środa, 12 lutego 2014

3 PEELINGI - do twarzy, dłoni i ciała

Dziś recenzja trzech peelingów, których ostatnio używałam najczęściej.


1. Soraya, Beauty Therapy, Morelowy peeling antybakteryjny

Peeling antybakteryjny do skóry tłustej i trądzikowej, ale nie tylko. Ja mam mieszaną, raczej już nie trądzikową, choć się niespodzianki zdarzają czasami.

Skład: Aqua, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder, Glyceryl Stearate SE, Glycerin, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Salicylic Acid, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, PEG-100 Stearate, Triethanoloamine, Polysorbate 60, Cocamidopropyl Betaine, Cetyl Acetate, Acetylated Lanolin Alcohol, Titanium Dioxide, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Sorbitol, Propylene Glycol, Carbomer, DMDM Hydantoin, Methylaparaben, Propylparaben, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Citral, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Isoeugenol, Limonene, Linalool.

Zapach: morelowy, choć nie do końca, ale świeży, dość przyjemny

Cena: 12 zł za 150 ml

Moja opinia:
Receptura peelingu jest oparta na połączeniu oczyszczającego ekstraktu z owoców moreli z antybakteryjnym kwasem salicylowym.
Jest to taki typowy zdzierak, troszkę mocniejszy, dlatego ja używam go raz w tygodniu lub co 5 dni, choć na opakowaniu pisze, że można nawet 2-3 razy w tygodniu. Jest to indywidualna sprawa. Granulki w nim zawarte nie rozpuszczają się. Skóra po peelingu od razu jest bardzo gładka, czuć, jakby oddychała, uczucie odświeżenia, oczyszczenia. Nie podrażnia, nie wysusza. Nałożony krem na tak przygotowaną skórę, lepiej się wchłania i ma większe działanie. 

Producent pisze, że produkt rozjaśnia przebarwienia - jednak nie, ale nie sadzę, żeby jakikolwiek, tego typu peeling coś z nimi zrobił. Tu już potrzebne są preparaty bardziej profesjonalne lub zabieg w gabinecie kosmetycznym.

Peeling jest bardzo wydajny, mnie jedno opakowanie starcza na dość długo, a jeszcze od czasu do czasu stosują go na dłonie. Wszystko też zależy jak często go używamy.

W sumie miałam już 3 opakowania tego produktu. W między czasie stosowałam też i inne peelingi, ale zawsze do niego wracam, bo żaden nie odpowiadał mi na tyle, żeby mógł zastąpić ten. Bardzo mocne zdzieraki podrażniają, a łagodniejsze nie oczyszczą odpowiednio twarzy. Choć znowu mnie kusi, aby wypróbować coś nowego, a to opakowanie właśnie jest już na wykończeniu.
Jak najbardziej polecam.


2. Eveline, Młode Dłonie, Nawilżający peeling do rąk z ekstraktem z wanilii 8w1
Nawilżający peeling do rąk 8w1 jest szczególnie polecany dla osób o przesuszonych, szorstkich i zniszczonych dłoniach. Innowacyjna formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne doskonale wygładza skórę, niweluje uczucie suchości i szorstkości.
Prawdziwy hit na blogach. Chyba większość blogerek kosmetycznych robiła jego recenzję.

Składniki aktywnebioHyaluron Plus Complex™, Scrub bio-Active Complex™, masło shea, drogocenne olejki sojowy i ze słodkich migdałów, naturalna betaina, ekstrakty z cytryny, miodu, wanilii, kakao, dzikiej róży, lukrecji i aloesu, witaminy A, E, F.

Cena: 6-9 zł za 75 ml

Zapach: waniliowy, nie chemiczny, słodki, może ciut za słodki, ale ogólnie ok

Działanie 8 w 1, wg producenta:
- skutecznie i delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka,
- niweluje suchość i szorstkość skóry,
- wygładza nierówności,
- głęboko nawilża i odżywia,
- intensywnie regeneruje i odmładza,
- przywraca sprężystość i elastyczność,
- rozjaśnia przebarwienia i poprawia koloryt,
- koi i łagodzi podrażnienia. 

Moja opinia:
Krem ten wygrałam w jednym z rozdań blogowych.
Peeling drobnoziarnisty, taki bardziej na co dzień lub do częstego stosowania. Nie jest to na pewno mocny zdzierak.
Powiem szczerze, że nie podzielam aż tak bardzo zachwytów nad tym produktem, jaki daje się zaobserwować na blogach. Ogólnie przyjemny, ale ani specjalnie nie zdziera, bardziej tak masuje, dlatego można go stosować nawet codziennie. Nawilżenie też średnie. Jak ktoś ma faktycznie suche, szorstkie dłonie, to moim zdaniem mu nie pomoże. Taki produkt raczej dla osób, które mają skórę w dość dobrej formie i chcą utrzymać ten stan. Dla młodych kobiet. Co do przebarwień to już na pewno ich nie zmniejsza.

Na plus to jest wydajny, nie podrażnia, zapach ładny, utrzymuje się na skórze, ogólnie przyjemny w użyciu. I choć obecnie często go stosuję, to sama ponownie raczej go nie kupię. Niemniej jest tak wiele osób, dla których ten produkt jest prawdziwym numerem jeden, że watro sprawdzić go samemu.


3. Joanna - Naturia - peeling myjący z gruszką wygładzający
Peeling myjący zawiera nawilżający ekstrakt z gruszki oraz drobinki zcierające, które usuwają zanieczyszczenia oraz martwy naskórek.

Skład: Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Laureth-3, Sulfosuccinate Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Triethanolamine, Polyquaternium-7, Coceth-7PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Actinidia Chinesis Fruit Extract, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Synthetic Wax, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, CI:19140, CI:42090, CI:77499.

Zapach: gruszkowy, jak dla mnie rewelacja. Ostatnio ulubiony z całej serii, choć lubię jeszcze truskawkowy.

Cena: ok. 3.99 za 100 ml

Moja opinia:
Peeling występuje w kilku wersjach np. kiwi, pomarańcza, truskawka, porzeczka, grapefruit, gruszka i żurawina. Bardzo dobrze się sprawdza pod prysznicem. Drobinki nie są duże, zdzierak nie mocny. Stosuję go często, nawet co 2-3 mycie. Nie podrażnia. Nie trzeba już używać podczas mycia gąbki.

Minusem jest małe opakowanie, które szybko się kończy. Jeśli chcemy faktycznego odświeżenia i pobycia się martwego naskórka, trzeba użyć czegoś mocniejszego, bo jako zdzierak jest za słaby. Ale kiedy stosujemy go często pozwala utrzymać skórę w dobrej formie, gładką, miękką i oczyszczoną, więc w sumie mocniejszy peeling może być nam nie potrzebny. 

Fajny produkt, poręczny, można zabrać go na wycieczkę, zapach bardzo przyjemny i przyciągający, utrzymuje się na skórze. Dobrze myje i oczyszcza. Ale tak naprawdę to 3 mycia i pusta buteleczka. Wydajność bardzo kiepska. Niemniej kupuje te peelingi. Podoba mi się też opakowanie, duży plus dla twórcy. Szata graficzna i ogólny wygląd bardzo przyciąga i skłania do wrzucenia do koszyka. Z tego co widzę np. na blogach, to wiele osób je uwielbia i kupuje nagminnie. Także marketingowo firma zdała egzamin na 5. ;)

52 komentarze:

  1. Muszę kiedyś wypróbować ten pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam Naturie w wersji truskawkowej, pomarańcza i kiwi :) gruszki nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnością wypróbuje ten do twarzy :D Również mam cerę mieszaną i od czasu do czasu jakaś niespodzianka się pojawi... zazwyczaj przed większym wyjściem :/ A jaki używasz krem po tym peelingu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to używam różnych kremów do suchej lub odwodnionej skóry, np. oillan multi-lipidowy krem do cery bardzo suchej, Nivea aqua effect na noc lub Madame Lambre aquatique też na noc - wszystkie u mnie dobrze się sprawdzają. Peeling robię zawsze przed pójściem spać. :)

      Usuń
  4. Peeling Soraya i z Joanny mnie zaciekawiły. :)
    Pewnie oba przypadłyby mi go gustu, pierwszy bo dobrze zdziera, a drugi bo ładnie pachnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawi mnie ten peeling do rąk;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam żadnego, ale chyba z chęcią coś wypróbuję ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam tego peelingu z Soraya i bardzo go lubiłam, tak samo jak ten z Eveline:)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja skóra na szczęście sucha nie jest,więc ten peeling do rąk z eveline pewnie by mi wystarczył

    OdpowiedzUsuń
  9. Wo gruszkowy! No i teraz koniec - musze kupic ten peeling! ;D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam ten do dłoni i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mnie te peelingi nie kuszą.. do twarzy używam głównie korundu, do ciała obecnie poszukuję:) A do rąk chyba brak mi mobilizacji:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten peeling do rąk pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam peeling morelowy Soraya. Kiedyś stosowałam ten z St Ives, ale niestety przestali go produkować. Od tego momentu nie rozstaję się z Sorayą. Inne nie dorastają mu do pięt :) Też używam go co najwyżej raz w tygodniu, jest zdecydowanie zbyt mocny, żeby sięgać po niego częściej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam kosmetyki o zapachach owoców :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam zaufanie do :Soraya i Joanny, ale kosmetyki z Eveline, jakoś mi zupełnie nie odpowiadają:) Kwestia, co kto lubi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. peeling do dłni uwielbiam! do twarzy soraya był kiedyś moim ulubieńcem, teraz wolę bardziej naturalne

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Twoje kosmetyczne wpisy :) a jak chodzę po Rossmannie to się mega sugeruję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten peeling z Sorayi jest dla mnie niestety za mocny, strasznie podrażnia mi twarz :( Z Naturi mam waniliowy, w takim samym opakowaniu.. Nie widziałam gruszkowego szczerze mówiąc..

    OdpowiedzUsuń
  19. mam nadzieje ze stosujesz tonik przywracajacy Ph skorze bezposrednio po uzyciu pilingu?? Ten pierwszy mnie zainteresowal, :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc nie, po peelingu tylko krem.

      Usuń
  20. Wszystkie te 3 miałam, ten Eveline do rąk, był całkiem dobry, ostatnio robię własne peelingi i każdemu polecam :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja się zakochałam w peelingach Farmony! ;) są świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam 2 i 3 i bardzo je lubie;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ochotę wypróbować peeling do dłoni, naczytałam się na jego temat wielu pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie słyszałam o peelingach do dłoni:) Dobrze wiedzieć!!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. peelingi z naturii należą do moich ulubionych, z tym że do tej pory używałam tylko tych takich w wąskich wysokich buteleczkach. Zdecydowanie najlepszy był kawowy i truskawkowy :) mmm
    Jeśli mogę polecić jakiś dobry peeling, to skorzystam z okazji i polecę mój ulubiony firmy Clarena o zapachu cappuccino. Jest po prostu obłędny! ;) Nigdy żaden kosmetyk nie przyniósł mi tyle dobrych efektów co ten. No ale, nic co dobre nie może być tanie, także na ten peeling trzeba niestety trochę wydać. Kosztuje 50 zł za 250 ml, ale naprawde warto, bo nawilża, wygładza, usuwa martwy naskórek przy czym nie wysusza. Dzięki twojej notce wpadłam na pomysł, żeby go zrecenzować na blogu hehe ;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Peeling o zapachu cappuccino - to brzmi bardzo zachęcająco. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Peeling z Soraya do twarzy chętnie wypróbuję. Pod prysznic często stosuje różne peelingi bardziej kierując się głównie ceną i zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  28. ten z Joanny uwielbiam za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeśli lubisz korzenne aromaty, to polecam peeling myjący Farmona Tutti Frutti "Karmel i cynamon". Jest bardzo delikatny (to raczej żel z drobinkami), ale pachnie obłędnie *_*

    Z kolei do twarzy używam (zamiennie) Dax Cosmetics z drobinkami orzecha lub peelingu Ziaja Pro z mikrogranulkami - obydwa mocne, ale skuteczne (mam cerę mieszaną).

    P.S. Widzę, że obie lubimy polskie marki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Peelingi do ciała z Joanny bardzo lubię. :) Zapachy mają świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. wszystkie kosmetyki joanny do ciała z serii tych owocowych zniewalają mnie smakiem, mam kilka różnych żeli i pilingów w łazience, a i tak jak idę na zakupy przywlokę jakiś nowy z sobą :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam żadnego z nich, ale zainteresował mnie ten od Soraya. Muszę wypróbować na mojej cerze!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uwielbiam ten peeling z Sorayi. Zapach - faktycznie bardzo ładny, a efekt ścierający myślę, że każdej by zaimponował :)

    OdpowiedzUsuń
  34. I love peelings for this time of the year!

    OdpowiedzUsuń
  35. Z powyższych produktów mam peeling do dłoni oraz ten do ciała. Lubię je stosować, choć faktycznie - nie należą do mocnych zdzieraków. Mimo wszystko - po ich zastosowaniu skóra jest przyjemnie gładka :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię pilingi :) Jestem od nich uzależniona :)
    Piling morelowy używałam wielokrotnie, swojego czasu był to mój ideał :)
    Do momentu aż nie poznałam skuteczności korundu kosmetycznego :)
    Teraz jestem od niego uzależniona i chyba już nic lepszego nie odkryję :) osobiście polecam :)
    Życzę również całkowicie niekomercyjnie mnóstwo miłości przez cały rok :*****

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo






    OdpowiedzUsuń
  37. Peeling z soraya już mi się kończy i waniliowy do dłoni eveline powoli też. Oba bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  38. Peeling z Sorai do twarzy jest moim ulubionym - juz nie pamiętam kiedy kupiłam pierwsze opakowanie, ale jestem mu wierna od lat i nawet nie rozglądam się za innym (choć ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałam...ostatnio czytałam pozytywne opinie nt. peelingu z Organic, cena trochę mnie odstrasza, no i ja wolę takie lepsze zdzieraki, a nie jakieś tam enzymy ;-) dlatego na razie się wstępnie zastanawiam...). Do rąk używam peelingu z Perfecty (z serii Body), taki też gruboziarnisty, z rozpływającymi się drobinkami cukru - dla mnie rewelacyjnie wygładza, choć problemów ze skórą rą nie mam większych ;-). A Joannę, tak jak i Ty, uwielbiam za zapach - fakt, opakowanie jest tyci tyci, więc zazwyczaj kupuję na wyjazdy i stosuję zamiast żelu pod prysznic, w domu yżywam zazwyczaj peelingu Eris, z serii antycellulitysowej (fajny zapach i dobry scrub, i najważniejsze dla mnie - nie zostawia tłustego filtru na skórze), albo peelingu Tutti Frutti z Farmony (za podobne odczucia użytkowo - zapachowe). Ufff, to się rozpisałam ;-) Pozdrawiam serdecznie :-))

    OdpowiedzUsuń
  39. Pierwszy z opisanych peelingów naprawde mnie zachęcił. Nie często takich używam. Mam w domu dwa ale naprawde rzadko po nie sięgam ;p

    OdpowiedzUsuń
  40. o ten z joanny bardzo mnie kusi, ale nie spotkałam go jeszcze..

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam ten peeling do dłoni i bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja tez zużywam juz 3 opakowanie tego peelingu firmy Soraya i nigdy nie wymienię na żaden inny! Ten peeling jest niezwykle skuteczny ale delikatny. Peeling super złuszcza martwy naskórek nie podrażniając przy tym skory, nie wywołując zaczerwień. taka tubka starcza na bardzo długo, peeling jest gesty ładnie pachnie. Moim zdaniem rewelacyjny produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam ten peeling do dłoni, całkiem spoko choć wole inny:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Peeling do ciała bardzo mi się spodobał. Twarz mam suchą to nie mogę stosować pelllingów ale do ciała wypróbuję. :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałam ten peeling Soraya i byłam z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  46. używałam peelingu gruszkowego z joanny i byłam bardzo zadowolona :) mam jeszcze jedno opakowanie w zapasie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ja uwielbiam peeling morelowy soraya - używam od bardzo dawna i nie wymienię na zaden inny - peeling super zluszcza martwy naskorek, wygładza i oczyszcza a przy tym nie podrażnia- polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. peeling Soraya mam już dłuższy czas, chociaż używam dość często, też go lubię, jest wydajny i skuteczny. Używam naprzemiennie z peelingiem z Biodermy. Kiedyś używałam peelingu do rąk Eveline, całkiem fajnie się sprawował, ale z Naturii nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie