba Ją po prostu zostawić w spokoju w naszym łóżku i zaraz Ją 'zabiera". Najmocniej w dzień śpi w chuście. Bujaczek "nożny" służy do zabawy, nie do spania ;) No i jak biedactwo ma czasem kolkę to zasypia w ramionach, obejmując mnie albo Tatę, jedną łapkę za szyję.
    Widzę, że Tobie rośnie Mała Blondyneczka - urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Prześliczna córka. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  63. Jaka masz piekna corke !!!!! Przesliczna jest :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie