piątek, 18 października 2013

PIELĘGNACJA W CIĄŻY - KREMOWY ZAWRÓT GŁOWY

Rozstępy to zmora z jaką zmaga się spora część kobiet w ciąży. Najlepiej zatem jak najwcześniej zacząć dbać o skórę, która ma przed sobą nie lada wyzwanie. Drogerie oferują różnego rodzaju kremy, jednak w sumie chyba wszystkie można stosować dopiero od 4 miesiąca ciąży. Firmy tym samym zabezpieczają się przed ewentualnymi oskarżeniami dotyczącymi uszkodzeń płodu w tym początkowym okresie, który, jak wiadomo jest bardzo istotny dla rozwoju dziecka. Myślę, że nie warto ryzykować i zacząć stosować te produkty zgodnie z tym co pisze producent. Ja w pierwszych miesiącach w poprzedniej ciąży i teraz stosowałam na brzuch jedynie oliwkę dla dzieci, która jednak przy coraz większym rozciąganiu się skóry nie sprawdza się i nie zabezpiecza przed ewentualnymi rozstępami.

Będąc ostatnio w Rossmanie  postanowiłam kupić olejek do pielęgnacji ciała Babydream fur Mama. Przypomina ona zwykłą oliwkę, jest jednak trochę gęściejszy. Zapach nieco mdły. Jak ktoś jest wrażliwy na zapachy w ciąży może mu on przeszkadzać. Nie lepi się, ale istnieje ryzyko, że może pobrudzić ubranie. Może być skuteczny, ale tylko przy nie za dużym jeszcze brzuszku, na bardziej naciągniętą skórę będzie stanowczo za słaby, nie uelastyczni jej wystarczająco i moim zdaniem nie ma co liczyć, ze zabezpieczy nas przed rozstępami. Jednak na okres powiedzmy 4-5 max 6 miesiąc jest ok.
Do plusów można zaliczyć cenę (250 ml. za ok. 10 zł.), a nie ukrywajmy, że produkty przeznaczone dla kobiet ciężarnych są dosyć drogie. Gdyby po zakupie nam jednak nie odpowiadał, można go wykorzystać do.. olejowania włosów. Wiele osób stosuje go właśnie do tego celu, chwaląc jego skuteczność w tym względzie.  Jeśli ktoś nie wie na czym polega olejowanie zapraszam po więcej informacji tu KLIK U mnie chyba tak się skończy, bo raczej nie wykorzystam całego opakowania i wcześniej zakupie inny krem.


W poprzedniej ciąży stosował krem z Zaji Ziajka Mamma Mia - zero rozstępów i szybka regeneracja skóry po porodzie. Smarowałam się jednak 2 razy dziennie, a w 8-9 miesiącu, kiedy miałam strasznie naciągniętą skórę i uczucie, że zaraz mi ona pęknie nawet co 3-4 godziny. Poszło mi sporo opakowań, jednak było warto. Nawet lekarz mówił, że mam wyjątkowo ładną skórę na brzuchu. ;) Niestety obecnie nie ma już tego kremu w ofercie. Został zastąpiony innym. Różni się opakowaniem, wielkością (stary 150 ml, nowy aż 270 ml) oraz ceną - jest droższy. Dlatego nie kupiłam go od razu, ale przy najbliższej okazji jednak go wezmą. Mam nadzieję, że składu zbytnio nie zmienili.

W aptece dostałam kilka próbek kremów dla dzieci oraz Mustelę 9 Miesięcy, którą wiele osób chwali, jednak jej cena za 75 ml to ok. 90 zł

Jeśli któraś z Was chciałabym przetestować krem Mustela to zapraszam TU. Po zapisaniu się do klubu Mustelii można otrzymać jeden z trzech zestawów próbek . :)

ps. Moje opinie o kremach są oczywiście subiektywne i różnie dana skóra może na nie reagować :)

27 komentarzy:

  1. ja na początku z tym szalalam a później mi sie nie chciało ;), nie mam ani jednego rozstępu :), jestem zdania że zalezy to od predyspozycji ale zapobiegac przecież można ;), buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od genów zależy na pewno sporo. U mnie bez kremu popękała by skóra na bank.

      Usuń
  2. babydream jest świetny żel pod prysznic, lubię ten zapach i jest taaki delikatny ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam olejek ze słodkich migdałów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy blog! śliczne stylizacje <3
    zapraszam do mnie, jeśli Ci się spodoba może zaobserwujesz:>?
    www.high-heeled-view.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie byłam tu u Ciebie, jesteś w ciąży? Gratuluję kochana!!! :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, dbaj jak tylko możesz, teraz jest masa kremów..pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy post ! Tu akurat musze powiedziec ze nic nie stosowalam :) i niemam zadnych rozstepow mysle ze to dlatego ze getentycznie mam po mamie :) mysle ze to duzy problem dla dziewczy ktore caly czas byly szczuplutke no a w ciazy wiadomo sie nabiera kilogramow . i fajnie ze morzna temu pomoc i jakos zapobiec :) pozdrawiam i zycze pieknej soboty xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Ja zawsze byłam szczupła i właśnie takie osoby najbardziej są, moim zdaniem, narażone na rozstępy, bo skóra nie jest przyzwyczajona do takiego rozciągania się. Ja w tych ostatnich 2 mies. miałam bardzo nieprzyjemne uczucie, że zaraz mi skóra pęknie, czułam niemal taki ból - nie wiem jak to opisać, dlatego kremy dawały nie tylko ochronę, ale poczucie ulgi, lepszego komfortu.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. A ja trosze mysle ze to bardziej jest genetyczna sprawa z tymi rozstępami :) jedna dba i ma inna nie dba i nie ma :) ale zawsze warto dbać o siebie, a tym bardziej w ciąży :) Pozdrawiam i wszystkiego dobrego !

    OdpowiedzUsuń
  9. Tu muszę Cię kochana zdziwić, bo krem, który odradzasz używałam prawie całą ciążę i nie mam rozstępów :D Nic mi się po nim nie działo i jednocześnie dawał ulgę mojej skórze ;) także ja jestem jego fanką i bardzo go chwalę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że Tobie służył. Moje opinie są oczywiście subiektywne :)

      Usuń
  10. Witam:-)
    Po pierwsze gratuluję i życzę dużo zdrówka:-) ja też niedawno przez to przechodziłam, mój synuś na dniach kończy dwa miesiące:-)
    Ja stosowałam z tej firmy krem- balsam na rozstępy( taki różowy) i bardzo mi odpowiadał pod każdym względem. Rozstępów nie mam ale bardzo się tego obawiałam. Ale jak to już tu wszystkie zgodnie stwierdziłyśmy, za ich powstawanie odpowiada tak wiele czynników, że ciężko powiedzieć czy da się ich uniknąć dzięki odpowiedniej pielęgnacji czy odpowiednim genom:-) Jednak lepiej zapobiegać niż leczyć:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się cieszę, że dołączyłaś do mojej rozdawajki :) Serdeczne gratuluję Ci drugiego już brzuszka i życzę mnóstwo zdrowia, siły i leciutkiego porodu :) No i oczywiście zero rozstępów. Ja w swojej pierwszej ciąży na szczęście nie miałam problemu z rozstępami. Ale kto wie co będzie kiedyś. Zachowam w pamięci Twoje rady :)

    Ściskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm ja stosowalam zwykłą oliwkę , a w drugiej ciąży Fissan krem . Myślę jednak ze bardziej pro psyche i na wszelki wypadek . Nie czułam jakiegoś naciągania skóry itp .. W pierwszej przybyło Mnie niewiele 9,5kg mała piłeczkę więc myślałam ,że dlatego nie mam śladów , w drugiej było plus 16 kg i spory balon i też nic . Więc myśle ze te kremy to nie zapobiegają niczemu , może rzeczywiście przynoszą doraźną ulgę , ale tak naprawdę to czy pojawią się rozstępy czy nie decyduje genetyka .
    Chociaż lepiej coś robić niż nie robić ,żeby nie mieć do siebie pretensji .
    ALe
    Pochwalam Twoj wybór , nie ma sensu trfonić fortuny , oliwka czy dobre natłuszczanie jeżeli nie wystarczy to i krem za tysiące też nie !!!
    Pozdrawiam , życzę zdrówka i trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  13. oj ja akurat nie potrzebuje takie kremku, ale moze kiedys :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Proponuję krem marki Mustella. Dostępny jest tylko w aptece i to często na zamowienie. No i cena też pozostaje dużo do życzenia, ale efekty są. Ani jednego rozstępu i uczucie nawilżenia do ok 10 godzin.

    www.antymarka@blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja od początku używam Babydream, ale nie olejku, tylko balsamu. Nie brudzi ubrań, ale przez chwilkę się klei jak to balsam. Chcę z czasem zacząć stosować coś lepszego, dlatego chętnie wypróbuję Ziajkę o której napisałaś:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja męczę się z rozstępami, mimo że nigdy w ciąży nie byłam. Może zastosuję coś z Twoich propozycji ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo przydatny wpis dla przyszłych mam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo fajny, inspirujący post <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Dawno do Ciebie nie zaglądałam, a tu taka niespodzianka. Gratuluję! Aha i pięknie wyglądasz.
    Ja będąc w ciąży nie stosowałam żadnych kremów na rozstępy i na szczęście ich nie mam, ale teraz już pewnie nie byłabym taka odważna, ale kilka lat temu praktycznie nie stosowałam żadnych kosmetyków, więc tego też.
    Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja stosuję Mustelę choć ubolewam trochę nad ceną...Opakowanie wystarcza mi średnio na miesiąc. Pierwsze kremy były bezwonne, ostatnio zaś trafiłam na zapachowy egzemplarz:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Osobiście bardzo polecam ten olejek z Rossmana dla kobiet w ciazy. Na poczatku wydawałam fortune na oliwkę BioOil potem odkryłam cudo z Rossman i uważam ze jest rewelacyjna ! w jego składzie same naturalne składniki , m.in olejek migdałowy

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi również olejek z Rossmana bardzo się spodobał, ale w szczególności do włosów :) Na początku mojego włosomaniactwa działał cuda na mojej głowie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i Waszą obecność u mnie :)

Ps. Reklamy kasuje, więc proszę o ich nie umieszczanie