sobota, 22 marca 2014

TYDZIEŃ

Za kilka godzin nasza Julia skończy tydzień. Niesamowite jak czas teraz pędzi...

Czuję się naprawdę świetnie, tzn. fizycznie jeszcze trochę dochodzę do siebie, ale jest naprawdę ok, natomiast psychicznie - fruwam, latam. Spadł ze mnie mega stres, strach, który towarzyszył mi od dłuższego czasu w ciąży.

Julia śpi sporo, nie mogę narzekać. Rodzice mogą i odpocząć i się sami zdrzemnąć. ;)) Córka też ma oczywiście momenty aktywności, przygląda się wszystkiemu badawczo, choć na razie to ponoć widzi nas jako takie plamy. Płacze dość mało, jak na razie jeszcze nie jest ten etap, kiedy mogłyby wystąpić ewentualne kolki.

Waga.
Jak pisałam dobiłam w końcówce do 17 kilo, na chwilę obecną jest już minus 10 kg. Zobaczymy jak będzie dalej.
Rozstępów zero - Ziaja dała rade! ;) Teraz używam kremów 2 firm ujędrniających na brzuch - również z Ziaji - Mamma Mia masło ujędrniające oraz MAMA-CARE Ujędrniająco-regenerująca kuracja poporodowa do ciała (krem ten wygrałam w jednym z konkursów blogowych).


Maltan i kapusta.
Karmię mniej więcej co 3 godziny. Jednak na początku, kiedy brodawki nie są przyzwyczajone może być to, co tu dużo mówić, bolesne i nie przyjemne. Stosuję od pierwszego dnia, już w szpitalu maść Maltan, po każdym karmieniu, a od kiedy jestem w domu okłady z kapusty. Może się to wydawać śmieszne, ale to stary, sprawdzony i bardzo dobry sposób, szczególnie pomagają przy nawale mlecznym. Liście można lekko zbić i schłodzić. Łagodzą one wszelkie obrzęki, dają uczucie ulgi, ale nie zmniejszają wytwarzanie pokarmu. Okłady z liści kapusty robimy w taki sposób, aby kapusta nie dotykała bezpośrednio brodawki, a tylko samej piersi (szczególnie jest to ważne wtedy, gdy brodawki są nadwyrężone).
Kapusta sprawdziła się przy pierwszym dziecku, uniknęłam wszelkich ewentualnych nieprzyjemności związanych z nawałem mlecznym, teraz również nie jest źle. Z tym, że towarzyszy mi ona praktycznie przez cały dzień. Teraz i tak jestem w domu, to mi to nie przeszkadza. Nie wiem jeszcze jak długo będę ją stosować, bo wystarczy dłuższa chwila bez i zaczynam czuć spory dyskomfort, więc na razie kapusta przyjacielem mym.

Naprawdę polecam ten duet - ale trzeba zacząć od razu, a nie jak już nasze piersi będą krzyczeć ratunku. Choć i przy zapaleniu piersi te okłady mogą pomóc, ale lepiej nie doświadczyć takiego stanu.


Odwiedziła mnie też 2 razy położna środowiskowa. Szpital zgłosił, że urodziałm i położna nawiedziła mnie już w środę, a potem w piątek. Ma być jeszcze kilka wizyt. Ja nie mam nic przeciwko, przynajmniej jak coś by mnie niepokoiło, to mam okazję się poradzić nie wychodząc z domu. Położna - świetna babka, bardzo pomocna, nie są to absolutnie wizyty na zasadzie odfajkowania. U nas w ośrodku zdrowia tego typu opieka po porodowa (nie ważne czy to 1, czy 5 poród) oraz dla dzieci jest na wysokim poziomie. Szkoda tylko, że na dzieciach się kończy, z dorosłymi bywa średnio, lepiej nie chorować ;P
Od położnej dostałam sporo materiałów, w tym kalendarz dziecka - 1 roczek, gdzie można zapisywać wszelkie sprawy związane z nowym członkiem rodziny oraz przeczytać różnego typu informacje i porady dotyczące poszczególnych etapów rozwoju dziecka. Lubię takie gadżety, więc na pewno się przyda.


129 komentarzy:

  1. Piękna kruszynka i piękna mamusia :)
    Pozdrawiam ciepło :********

    OdpowiedzUsuń
  2. Wgladacie cudownie razem :)

    Ja miałam dziś odwiedziny takiego 2 msc dzidziaska , uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. obie ślicznie wyglądacie, ale malutka jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję, mała jest śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. tez uzywałam tej maści i pomagała :) gratulacje i zdrówka dla maleństwa

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna kruszynka! Aż zatęskniłam za takim maleństwem :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje, słodki maluszek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boziulku jaka Malutka.... :) widać że mama szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej gratuluję pięknej córeczki;-) jak ten czas leci! Dopiero co z brzuszkiem Ciebie widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudna jest Twoja córcia. Też stosowałam okłady z kapusty i przynosiły mi ogromną ulgę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Urocza, gratuluję serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie wyglądasz, kruszynka jaka słodka ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że Mała daje Ci trochę odpocząć. Piękna Kruszynka.

    OdpowiedzUsuń
  14. gratulacje!! pięknie wyglądacie, szczęścia i zdrowia dla całej rodzinki

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka śliczna!!! Gratuluję!!! Życzę Wam wszystkiego dobrego i jak najmniej bólu - znam to ;) Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie wyglądacie, obie!!!!! Ach, ach, nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  17. jakie 2 ślicznotki:*, ja tez dostałam ten zeszycik, wpisywałam do niego może ze 2 tygodnie i mi sie zudziło;), wygladasz pięknie, Twoja córeczka równiez , buziaki dla Was!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczny aniołek, a i mama z tego co widzę ma się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Obie ślicznie wyglądacie. To dobrze, że położna tak podchodzi do swoich obowiązków. Wszystkiego dobrego, raz jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie wyglądacie ! Gratuluję raz jeszcze i ciesze się, że Córka daje Wam troszkę odpocząć :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Wglądasz kwitnąco!!!!córeczka cudna!!!:) macierzyństwo Ci służy!!!..wspaniały czas :)
    Pozdrawiam ciepło i wiosennie :D
    ______________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie ten duet też zadziałał, maść z kapustą :) razem wyglądacie przepięknie, uroczy widok :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też miałam ten dziennik. :) ale ja wolę takie "moje" :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne jesteście obydwie:))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczny dzidziuś!!

    Obyłam się bez kapusty a Maltan się nie sprawdził :/ Jakoś przetrwałam ten etap i jest już ok (ale też mało karmię piersią częściej podaję butelkę z odciągniętym mlekiem - Kacper szybciej je i wiem ile zjada)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaka śliczna kruszynka, niech się dobrze chowa :-)
    Cieszę się, że czujesz się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam takie malutkie bobaski.... Twoja córeczka jest naprawdę prześliczna, a Ty po porodzie wyglądasz rewelacyjnie. Tak trzymaj!!!!!! Jeszcze raz serdecznie Ci gratuluję i życzę cudownych chwil razem.
    Okłady z kapusty naprawdę działają cuda, niesamowicie chłodzą i przynoszą chwilową ulgę przy bolących piersiach. Niestety mnie chyba przy 2 ciąży nie pomagały nawet okłady, gdyż miałam taki nawał pokarmu (bez zapalenia i gdy córkę karmiłam systematycznie bez dokarmiania), że musiała mi pomóc położna w ściągnięciu pokarmu. Ból niesamowity, w moim przypadku gorszy od porodu. Moja córka ma 13 lat ale do tej pory Panią położną wspominam bardzo ciepło.
    Życze Wam dużo zdrowia i cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to faktycznie w takich wypadkach kapusta nie pomoże, ale dobrze, że mogłaś liczyć na położną.

      Usuń
  28. Napatrzeć się nie mogę na Twoją córeczkę, jest taka śliczna. I taka malutka w porównaniu do mojej, która za kilka miesięcy skończy 3 latka :) Jej aż zamarzyłam przez chwilę o drugim takim maleństwu :)
    Pięknie wyglądasz, widać po Tobie ten spokój i szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jaka ona śliczna i maleńka:)

    http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  30. śliczna ta Wasza Julka :) Kochana ślicznie wyglądasz i nie wyglądasz jakbyś dopiero co urodziła córeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam nadzieje ze karmienie bedzie dla Ciebi przyjemne !:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Każdy moment zapisuj, fotografuj bo ten czas bniegnie tak szybko, dopiero co urodziłam swojego brzdąca, przychodziła też położna środowiskowa a już wczoraj mój synek skończył półtora roku, nawet nie mam pojęcia kiedy to zleciało... A waga mi też szybko zleciala, troszkę na piersiach mi rozstępów zostało;( Ale takie słabo widoczne, ale najważniejsze, że mały uwielbial te cysie i był zdrowy!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też kapustę polecam na piersi :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Gratuluję!:) Masz wspaniałą córeczkę! Jest cudowna!:*)

    OdpowiedzUsuń
  35. Gratuluję, śliczna maleńka :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jest doskonała, gratulacje!
    Ja na szczęscie nie musiałam nic stosować na piersi, bo tak się zgraliśmy z juniorem, że poszło bezboleśnie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Obie wyglądacie cudownie! A jak reakcja synka na małą siostrzyczkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywnie, ale też z mężem pracowaliśmy na to, żeby nie był zazdrosny - myślę, że napisze taki post, ale jeszcze poczekam, bo na razie jest ok, ale nie wiadomo, czy coś się nie zmieni w tej kwestii

      Usuń
  38. Julka jest przesłodka! Ja właśnie jestem na etapie przybierania na wadze i to mnie przeraża :O ale skoro Tobie udało się już w pierwszym tygodniu schudnąć 10 kg to widzę dla siebie nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy Kubie i teraz po 17 kilo i w obu przypadkach po tygodniu 10 kg mniej - widać taki organizm - dziecko, wody itd też ważą. Potem już idzie trochę wolniej spadek, ale myślę, że głównie dzięki karmieniu - tak było w przypadku Kuby kilogramy spadały samoistnie - nie odchudzałam się specjalnie. Plus spacery i ogólna opieka nad dzieckiem.
      A na kiedy Gosiu masz termin?

      Usuń
  39. Ojej, jakie słodkie maleństwo :) Cudownie wyglądasz, widać, ze jesteś taka spełniona, spokojna, piękny widok, aż mi się przypomniały moje baranki jak maleńkie były :) Kapusta i Maltan rulez oczywiście. To rzeczywiście pomaga. Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajnie ze jestes szczesliwa mama. Mala jest boska :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pięknie wyglądacie...pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  42. Zazdroszczę Ci :) chciałabym być już w tym momencie, w którym Ty jesteś.
    O kapuście już wielokrotnie słyszałam, ale sceptycznie podchodziłam do tego pomysłu. A tu jednak okazuje się, że działa :) Muszę zapamiętać. I oczywiście jutro pędzę do apteki po Maltan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa. Choć wiadomo nie fajnie chodzić czy spać z kapustą - a w nocy najgorzej jest jednak, córka spała jednym ciągiem ponad 4 godziny dziś, więc przerwa w karmieniu spora, mleka robi się sporo w tym czasie. Ale czuję, że jest już spora ulga i wszystko się zaczyna normować i wkrótce ją odstawię.

      Usuń
  43. Gdyby Julia nie miała jeszcze buźki odrobinkę opuchniętej wyglądałaby jak Twoja maleńka kopia! Obie jesteście piękne kobitki! Odlicz sobie od razu jeszcze spokojnie 2 kg na macicę, która się kurczy i złuszcza śluzówkę, z 1 kg na wodę, które pewnie jeszcze w organizmie trochę stoi i do zrzucenia tylko 7:) do końca połogu ani się obejrzysz, a waga wróci do normy, jestem tego pewna! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja polecam purelan na sutki,szczególnie jak ma się takiego głodomora jak ja;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zapraszam na blog
    ....ANGIELSKI na SKRÓTY ...
    Może , akurat jakieś informacje się przydadzą...
    Miłego dnia życzę !

    No tak macierzństwo, kiedy to było :-)))

    OdpowiedzUsuń
  46. Śliczny dzidziuś :) i mama też :)
    Oj kapusta też mi pomagała.
    Miałam taki nawał mleczny na 6 dobę, że tylko to pomagało.
    Moja położna zawsze mi powtarzała, że przy nawale mlecznym NIE WOLNO międolić piersi, próbowac samodzielnie ściągać pokarm itd.. każda stymulacja piersi powoduje jeszcze większą ilość pokarmu.

    Kazała mi poszukać najciaśniejszego stanika, wziąć białą kapustę i rozbić ją porządnie tłuczkiem do mięsa albo wręcz poszatkować (np. w malakserze) tak aby puściła jak najwięcej soku, następnie ułożyć te mokre wiórki na papierowych ręcznikach i przyłożyć do piersi, założyć na to stanik i zmieniać kompres co 4 godziny.

    Najłatwiej mi było to zrobić tak:
    do misek biustonosza włożyłam ręczniki, wsypałam kapustę i po prostu nachyliłam się nad zawartością tak, żeby biust wpadł do misek, mąż zapiął stanik i gotowe :D
    Oczywiście syf nieziemski - wszędzie sypały się małe kawałeczki, ale można ubrać mocno przylegającą bluzkę i wtedy się to trzyma w miarę dobrze.

    Po 4 godzinach zrobił mi się bigos :P
    Tłuszcz z mleka zmieszał się z kapustą (prawie ugotowaną na gorących cyckach) i pachniało to bardzo bigosowato :P
    Ale działanie super ;D
    Bluzka mokra, ręczniki mokre, wszystko mokre z mleka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he, no tak chodzenie z tą kapustą nie jest zbyt ciekawe, ale najważniejsze, że faktycznie działa. :)

      Usuń
  47. piękny obrazek, ślicznie razem wyglądacie, aż miło patrzeć
    pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  48. Ślicznie wyglądacie :) Julia jaka spokojna :) Ja miałam aż strupy na piersiach, a to przez to że po cesarce pokarm może napłynać trochę póżniej, tak czy siak dziecko trzeba przykładać nawet do pustej piersi by wywołać i przyspieszyć laktację. Nie wyglądało to za ciekawie i bardzo bolało jak dziecko ssało pierś, w szpitalu doradca laktacyjny mnie uspokoiła że nic się nie stanie jak dziecko wyśsie trochę krwi z tych strupków. Niestety moje szkraby odruch ssania miały bardzo silny i wtedy pomógła mi maśc Bepanthen, jest dobra zarówno na odparzenia jak i na piersi. O kapuście też słyszałam dużo dobrego . A co do nawału pomakrmu, to trzeba pamiętać żeby karmić piersią na przemiennie, u nas bylo tak że jedną pierś dziecko opróżniło a zdugiej dossało trochę, to potem zaczynaliśmy karmienie od tej z której dossało i nie oprożniło do końca.

    OdpowiedzUsuń
  49. dwie piękności :)
    kapusta dobra rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ten nosek i usteczka, ale śliczna :D A chciałam zapytać, kiedy z takim maluszkiem można już wyjść na spacer?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne poglądy na ten temat, ale ja się trzymam tego co mówiła położna. Jeśli pogoda będzie ładna, można wyjść na zewnątrz jak dziecko skończy tydzień - ale tak na chwilkę i stopniowo wydłużać pobyć. Wcześniej jednak trzeba przystosowywać dziecko do kontaktu ze świeżym powietrzem - czyli otwierać okno. My na razie otwieraliśmy okno, natomiast na zewnątrz chcemy iść jutro - jeśli będzie korzysta pogoda. Dziś jest dość brzydko i zaczęło padać.

      Usuń
    2. Dziękuję za informację :) liczę na zdjęcia ze spacerów :)

      Usuń
  51. Gratulacje maleństwo to make cudeńko ja jeszcze mam 6 tyg ale juz troszke robie sie przestraszona ;(

    OdpowiedzUsuń
  52. Śliczna kruszynka :) Gratulacje :)
    A mamusia piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Śliczna ta Twoja córeczka:) Gratuluję:)
    Kapusty nie stosowałam, w sumie nie musiałam, ale Maltan się przydał, bo poczatki karmienia to była udreka. Zresztą pamietam jak chodziłam po mieszkaniu z odsłonietymi piersiami i cały czas je "wietrzyłam"...;)

    OdpowiedzUsuń
  54. gratuluje świeżo upieczonej mamie:) słodki maluszek <3

    OdpowiedzUsuń
  55. Wielkie gratulacje!!! Wyglądacie prześlicznie :**
    Zdrówka dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
  56. Jeszcze raz gratuluję ślicznej córeczki. Widzę, że ze wszystkim świetnie sobie radzisz.Nie ma to, jak drugie dziecko. Serdecznie Was pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  57. gratulucje!:) śliczna malusia :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Jaka ładniutka Niunia! :)) Gratuluję!

    Buziaczki dla Mamusi i Córusi! Bądźcie zdrowe, Dziewczynki! :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  59. Gratuluję, wyglądacie cudnie, życzę dużo zdrówka! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. Śliczna jest i jakie ma pucki :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Bardzo przydatny post ! Uwielbiam Twoje porady zwłaszcza teraz :-) Mam pytanie odnośnie kosmetyków jakie stosowałaś w ciązy przeciwko rozstępom ? Co najbardziej polecasz? Czy stosowałaś oddzielnie krem do biustu i do brzuch czy coś oprócz tego ? Jestem w 11 tyg. i narazie brzucha zero :-) Używam cały czas ten sam balsam do ciała Nivea co przed ciążą tylko do biustu kupiłam serum z Plamersa i jest bardzo fajny, bo biust sporo mi sie już powiększył...jedynym minusem tego serum jest zapach masła kakaowego, która zaczyna już mnie drażnić...

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 4 mies. stosowałam na brzuch i biust krem przeciw rozstępom z Ziaji Mamma Mia - u mnie się sprawdził - zero rozstępów. Pod koniec ciąży to się smarowałam już kilka razy dziennie, bo skóra na brzuchu była bardzo naciągnięta. Teraz stan skóry po porodzie jest naprawdę dobry.
      Krem z Palmersa miała moja znajoma i była zadowolona. Ale mnie jego zapach też nie odpowiada. Jak ktoś ma mdłości, to nie bardzo da się go stosować

      Usuń
    2. Widziałam chyba w Rossmanie ten krem z Ziaji to chętnie go wypróbuje :-)

      Pozdrawiam Was dziewczyny :-)

      Usuń
  62. Oj jak uroczo :* Nie powiedziałabym, że niedawno urodziłaś - na zdjęciach taka rozpromieniona.
    Maść na brodawki również taki sam jednak moje dziecko nie pozwala mi go stosować - ciągle głodny :D
    Dużo zdrówka życzę dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
  63. jaka słodka, gratuluję
    fajnie, że Wam nie płacze i możecie się wyspać

    OdpowiedzUsuń
  64. Jaka Juleczka jest cudna!! A Ty mamusiu kwitniesz!! Wyglądasz pięknie!!

    OdpowiedzUsuń
  65. co za słodziutkie maleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Gratuluję ślicznej, słodkiej córeczki. I wszystkiego najlepszego życzę dla Ciebie i córci. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Gratulacje!!! Piękną masz córkę!
    Serdeczności, iza

    OdpowiedzUsuń
  68. Maltan i kapusta uratowały mi życie. Nie ma lepszego duetu. Maltan stosowałam non stop, przez cały czas karmienia.

    OdpowiedzUsuń
  69. Gratuluję pięknej córci:-)
    Znam dobrze to uczucie euforii po urodzeniu,otula Cię taki błogi stan,po pierwsze nie dociera do Ciebie to,że to maleństwo jeszcze kilka dni temu było w Twoim brzuchu a teraz trzymasz je na ręku,patrzysz na te małą twarzyczkę i przepełnia Cie radość,szczęście i miłość nie do opisania:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  70. oj leci czas i to bardzo szybko. Słodki aniołeczek ;-) życze dużo zdrówka dla ślicznotki:)

    OdpowiedzUsuń
  71. o! A ja myślałam, że z tą kapustą to działamy jak już jest źle. Jeśli mówisz że pomaga również zapobiegać to chyba sama też zrobię małe zamówienie w warzywniaku po porodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nie czekać jak będzie źle i wcześniej zacząć działać. Można sobie zaoszczędzić naprawdę wielu nieprzyjemności związanych z karmieniem, a i tak na początku karmienie trochę boli, bo piersi muszą się przyzwyczaić

      Usuń
  72. Ależ ona jest śliczna, pozdrowienia dla mamy i córki :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Przeczytałam, wszystkie poprzednie posty i bardzo się cieszę z Twojego szczęścia :) Masz prześliczną córcię :)
    Pozdrawiam, Justyna :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Ślicznotka :) piękna mama, piękna córcia ♥ o kapuście słyszałam, miałam okazję wykorzystać jej działanie, tyle, że na kolanie. Jedyny minus, który mnie odrobinę odstrasza to zapach. Dziękuję za cenne rady, zbieram, koduję i pewnie już niedługo wykorzystam :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  75. Gratuluję :) promieniejesz , a malutka Julcia jest przeslodka :) życzę Wam teraz dużo spokoju i samych szczęśliwych chwil :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Gratulacje! Ślicznie razem wyglądacie :))

    Zapraszam do obserwowania mojego bloga ayvinn.blogspot.com , a także polubienia AYVINN na facebooku! :)
    Odwdzięczam się obserwacją :)

    OdpowiedzUsuń
  77. i ja gratuluję! Pięknie wyglądasz! Córeczka śliczna <3 Życzę Wam dużo zdrówka :)
    Maltan też mi pomógł po drugim porodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Juleczka jest śliczna!!! Gratulacje Mamusiu**:)

    OdpowiedzUsuń
  79. Prześliczna dziewczynka, gratuluję Wam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  80. Moje gratulacje, śliczna Mama i Córeczka, pięknie razem wyglądacie, a tak na marginesie Julcie są fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Kapustę też polecam! Uratowała mnie przed zapaleniem piersi! Już czerwoną plamę miałam i wszystko wyciągnęła:)
    Prześlicznie wyglądasz! Córcia już widać, że do Ciebie podobna!
    Matko, ja po porodzie, to jak rozjechana walcem byłam;)))

    OdpowiedzUsuń
  82. I love these pictures!!Amazing blog! Great inspiration!

    Do you want to follow each other on instagram? I'm @chicstreetchoc! Thank uuu
    FOLLOW ME ON FACEBOOK
    CHIC STREET CHOC

    OdpowiedzUsuń
  83. Gratuluję, mała jest śliczna :) i Ty ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Jaka cudowna niunia, gratuluję, zazdroszczę braku rozstępów, u mnie niestety się pojawiły, pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  85. śliczne maleństwo i Ty pięknie wyglądasz ;) Życzę zdrówka i pozdrawiam :)

    P.S. Będę pamiętać o kapuście jak będę młodą mamą ;)

    OdpowiedzUsuń
  86. GRATULUJĘ!!! Chwilę człowieka nie ma a tutaj już Was jest Dwie!!! Piękne jesteście! :) Córcia kradnie moje serducho w całości a Ty wyglądasz kwitnąco! :) Pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  87. Jeszcze nie miałam okazji CI pogratulować kruszynki!!
    Gratulację Kochana!!!
    Ale się zgrałyśmy z porodem tego samego dnia :)
    U nas też króluje kapusta, a maść z kolei Bepanthen.
    Pozdrawiamy i dużo zdrówka życzymy!!

    OdpowiedzUsuń
  88. Gratuluję!!! Ślicznie razem wyglądacie. Oby już zawsze pozostała taka grzeczna :)
    Pozdrawiam cieplutko, mamusie i córeczkę i składam delikatnego buziaczka na maleńkiej buzi :):):)

    OdpowiedzUsuń
  89. Śliczna !!! Gratulacje :)
    kapusta najlepsza maltan też daje radę a wrazie czego też bepanthen się dobrze sprawdza
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  90. Śliczna kruszynka :)

    Podobna do mamusi :)

    OdpowiedzUsuń
  91. oby tak dobrze było nadal, ja mimo, że nie byłam w ciąży mam rozstępy na piersiach. to chyba zależy od indywidualnych predyspozycji. Życzę Wam zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  92. O jaka śliczna kruszynka <3 Niech się dobrze i zdrowo chowa !

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  93. świetny blog !!! bardzo ładny maluszek ;)

    delavie-paula.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  94. przecudowne maleństwo :)

    zapraszam serdecznie http://luxurypauline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  95. Gratuluję ślicznej córeczki i życzę Wam wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Cudowna kruszynka! Gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  97. Maleństwo:) Gratulację!:)

    OdpowiedzUsuń
  98. Gratulacje. Cudowna dziewczynka. Dobrze ze truskawki radością.

    OdpowiedzUsuń
  99. ojej, nie wiedziałam, że już urodziłaś, cudowna Julcia :) Gratulacje i zdrowia Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Ślicznie wyglądacie. Patrząc na Ciebie, w życiu bym nie powiedziała, że na plusie było 17kg. Julia za to chyba się już zaokrągla. Mamine mleczko służy!
    Kapusta uratowała moje piersi jeszcze w szpitalu, po urodzeniu Elizy. Miałam potworny nawał i zero pomocy ze strony położnych. Przy Lilce też był nawał, ale bez porównania mniejszy, niż przy Elizie. Za to maltan przydał mi się właśnie przy Lilce, miała tak silny odruch ssania, że na samą myśl o karmieniu przeszywał mnie ból. Jak dobrze, że możemy korzystać z takich dobrodziejstw! Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście 10 kilo poszło samo, ale pozostałe 7 widać wyraźnie - mam nadzieję, że córka mi pomoże w zrzuceniu. A z jedzeniem Julka nie ma problemu - pysie okrągłe ;))
      pozdrawiam

      Usuń
  101. Jaka śliczna@ Cudeńko!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Śliczna ta Twoja kruszynka :)
    Lubię Twoje posty, takie rzeczowe i pomocne. Niby to samo stosowałam, ale nie przyszło mi do głowy żeby o tym napisać :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Gratuluję Maleństwa ! Piękny maluszek :))
    http://swiatamelki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  104. Gratuluję pięknej córeczki:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie